Patrik Antonius – Wszystko, co tracę przeciwko rywalom w kontekście GTO, nadrabiam instynktem

0
Patrik Antonius EPT

Patrik Antonius przez lata uczestniczył w grach cashowych na najwyższe stawki – z sukcesami zarówno live, jak i online. 38-letni Fin wygrał również największą pulę w historii telewizji, gdy pokonał Viktora Bloma z rozdaniu wartym 1,3 mln dolarów. O grach cashowych, zainteresowaniu turniejami i kilku innych rzeczach opowiada w najnowszym wywiadzie.

– W 2018 roku grałeś o wiele więcej turniejów niż w poprzednich latach. Chciałeś w ten sposób nieco odpocząć od grindu? Wciąż grasz dużo cashówek?

– Już w 2017 roku zagrałem w kilku turniejach i spodobało mi się to. Niestety nie grałem w zbyt wielu turniejach w USA z powodu podatków, które zabierają dużo wartości z High Rollerów. Grałem jednak w dużych turniejach w Europie i innych częściach świata. A przy okazji zawsze gdzieś pojawiają się jakieś gry cashowe na wysokie stawki.

Swego czasu grałem sporo w Vegas, ale przez ostatnie półtora roku było tego niewiele. Poza tym grałem ogólnie nieco mniej, ponieważ zajmowałem się innymi rzeczami. Przede wszystkim aplikacją First Land of Poker. Miałem też swoje live eventy, które jeszcze będą miały miejsce. Skupiam się jednak głównie na Europie, dlatego tak rzadko pojawiam się w Stanach. Chciałbym zagrać w kilku odcinkach Poker After Dark, ale do tej pory nie udało nam się zgrać terminarzy. Mam jednak nadzieję, że w końcu pojawię się w tych grach.

– Czy gry cashowe na wysokie stawki zmieniły się jakoś przez lata? Wydaje się, że wielu graczy, którzy skupiali się głównie na cashówkach, teraz interesują się przede wszystkim high rollerami. Czy wpływa to na ilość dostępnych gier cashowych?

– Cały czas istnieje podział między graczami turniejowymi i cashowymi. Bardzo niewielu jest pokerzystów, którzy grają w high rollerach, a potem siadają do cashówek na najwyższe stawki. Gry mieszane, w których biorę udział, były znakomite dla mnie przez ostatnie 3-4 lata i czuję, że gra w nich coraz więcej osób. Poker rozwija się, jest coraz więcej dużych turniejów i coraz więcej dużych gier cashowych. Tylko poker online wyraźnie się zmienił.

patrik antonius

– Uważasz, że czasy świetności pokera online już minęły?

– Myślę, że online nie ma już dużych pieniędzy. Obecnie bardzo rzadko gram online, bo nigdy nie widzę żadnych dużych gier. Pod tym względem jest zupełnie inaczej niż kiedyś. Ale poker live radzi sobie świetnie. Mamy więcej graczy niż kiedykolwiek wcześniej, a wszystkie turnieje z roku na rok są coraz większe. Ciągle padają jakieś rekordy. Poker radzi sobie dobrze i ma mocną pozycję.

– Powiedziałeś, że znów złapałeś turniejowego bakcyla. W zeszłym roku siedem razy zagrałeś na finałowych stołach, zdobyłeś jeden tytuł i wygrałeś około 5 mln dolarów. Byłeś w stanie po prostu usiąść do gry i przypomnieć sobie o co chodziło w turniejach? W high rollerach gra ciągle 30-50 tych samych pokerzystów, ale tobie udało się od razu odnieść sukcesy. Czułeś się komfortowo grając przeciwko nim?

– Tak, czułem się bardzo komfortowo. Była to dla mnie nieco inna sytuacja, bo nie grałem z nimi wcześniej, ale oni też nie grali ze mną wcześniej. W zeszłym roku miałem dobry początek, co pomogło mi w dalszych sukcesach. W pierwszych sześciu turniejach zagrałem chyba pięć razy na finałowym stole.

Cóż mogę powiedzieć, grałem dobrze i miałem szczęście po swojej stronie. Wszystko, co tracę przeciwko rywalom w kontekście GTO nadrabiam instynktem. Byłem w stanie zrobić kilka bardzo dużych calli w kluczowych momentach turniejów wykorzystując do tego instynkt.

Był to fajny rok i dużą frajdę sprawiała mi gra w tych turniejach. Wciąż jednak najbardziej lubię grać w turniejach z dużym fieldem, na przykład w Main Eventach z wpisowym 5.000$ lub 10.000$, ponieważ zawsze są w nich nowi gracze, a atmosfera jest bardziej na luzie.

Patrik Antonius (foto: Neil Stoddart)

– Byłeś, co oczywiste, zaangażowany w Patrik Antonius Poker Challenge, który odbył się w tym roku. Jak do tego doszło i co chciałeś osiągnąć użyczając swojego nazwiska pokerowemu festiwalowi?

– To w sumie wyszło przypadkiem. Celem First Land of Poker jest pomagać pokerzystom i pokerowemu przemysłowi. Mam wiele pomysłów jak poprawić grę i sprawić, żeby była lepsza dla każdego pod względem doświadczenia, popularności, zabawy i tego, co widzimy w telewizji.

Dla mnie gra stała się nieco zbyt wolna i wielu graczy zgodziłoby się ze mną. Dobrze jest więc mieć swoje eventy, w których możemy przetestować różne rzeczy. Sprawdziliśmy na przykład działanie zaawansowanego shot clocka, który odliczał 10 sekund przed flopem i 20 sekund po flopie. Daliśmy za to graczom więcej time banków, żeby mogli zastanawiać się dłużej wtedy, kiedy naprawdę ma to znaczenie.

Udało się w ten sposób rozegrać dwa razy więcej rąk niż zwykle w tym samym czasie i nikt nie miał żadnych problemów. Wszystkim się to spodobało. Było to bardzo pozytywne. Planujemy zorganizować więcej eventów, aczkolwiek nie planujemy żadnej serii czy czegoś w tym stylu.

– Przyjechałeś teraz do Vegas w jakimś konkretnym celu? Są jakieś turnieje w których chcesz zagrać? Gry cashowe?

– Przyjechałem dla gier cashowych. Zagram w Main Evencie WSOP, który bardzo lubię, ale poza tym interesują mnie tylko gry mieszane w Bellagio.

Anthony Zinno – Chcę grać w pokera do końca życia