Poker i inteligencja nie zawsze idą w parze?

Biorąc pod uwagę, że poker jest grą z bardzo prostymi zasadami, ale z bardzo skomplikowaną strategią wydawać by się mogło, że najinteligentniejsza osoba przy pokerowym stole zawsze powinna być zwycięzcą, nie zawsze się tak jednak dzieje. Dlaczego? 

Ciekawy artykuł na ten temat znalazłem na stronie pocketfives.com. Jego autor idzie jeszcze dalej i twierdzi, że podczas większości gier osoba z największą inteligencją oraz największy zwycięzca to najczęściej dwie różne osoby. Czy to oznacza, że inteligencja nie jest w pokerze potrzebna? Nic bardziej błędnego, jednak musimy zdawać sobie sprawę z niebezpieczeństw i pułapek, które czekają na inteligentnych i myślących graczy.

Cechy dobrego gracza to: dyscyplina, przebiegłość, świadomość strategii, otwarty umysł oraz pracowitość. Aby stać się znakomitym graczem potrzeba nam jeszcze: umiejętności analitycznych, matematycznych oraz psychologii. Dopiero spośród tych, którzy posiądą te wszystkie cechy najlepszym okaże się ten, który jest najinteligentniejszy i będzie potrafił je w najlepszy sposób wykorzystać. W czym więc tkwi problem myślących graczy o wysokim IQ? 

Wiele osób zakłada, że nasz przeciwnik myśli tak ja my myślimy. W przypadku inteligentnych graczy objawiać się to może w obstawianiu przeciwnika na wyższy poziom myślenia niż ten, na którym on naprawdę funkcjonuje. Aby to lepiej zobrazować przedstawmy poziomy pokerowego myślenia: 

Poziom 1 – Jakie mam karty? 

Poziom 2 – Jakie karty ma mój przeciwnik? 

Poziom 3 – Co mój przeciwnik myśli o moich kartach? 

Poziom 4 – Co mój przeciwnik myśli, że ja myślę o jego kartach? 

itd.

Biorąc pod uwagę powyższe poziomy myślenia pokerzystów największą przewagę nad naszym rywalem osiągniemy będąc dokładnie jeden poziom wyżej od przeciwnika. Tutaj spora część inteligentnych graczy napotyka na poważny problem. Ponieważ traktują oni przeciwników przez pryzmat własnej osoby często przeceniają ich poziom myślenia co powoduje, że sami zaczynają grać dwa albo i więcej poziomów wyżej niż przeciwnik, a to prowadzi już do przegranych i sporych pokerowych strat.

Najlepszym przykładem na zobrazowanie tego problemu jest słaby przeciwnik grający na Poziomie 1, a my przeceniając jego zdolności gramy na Poziomie 3. Jeśli nasz rywal myśli tylko o swoich kartach i o tym jak one pasują do kart na stole to próby reprezentowania jakiejkolwiek ręki przez nas muszą okazać się nieudane i doprowadzić do przegranych rozdań. Aby osiągać jak najlepsze wyniki przeciwko takiemu graczowi musimy grać na Poziomie 2 i nie próbować reprezentować żadnych kart, ale skupić się tylko na odpowiedzi na pytanie "Jakie karty ma nasz przeciwnik?". 

Kod do rejestracji: POKERTEXAS

Oczywiście, aby rozpoznać grę sposób myślenia przeciwnika potrzebujemy czasu i obserwacji jego gry. Najważniejsze jest jednak aby tego typu obserwacje i wyciągane z niej wnioski nie były poprzedzone żadnymi wcześniejszymi założeniami w stylu "Na tym poziomie to już nikt nie gra tylko swoimi kartami, więc muszę uznać, że przeciwnik jest przynajmniej na poziomie 2". 

Drugi problem z jakim mogą spotkać się inteligentni, ale nie w pełni wyedukowani pokerowo gracze ma związek z tym co napisałem powyżej. Mike Caro zdefiniował ten problem jako "Fancy Play Syndrom". Inteligentni gracze często próbują zbyt skomplikowanych i zbyt "wyszukanych" zagrań w sytuacjach, w których zwykła i prosta decyzja byłaby najlepsza. Ma to oczywiście związek z przecenianiem umiejętności rywali i podobnie jak w sytuacji z poziomami myślenia może mieć zgubne skutki. Często, szczególnie na niskich i średnich stawkach, najprostsze rozwiązania są najlepsze, jednak granie pokerowego ABC, czyli granie agresywnie i mocno silnych rąk i pasowanie słabych układów wydaje się inteligentnym graczom zbyt proste, wydaje im się, że tak grając stają się czytelni i na siłę starają się wzbogacić swoją grę o różnego rodzaju "podstępne" zagrania. O ile takie zagrania stosować będą tylko w odpowiednich sytuacjach i niezbyt często to nie ma w tym nic złego, jednak gdy prowadzi to do całkowitego rozregulowania i zbyt częstego grania "check" przy silnych rękach oraz betowania słabych układów zaczyna prowadzić do pogorszenia wygranych i niepotrzebnej frustracji. 

Jak więc widać przecenianie umiejętności przeciwników może okazać się równie zgubne dla naszej gry jak ich niedocenianie. Po raz kolejny dochodzimy do wniosku, że poker jest "szukaniem złotego środka". Zarówno jeśli chodzi o agresję, dobór kart jak i ocenę poziomu gry i myślenia naszych przeciwników. Jakiekolwiek odchylenia od wspomnianego "złotego środka" mogą prowadzić nas do porażek i wyników znacznie odbiegających od naszych możliwości. 

Kod do rejestracji: POKERTEXAS