Na weekend ciekawe w mojej opinii rozdanie, nad którym warto się dłużej zastanowić, mamy bowiem silny układ, ale napotykamy na dość dziwne rozegranie przeciwnika, po którym wydawać się może, że bijemy tylko blef.
Dawno nie zamieszczałem żadnego rozdania do wspólnej analizy, którego sam byłem uczestnikiem lub świadkiem. Stało się tak dlatego, że na taką interesującą rękę po prostu nie trafiłem, być może dlatego, że gram mniej live, a online często decyzje podejmuje się mechanicznie i gra jest chyba mniej złożona. W każdym razie w środę wybrałem się po na otwarcie klubu After Dark i od razu natrafiłem na ciekawą rękę.
Przebieg rozdania
Rozdanie miało miejsce na początku finałowej rozgrywki, a przy stole siedzieli w większości gracze, którzy dość dobrze znają swoją grę. Hero na starcie rozdania miał stack około 15,000, a jego przeciwnik dysponował kilkoma tysiącami więcej.
Blindy 300/600, ante 50
Gracz z wczesnej pozycji limpuje, to samo robi gracz na CO, button, czyli nasz bohater również tylko sprawdza, to samo czyni SB, a BB czeka.
Flop – T 8 2
Po samych czekach Hero gra za 1,200 i dostaje call od SB, pierwszego limpera i CO.
Turn to – K
Tym razem cała czwórka czeka.
River to – Q
Ponownie trzech pierwszych graczy czeka, a Hero mając 4 3 zagrywa value bet za niecałe pół puli, czyli za 3,400. W tym momencie gracz na SB odlicza żetony i przebija do 8,500. Limper i CO pasują i decyzja powraca do naszego bohatera. Co zrobić?
Na pierwszy rzut oka i bez bardziej wnikliwej analizy można by powiedzieć – sprawdzamy, a jeśli przeciwnik ma wyższy kolor to narzekamy na coolera i pokerowego pecha. Jednak jeśli bliżej przyjrzymy się tej ręce to wydaje się, że nasza decyzja nie będzie tak łatwa.
Hero widzi swojego rywala jako typowego Tight-Agressive (TAG), który w tej sytuacji nie będzie miał w swoim repertuarze zbyt dużo blefów, nie wiadomo, czy w ogóle je tutaj może mieć. Dodatkowo jeśli uznamy, że nasz rywal jest myślącym graczem to jeśli ma on tutaj dwie pary, strita lub dziwnie rozegranego seta, to nigdy nie będzie on w tej sytuacji przebijał dla wartości. Mając taki dość silny układ raczej zdecydowałby się na sprawdzenie, więc musimy dojść do wniosku, że jego zakres jest bardzo spolaryzowany do koloru lub blefu. Jak już napisałem wcześniej blef wydaje się jednak mało prawdopodobny, wszystko więc wskazuje na kolor, a jeśli tak jest to jest to z pewnością kolor wyższy niż nasz i powinniśmy spasować.
Czy jednak na pewno jest to najlepsze rozwiązanie? Czy tak łatwo możemy rozstać się z naszą silną ręką? Czy tez może powinniśmy zamknąć oczy i sprawdzić licząc na to, że przeciwnik "zwariował" i blefuje lub value betuje słabszy układ od naszego? Jak Wy byście się zachowali na river?



