Tytułem wstepu wypadało by sie jakoś przedstawić, więc do rzeczy.
W pokera pykam od około 2,5 roku może ciut dłużej z tym, że 2 lata grałem czysto rozrywkowo(czytaj jak donk) a od poczatku tego roku postanowiłem się troszkę przyłożyć co zaowocowało zaprzestaniem wpłat na konto pokerstars. Udało mi się grę na tyle poprawić, że w tej chwili mogę sobie od czasu do czasu coś wypłacić. I dobrze
Moja gra obraca sie wokół sithów oraz mtt, gram na mikro stawkach(1-5$) głownie stoły 9 osobowe oraz moje ulubione mtt, niestety z racji że nie moge na razie pozwolic sobie na kilku godzinne siedzenie przed kompem ograniczam się do turków w których bierze udział max 300 osób więc często są to inne odmiany pokera niż hnl, co w sumie jest miłą odmianą. I tak jak kiedyś nie przepadałem za omahą tak teraz pomału…. no zobaczymy co z tego będzie.
Cashów nie ruszam, nie dotykam. Próbowałem, raz było lepiej, raz gorzej, głównie gorzej.Do tego mało akcji na stołach, lub jakieś donkerskie popisy. Spróbowałem, nie smakowało, dziękuje.
Sukcesy? Na razie szału nie ma ale od czasu do czasu coś skeszuje i jest ok. Najbardziej cenie miejsce 6/1110 w turku za 2,25E ale mam nadzieje że wkrotce ten wynik pobije.
Styl gry aaaaa…. Hu go wie, anarchistyczny z domieszką reggae 🙂
No dobra tyle o sobie, taa…i co ja chciałem jeszcze , miałem zacząć bloga na początku miesiąca ale jak widać mała obsuwa nastąpiła, niemniej założyłem sobie że w czerwcu bedę miał 500$ na czysto, zapewne dla wielu to śmiech na sali ale dla mnie to Mount Everest i K2 razem wzietę, ale mineła połowa miesiąca i nie jest tak zle jak sądziłem. Na dzień dzisiejszy jestem ~ 180 $ do przodu i dobrze. Tak trzymaj Ospa stary motherfuckerze.
A teraz z innej beczki
Od dłuzszego czasu obserwowałem sytuacje wokół pokera w Polsce i mam kilka wniosków.
Wiadomo że jest zle, ale czy tylko przez ministra Kapice chyba nie, podobno ambasadorem pokera w Polsce (nie wiem czy z nadania jakiegos pokerroomu czy też z innej inicjatywy) jest jakiś włoch z programu „Europa da się lubić” -ktoś kojarzy ? – nie bardzo?
No własnie to troche problem ,nie wypłyniemy na powierzchnie angazując takie płotki do popularyzacji tej gry, owszem zaangażowanie kogoś bardziej znanego to niewątpliwie koszt ale bez zaistnienia w mediach poker zawsze będzie zaściankiem, podobno Robert Kubica lubi pograć i całkiem niezle mu to idzie,takie fakty trzeba wykorzystywac i nagłasniać, a podejrzewam ze znalazło by się wiecej znanych osób spędzających wolny czas pykając w pokerka, trzeba szukać takich ludzi. Ale żeby zmienić wizerunek tej gry (obecny to nieukrywajmy w powszechnej opini jest marny-gra dla cwaniaczków oszustów i półswiatka-) musi byc zachowana pewna selekcja. Robert Kubica jak najbardziej tak ,wzbudza zaufanie ,człowiek sukcesu, ale juz np jakiś piłkarz niekoniecznie bo wiadomo że futbolisci to „tępaki z nadmiarą kasy”. I tu pewna zagwozka w postaci Michała Wiśniewskiego otóż facet robi wiele dla popularyzacji pokera i być może prywatnie to spoko gośc ale wizerunek ma cholera marny, kilkaset żon, włosy farbuje częsciej niz ja je myje i żeby nie było mam to gdzieś, ale to nie ja decyduje o legalizacji pokera, a Ci którzy mają na to wpływ patrzą własnie przez taki pryzmat ,-o ekscentrycznemu kolesiowi nudzi sie spiewanie to wziął sie za pokera i jeszcze chciałby go zalegalizować gnojek, pewnie nie ma co z kasą robi- Jestem przekonany, że tak to może wyglądać i że mimo dobrych chęci p.Wiśniewski nie jest najlepszą osobą która powinna zabierać głos w sprawie legalizacji poksa sorry „jak Cie widzą tak Cie piszą” a w tym przypadku to szkodzi.
No niestety, najpierw trzeba zmienić wizerunek pokera, to jest podstawa, przekonać odpowiednich ludzi wzbudzających powszechną sympatie,a przez to i zaufanie ,żeby mówili o tym że lubią i grają w pokera, przeanalizować sytuacje jak rozwiazano kwestie gry w innych krajach i podpierać się wnioskami w debacie o legalizacji i dać na mszę bo w tej chwili to chyba cudu potrzeba zeby było lepiej.
Ok stop starczy wracam do gry na koniec miesiąca zdam relacje z wypełnienia lub nie założenia dotyczącego kasiorki i może bede miał jeszcze jakieś rozkminy to je tu wyleje. Cześć
—————————————————————————————————————————-
Na zapleczu
A co mi tam wrzucam takie muzyczne fascynacje nastepnym razem o tym wiecej napisze, a teraz salmonella dub chłopaki z Nowej Zelandii w dwóch jakże odmiennych wcieleniach miłego/niemiłego słuchania



