Odkrycie Roku 2016 według redakcji Pokertexas

0

Pod koniec roku na wielu portalach możecie przeczytać różnego rodzaju podsumowania. Nie inaczej będzie u nas – redakcja Pokertexas postanowiła ocenić mijające 12 miesięcy w kilku kategoriach. Na początek Odkrycie Roku 2016 w polskim pokerze!

Odkrycie Roku to pierwsza z kilku kategorii, w jakich oceniliśmy polskich pokerzystów. Wybraliśmy 10 osób, które w ciągu ostatnich miesięcy pokazały się na światowych festiwalach pokerowych z dobrej strony, a wcześniej nie były zbytnio znane w społeczności lub poczyniły ogromne postępy – później każdy z członków redakcji wybrał pięć osób, które jego zdaniem najbardziej zasługują na to wyróżnienie. Kto zdobył tytuł Odkrycia Roku? Przekonajcie się sami!

 

 

Miejsca 6-10

Na początek przedstawimy krótko pokerzystów, którzy w naszym rankingu zajęli miejsca od szóstego do dziesiątego. Choć nie znaleźli się w czołowej piątce, to zanotowali kilka świetnych rezultatów, więc warto poświęcić im kilka słów.

Mariusz Goliński – trzeci pokerzysta tegorocznego Main Eventu WPT National w Brukseli. To do tej pory jego zdecydowanie najlepszy wynik turniejowy, za który otrzymał 20.600€. Niedługo po tym turnieju udzielił naszemu portalowi ciekawego wywiadu.

Daniel Małek – jego wyniku z tego roku spora część z Was pewnie już nie pamięta. Nic dziwnego, w końcu Main Event Mega Poker Series Wiedeń odbył się w styczniu. Małek okazał się najlepszy w całym turnieju, zgarniając 45.220€.

Marek Grześka – pokerzysta, o którym z pewnością jeszcze usłyszymy. Gdyby nie to, że polscy gracze odnosili w tym roku tak wiele sukcesów, spokojnie mógłby znaleźć się wyżej. Co prawda już w 2015 roku wygrał side event na EPT Barcelona, ale minione 12 miesięcy było w jego wykonaniu jeszcze lepsze. Przede wszystkim był o krok od triumfu w Main Evencie WSOP Circuit w Berlinie, gdzie przegrał dopiero w heads-upie i otrzymał 77.130€. Poza tym był też 15. w Main Evencie Estrellas Poker Tour Barcelona.

Michał Ozimek – choć zabrakło mu w tym roku jakiegoś wielkiego rezultatu, to bez wątpienia ma za sobą świetny czas. Z 14 miejsc płatnych na międzynarodowych festiwalach, aż 10 osiągnął w tym roku. Najlepiej wiodło mu się na UKIPT Marbella, gdzie zajął 6. miejsce w Main Evencie (28.680€) i wygrał jeden z side eventów. Cashował też na EPT Barcelona, WSOPC Rozvadov i EPT Praga.

Dawid Kuliberda – najpierw osiągnął świetny wynik w Polsce, a później ruszył na podbój międzynarodowych festiwali. W lutym okazał się bowiem najlepszy w finale Polish Poker Series, ale to była dopiero przygrywka przed festiwalem France Poker Series w Lille. Niewiele brakowało, aby Polak sięgnął tam po mistrzowski tytuł w Main Evencie. Ostatecznie zajął drugie miejsce, lecz nagroda w wysokości 81.000€ z pewnością robi wrażenie.

Miejsce piąte – Hubert Matuszewski

Przebojem wdarł się do naszego zestawienia dzięki triumfowi na Eureka Poker Tour w Pradze. 37-latek sam o sobie mówi, że jest pokerowym amatorem, ale osiągnięć turniejowych z mijającego roku pozazdrościć mógłby mu niejeden profesjonalista. Zanim zgarnął wielką wygraną w stolicy Czech, spore pieniądze zarobił już w Barcelonie. Zajął tam piąte miejsce w turnieju PokerStars Cup, za co otrzymał 41.162€.

Do historii Matuszewski przejdzie jednak jako ostatni triumfator Main Eventu Eureka Poker Tour. W Pradze Polak okazał się najlepszy spośród aż 2.031 graczy i po dealu otrzymał aż 193.298€. Serdecznie gratulujemy i mamy nadzieję, że to jeszcze nie koniec świetnych wyników tego pokerzysty!

Miejsce czwarte – Marcin Chmielewski

W przeciwieństwie do poprzedniego opisywanego przez nas gracza, Marcina Chmielewskiego kojarzyliśmy oczywiście już wcześniej – czy to z turniejów EPT, czy WSOP Europe w Berlinie. Bez wątpienia ten rok był jednak dla naszego gracza przełomowy, bo zaliczył aż osiem miejsc płatnych podczas różnych festiwali. Zapowiedzią świetnych miesięcy było niejako 32. miejsce w Main Evencie EPT Grand Final w Monte Carlo.

Życiowy wynik przyszedł jednak podczas EPT Barcelona, gdzie Chmielewski zajął drugie miejsce w High Rollerze, ulegając tylko znakomitemu Nickowi Petrangelo. W nagrodę polski pokerzysta otrzymał aż 285.410€. W październiku na Malcie co prawda nawet nie zbliżył się do tego wyniku, ale w kasie znajdował się aż czterokrotnie, a w dodatku zaliczył dwa stoły finałowe. W przypadku Marcina nie mamy żadnych wątpliwości – usłyszymy o nim jeszcze nie raz!

Miejsce trzecie – Witold Homka

W tym wypadku po raz pierwszy nasza redakcja była wyjątkowo zgodna – „Loczek” zajął trzecie miejsce u całej szóstki redaktorów! Choć nasz bloger jest postacią znaną w pokerowej społeczności od wielu lat, to możemy nazwać go odkryciem – wcześniej daleko mu było bowiem do rezultatów, jakie osiągał w ostatnim kwartale tego roku. Przełomowy dla Homki okazał się październikowy WSOP Circuit w Berlinie, gdzie okazał się najlepszy w turnieju Oktoberfest i zgarnął mistrzowski pierścień oraz 44.060€.

Niedługo po tym triumfie Polak udzielił nam długiego wywiadu. Tuż po nim wyleciał na Maltę, aby zagrać w festiwalu European Poker Tour. I na małej wyspie potwierdził klasę, wygrywając side event w Pot Limit Omaha Hi/Lo. To właśnie niszowe odmiany pokera są zresztą specjalnością Homki i zapewne wygra w nich jeszcze nie raz. Kto wie, może po pierścieniu WSOP Circuit przyjdzie pora na bransoletkę WSOP? W Las Vegas turniejów w mniej popularne odmiany nie brakuje!

Miejsce drugie – Tomasz Chmiel

Tomasz Chmiel na międzynarodowych turniejach pokerowych występuje od 2013 roku, ale z pewnością jest kolejnym polskim pokerzystą, który przełomowe wyniki zanotował niedawno. Postrach czeskich regularsów – to właśnie za naszą południową granicą odnosił zdecydowanie największe sukcesy. W kasynie Go4Games w Ołomuńcu bywa regularnie i prawie za każdym razem notuje znakomite wyniki – w September Major nie miał sobie równych, w November Major pechowo odpadł na 11. miejscu, w listopadzie był też drugi w High Rollerze.

Z pewnością do końca życia zapamięta jednak Rozvadov, gdzie odniósł największy jak dotąd sukces. Na niezwykle udanym dla Polaków festiwalu WSOP Circuit sięgnął po mistrzowski pierścień, triumfując w turnieju Crazy Eights. 888€ wpisowego zamienił wówczas na 44.321€ i piękne trofeum, a później znalazł się jeszcze na stole finałowym kolejnego turnieju. Przeczuwamy, że to początek wielkiej kariery i już niedługo Chmiela zobaczymy razem z największymi gwiazdami światowego pokera!

Miejsce pierwsze – Sebastian Malec

Nie mogło być inaczej! Sebastian Malec zdecydowanie triumfuje w rankingu na Odkrycie Roku polskiego pokera – u całej naszej szóstki naszych redaktorów to właśnie on zajął pierwsze miejsce! W sierpniu prawie nikomu nieznany młodzieniec zasiadł na stole finałowym Main Eventu EPT Barcelona – największego turnieju głównego w historii European Poker Tour. I zrobił tam takie show, że na stałe przejdzie do historii nie tylko polskiego, ale i światowego pokera.

Jego heads upa z Urim Reichensteinem zapamiętamy na zawsze. Ekspresyjny Polak, który nie ustrzegł się błędów, sporo rozmawiał, pił alkohol, kontra niezwykle spokojny Niemiec, który, jak się wydawało, bezlitośnie wykorzysta błędy młodziaka. Jak się jednak skończyło, pamiętamy wszyscy. Jakkolwiek nie oceniać gry Malca, to jego taktyka okazała się skuteczna. Wybuch płaczu, niesamowita radość i trzeci w historii tytuł EPT dla Polaka – tak Sebastiana Malca poznał cały świat!

Jeszcze wcześniej Malec zajął między innymi 12. miejsce w Main Evencie UKIPT Londyn, a także nieźle radził sobie na WPT National w Rozvadovie. Z pewnością ten rok należał właśnie do niego!

A kogo Wy uważacie za Odkrycie Roku 2016? Kogoś Wam w tym rankingu brakuje, a może jest zbyt nisko lub zbyt wysoko? Podzielcie się z nami swoimi opiniami!