Pokerowa kartka z kalendarza – kupiony rekord na FTOPS (21 lutego)

2

Nie tak dawno William Kassouf bez gry w heads-upie został zwycięzcą High Rollera na EPT Praga, choć miał mniej żetonów od swojego rywala i zgarnął mniej pieniędzy. Podobne praktyki nie są nowością, nawet jeśli chodzi o pokerowe rekordy. Równo siedem lat temu przejście do historii kupił sobie Yuval „yuvee04” Bronshtein.

Za czasów świetności Full Tilt Poker flagowy festiwal tego poker roomu – Full Tilt Series of Poker, traktowany był na równo z rozgrywanym na PokerStars festiwalem WCOOP. Do zgarnięcia na FTOPS były oczywiście wielkie pieniądze, ale też sława i uznanie pokerowej społeczności. W 2010 roku trwała rywalizacja o to, kto jako pierwszy zdobędzie cztery tytuły w tym cyklu.

Dokonał tego Yuval „yuvee04” Bronshtein, a jego historia na FTOPS z pewnością jest niecodzienna nie tylko z tego powodu. Pierwszy mistrzowski tytuł zdobył jeszcze w 2006 roku, kiedy okazał się najlepszy w turnieju Stud Hi/Lo za 109$, dzięki czemu otrzymał ponad 17.000$.

To jednak nic w porównaniu do wyczynu z 2008 roku, kiedy Bronshtein wygrał dwa turnieje FTOPS jednego dnia! Biorąc pod uwagę, że dawniej festiwalowe harmonogramy w sieci były nieco bardziej okrojone niż teraz, to osiągnięcie robi wrażenie. Trzeba dodać do tego, że oba zwycięstwa miały miejsce w zupełnie różnych odmianach pokera (H.O.R.S.E. i Turbo NL Holdem).

W pierwszym z nich zagrało 655 osób, w drugim zdecydowanie więcej, bo aż 3.472. Izraelczyk za dwa mistrzowskie tytuły otrzymał ponadto wypłatę w wysokości ponad 172.000$, a jego osiągnięcie na stałe przeszło do historii pokera online.

W 2010 roku o Bronshteinie znów zrobiło się głośno, choć niekoniecznie w pozytywnym kontekście. Izraelczyk tak bardzo chciał bowiem zostać pierwszym graczem, który wygra cztery tytuły na FTOPS, że ten ostatni po prostu sobie kupił. Gdy w turnieju Pot Limit Omaha za 100$ zostało trzech graczy, rozpoczęły się rozmowy o dealu. Pokerzyści doszli do porozumienia, a Izraelczyk zaproponował im dodatkową gotówkę w zamian za oddanie zwycięstwa w turnieju – jednemu z rywali musiał zapłacić 7.500$, drugiemu 5.000$.

Po dogadaniu się obaj jego przeciwnicy zaczęli pasować karty, tak aby bez gry wszystkie żetony trafiły do Yuvala. Właśnie w ten sposób zdobył on czwarty tytuł FTOPS, co wywołało oczywiście spore kontrowersje w pokerowej społeczności. Zażarta dyskusja trwała między innymi pod naszym ówczesnym newsem. Większość potępiała to zachowanie, ale nie brakowało też odmiennych opinii:

Pisząc komentarz sam zmieniałem zdanie 3 razy. Zauważcie, że on zaproponował to już po dealu. Tzn, gra o pieniądze została zakończona, grali o tytuł i (prawdopodobnie) jakieś punkty. Tak naprawdę było 3 zwycięzców i tak powinno to się liczyć. Ale ponieważ zwycięzca może być tylko 1 (co w pokerze nie jest prawdą). Dealując Yuval pozbył się swojej głównej przewagi- presja na przeciwnikach była dużo mniejsza. A że wiedząc to kopsnął im trochę grosza, bo turniej już się skończył, no problem. W sumie nawet ciekawiej, że wygrał turniej sprytem i dealem (bardzo ważny element gry) to nawet lepiej niż all in pre flop na coinflipie…

Jak widać, po latach dyskusja na ten temat jest bardzo podobna, co widzieliśmy we wspominanym na początku przypadku Kassoufa. Bronshtein z pewnością na zawsze przeszedł do historii, ale jedno trzeba Izraelczykowi oddać – w tamtych czasach był świetnym pokerzystą. Wygranie czterech turniejów FTOPS w czterech różnych odmianach pokera to mimo tej jednej kontrowersji naprawdę duży wyczyn.

O pokerze pisze od 2013 roku, głównie na Pokertexas. Dziennikarstwem zajmuje się jeszcze dłużej, choć głównie w wydaniu piłkarskim i tenisowym. Pasjonat sportu i gaduła.

2 KOMENTARZE

  1. Jaka dyskusja po latach tu nie ma zadnej dyskusji – chipdumping = ban i kasa z top3 procentowo dla reszty co schashowali tu nie ma ŻADNEJ GADKI

    • Akurat nie – żaden z nich nie robił nic, co szkodziło reszcie uczestników turnieju, bo zostali tylko we trzech i każdy się zgodził na takie warunki. Mało sportowe, ale jednak zgodne z regułami.

Comments are closed.