Następne 48 godzin

1

Taki mógłby mieć tytuł kolejny kryminał MacLeana. A rzecz dzieje się w górskim kurorcie Courchevel. Kozioł górski ma w zamyśle biura turystycznego zachęcać do odwiedzin tej egzotycznej krainy. Masyw górski zawiera kilka miejscowości, co najmniej trzy doliny nadające się do uprawiania sportów ekstremalnych (narty, rowery, wspinaczka czy paralotnie). Zapraszam do wspinaczki.

(Nie)wykonane plany

W ogóle powinienem zacząć od krótkiego rozliczenia weekendowych planów z poprzedniego odcinka. A więc w sobotę wieczór wykonałem cashout. Niestety nie 150 tylko 100, bo zjazd w dół był duży. Za ostatnie kilkanaście, zgodnie z planem zagrałem $11 satelitę do Sunday Milion. Grało prawie 1000 ludzi, wejściówki miało 50 i udało się jedną wygrać. Jak wiecie z sukcesów, wyrejestrowałem się i na konto trafiło 215 Turniejowych$. W NL 5-Card Omaha Hi/Lo z MicroMilions odpadłem dość szybko. Niestety w niedzielę nie zdążyłem na NL Courchevel-a.

Wykorzystując T$ zagrałem w MM $11 SundayStorm i $22 MainEvencie. A także w SundayPL. W tym ostatnim zaszalałem, wyrzucając Nessiego (pozdrawiam) z blinda sprawdzając QTo allina shorta Ax (T na flopie). Potem jeszcze Omania $27 hi/lo i zostało jakieś T$70.

Weekend wspominam miło, choć bez rewelacji 😉  Poniedziałek zaczął się w zupełnie innym klimacie. Na dworze upał, a tu górskie powietrze…

Courchevel 1550

Taka jest nazwa historyczna wioski (wysokość w metrach n.p.m.). Dla walorów literackich i wrażenia artystycznego (ładne fotki, prawda? ) zostawiam te nazwy, choć numerki niezupełnie są zgodne z pokerowymi.

Położony najniżej, albo zdobyty najwcześniej – to PotLimit Courchevel hi/lo za $4,40 – jak wiecie z sukcesów ukończyłem 3-ci i zamieniłem trochę T$ na przyjemne $58. Zachęcony tym sukcesem, zacząłem szukać innych podobnych gier, nie tylko micro, ale i low. Jako taki górski koziołek (męski odpowiednik kozicy, coby sobie ktoś nie myślał o jakiś świństwach…) znalazłem…

Courchevel 1650

To miejscowość położona za zakrętem górskiej drogi i 100 metrów powyżej. W moim przypadku też robi wrażenie:

to No Limit Courchevel hi/lo za $5,50 – grało 147 ludzi, znalazlem się na allinie w multipocie z shortem, też odpadłem ale dzięki większemu stakowi załapałem się do ITM. Za 24 miejsce dostałem $9.

Nadrobiłem to za następnym zakrętem drogi – tu nie ma miejscowości tylko grzbiet zbocza, poprzecinany kilkoma trasami do szusowania (i zjazdów :p ).

Moja trasa nazywała się Pot Limit 5-Card Omaha hi/lo za $5,50. Też odlotowa gra, jak wiecie z sukcesów udało się ją skończyć na 2 miejscu i zamieniłem T$ na smakowite $113. Poza tym wygrałem satelitkę za $7 do turnieju $55 Omaha Hi/Lo i zamieniłem na T$. Ale przez cały czas próbowałem również grać sity $1,50-3,50 na 18 osób. O wynikach w podsumowaniu, teraz o wrażeniach z szusowania.

Asy nie grają – to znaczy AA w 4- i 5-cio kartowych odmianach niczego nie gwarantują. Trzeba je wrzucić, taka karma, ale sukces mniej więcej w 1/3 przypadków (i czasem jeszcze podział puli). Najzabawniej jest w Courchevelu – odsłonięta karta na flopie, trzymamy AAsy i dochodzą do nas 2 alliny. Z ulgą wrzucamy i jesteśmy w ciemnej d… gramy przeciwko setowi oraz jakiemuś skoordynowanemu broadwayowi – najczęściej strit i bez lo i out.

Purystów grających z oprogramowaniem proszę o oglądanie pięknych zdjęć Courchevela (i nieminusowanie pod blogiem) – to są tylko moje wrażenia – być może heretyckie 🙂

As to potęga – jeden As przychodzi 10 razy częściej niż AA, dobrze skoordynowany (suited, lo, dwa kolory, sekwens) jest potęgą pozwalającą wrzucić i przyjąć allina AAsów i bynajmniej nie jest underdogiem!

Limpowanie nie ma sensu, ale podbijanie również! Chyba, że po allinie przyjmujemy go radośnie. Generalnie allin preflop dostaje 2 sprawdzenia.

Inne złote myśli i strategie zweryfikuje twarda rzeczywistość.

Courchevel 1850

Ooo, to nie jest jakaś wioska, to kurort pełną gembą – dla miliarderów, Nowych Ruskich (15%), dla koziołka to górna stacja wyciągu, a najszybciej dostać się z niej na dół… torem saneczkowym 🙂

Dla mnie taką stacją jest Omania $27 hi/lo – nie wkupuję się bezpośrednio, tylko wygrywam satelitkę – czasem $5,50 a częściej $0,66 plus 60c rebuye. Wychodzi koszt jakieś $6. Te satelitki ciągną się tak długo, że w turnieju jestem po godzinie, czasem na stole są ci sami ludzie co w satelicie.

To jest dość niebezpieczne, bo przed chwilą siedzieliśmy obok i szczurowaliśmy, albo jeden nabudowany chciał wyrzucić drugiego, ten się zaciekle bronił… a teraz mamy równe staki, i zabawa dopiero się zaczyna. Reset i łyk świeżego, chłodnego (górskiego) powietrza dobrze zrobi…

Może się też tak zdarzyć, że przed chwilą bigstak – wpadam pod nabudowanych, siedzących już w turnieju od początku – i to ja staję się łowną zwierzyną…

Drugą taką stacją narciarską jest sit za $7 (oczywiście w NLO8) na 18 osób. Wczoraj zagrałem takie dwa, bardzo powoli się zapełniały, a jak do nich dołączyłem, to grali ze mną jak „spółdzielnią”.

Gdy byłem w rozdaniu wszyscy sprawdzają moje podbicie.

Gdy mnie nie było – 8 limpów i checki do rivera.

Tam ludzie chcą „przeczekać” pierwszy stół, a dopiero jak wzrosną ciemne, wrzucać alliny.

Moje alliny miały zawsze co najmniej 2 sprawdzenia, i nawet AAsy się nie utrzymały.

Dzisiaj sprawdzę następny szczyt: NL Courchevel hi/lo za $8,80. Ciekawe, czy będzie tak „uśpiony” jak te „siódemki”?

Największa tajemnica dwubiegunowej gry

Wszyscy wrzucają alliny z Asem, nawet nieskoordynowanym, często również sprawdzają takie alliny ze skoordynowanymi rękoma. Parę miesięcy temu pisałem o tym w przygodach peceya (i nowych przygodach peceya) ale to były tylko takie przeczucia, w 4-kartowej Omasze hi/lo tego jeszcze nie widać, ale w 5-kartowych odmianach widac jak na dłoni. Ciekawe, jak bardzo profitowe są te strategie w PLO8 czy NLO8?

Podsumowanie prowadzi nas do kwestii tytułowej: dla kudłatego psa nastał czas wyczekiwania: wypłacić i nie przegrać wszystkiego. A dla mnie następne 48 godzin to była Noc bez brzasku. Oba te kryminały ukazały się w latach 70. w serii KAW (Krajowej Agencji Wydawniczej, pamięta ktoś?). Tu występuje akcja w lodowatej pustce, ale to tylko pozorna pustka, zamiecie, zimno są tylko nieistotnymi przeszkodami, zmagamy się oczywiście z ludźmi.

A dwubiegunowa rzeczywistość też występuje w tej akcji – mamy dwa bieguny, bo biegun geograficzny nie pokrywa się z biegunem magnetycznym, stąd uzgadniając mapę z kompasem trzeba brać poprawki, aby nie pobłądzić. Poprawki też są zmienne ze względu na ruch Ziemi. Dokładnie jak w dwubiegunowych, wielokartowych grach…

Pozdrawiam

wasz

koziołek górski

Poprzedni artykułSekret sukcesu George’a Danzera
Następny artykułNovember Nine – Czyja wygrana dobra, a czyja zła dla pokera?

1 KOMENTARZ

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.