Czego potrzeba pokerowi do tego, aby cały czas się rozwijał i stawał się jeszcze bardziej popularny? Na pewno dobrych regulacji prawnych, ale przede wszystkim zainteresowania telewizji, a to można osiągnąć tylko wtedy jeśli poker będzie ciekawy dla ludzi niezwiązanych z pokerowym środowiskiem.
Portal WickedChopsPoker.com stawia tezę, że dzisiejszy poker jest po prostu nudny dla ludzi spoza środowiska, a jest to efektem braku ciekawych osobowości, które mogłyby być prawdziwymi ambasadorami pokera. W artykule „Pustka pokerowych osobowości” możemy znaleźć listę graczy, którzy są rozpoznawalni poza pokerowym środowiskiem i jest to lista bardzo krótka. Mamy na niej bowiem tylko sześć nazwisk: Daniela Negreanu, Phila Hellmutha, Doyla Brunsona, Phila Ivey, Chrisa Moneymakera oraz Antonio Esfandiariego.
Wyłączając z tego grona lokalne gwiazdy, jak Martin Staszko swego czasu w Czechach czy dzisiaj Dominik Pańka w Polsce, trzeba przyznać, że ciężko byłoby nam dopisać do tej listy jeszcze jakieś nazwiska. Może wypadałoby tam umieścić jeszcze Bertranda „Elky” Grospellier, ale jego obecność na liście wielkich gwiazd byłaby tak samo naciągana jak obecność Antonio Esfandiariego.
Dlaczego nie ma wielkich, pokerowych osobowości, wielkich gwiazd, które rozpalałyby wyobraźnię nie tylko pokerowych fanów? Mamy całe mnóstwo młodych graczy z wielkimi sukcesami jak np. Ole Schemion, Marvin Rettenmaier, Sorel Mizzi, Philipp Gruissem, Jason Mercier, Mike McDonald czy Isaac Baron i można by tak wymieniać długo. Chyba jednak nikt nie ma wątpliwości, że żaden z tych graczy nie jest rozpoznawalny poza pokerowym środowiskiem.
W swoim artykule WickedChopsPoker stawia tezę, że problem polega na tym, że dla przeciętnego odbiorcy turnieje pokerowe w ostatnich latach wciąż wygrywa ten sam zawodnik. Młody, biały, ubierający się i zachowujący tak samo jak wszyscy inni zwycięzcy. Można do tego dodać jeszcze, że każdy z tych graczy mówi mniej więcej to samo: pokera uczył się online, rozgrywa mnóstwo rozdań, poker to gra umiejętności, wiele czasu poświęca na analizę i ciężko pracuje na swoje sukcesy. To wszystko prawda i trudno robić komuś zarzucać wypowiadanie takich akurat słów, ale faktem jest, że w pokerze, w ostatnich latach brakuje zwycięzców o ciekawej osobowości, ludzi z ciekawą historią, po prostu ludzi, którzy swoją osobą byliby w stanie zainteresować masową publiczność. Wiele z tych osób, które w ostatnich latach odnosiły wielkie sukcesy to są znakomici pokerzyści, mają tylko jedną wadę – są po prostu nudni.
Tymczasem poker, aby być ciekawym, aby dobrze sprzedawać się w telewizji potrzebuje wielkich osobowości i ciekawych historii. Jako przykład podaje się relacje z WSOP w ESPN. W 2008 roku w finale WSOP zagrał Dennis Philips – sympatyczny, starszy facet, z którym utożsamiała się kluczowa część telewizyjnej publiczności, czyli biali mężczyźni w nieco starszym wieku. W 2009 roku finał był jeszcze lepszy, bowiem zagrali w nim m.in. Phil Ivey oraz kompletny amator, wzbudzający wielką sympatię drwal Darvin Moon. W tych dwóch latach wyniki oglądalności pokera w ESPN był bardzo dobre. A co się stało później? W kolejnych latach finały były prawie identyczne, składały się z dość młodych graczy, mądrych, inteligentnych pokerzystów online. Wielu z nich było bardzo dobrymi graczami, ale nie byli w stanie zainteresować większej widowni. Relacje zmieniły się więc w bardziej skupione na czysto-pokerowej publiczności.
Przeciętnego widza jednak nie interesują „zakresy kart”, „zakresy 3-betowania bez pozycji” i inne dziwne terminy, które nie są dla niego ani zrozumiałe, ani ciekawe. Przeciętny widz, a więc i telewizja potrzebują wielkich osobowości, ciekawych historii i wielkiego show.
Ciężko nie zgodzić się z tezami zawartymi w artykule „Pustka pokerowych osobowości”. Każdy sport przyciąga zainteresowanie przeciętnego widza wielkimi gwiazdami. Są ludzie nie oglądający piłki nożnej, ale obejrzą mecz z Leo Messim czy Cristiano Ronaldo, narciarstwo alpejskie nie pasjonuje może mas, ale nazwisko szalonego Bode Millera zna z pewnością znacznie więcej osób niż ogląda relacje z zawodów. Tego samego potrzebuje poker – kogoś szalonego jak Bode Miller, kontrowersyjnego jak Dennis Rodman, niepokornego jak Zlatan Ibrahimovic. Czy takie, nowe gwiazdy pojawią się w najbliższym czasie?
Na podstawie – „The Poker Personality Void” – wickedchopspoker.com



