Kristen Bicknell – Super High Roller nie różnił się znacząco od eventów z mniejszymi wpisowymi

0
Kristen Bicknell - WSOPC Playground
Foto: Playground Poker Club

W rozmowie z portalem PokerNews Kristen Bicknell opowiedziała o swoich wrażeniach po wzięciu udziału w Super High Rollerze WSOPE za 100.000€ – jej pierwszym turnieju z tak dużym wpisowym. Wspomniała również o swoich pozakarcianych priorytetach, a także zdradziła największą jej zdaniem słabość wielu pokerzystów.

Podczas zbliżającego się powoli do końca World Series of Poker Europe w Rozvadovie Kristen Bicknell po raz pierwszy w swojej karierze wzięła udział w turnieju z tak dużym wpisowym – był to Super High Roller za 100.000€. Kanadyjka twierdzi jednak, że event nie różnił się tak bardzo od innych, „normalniejszych” turniejów, w których brała udział.

Myślę, że za tym turniejem idzie pewien prestiż i szum, ale szczerze mówiąc – czułam się bardzo podobnie, grając w eventach za 25.000$ – tłumaczy. – To podobny turniej, to wciąż poker, inny jest po prostu buy-in oraz rozmiar puli graczy. Dla mnie, poza prestiżem, nie ma większych różnic pomiędzy tym eventem a innymi.

bicknell ept barcelona

Interesująca mieszanka

Choć pierwsze podejście do turnieju z sześciocyfrowym wpisowym nie zakończyło się sukcesem, dla Bicknell jest to po prostu część doświadczenia związanego z nauką.

Grałam przeciwko pokerzystom, z którym mierzyłam się już w przeszłości, ale także przeciwko takim, którzy grywają jedynie w high rollerach – tłumaczy Kanadyjka. – Nie brakowało też graczy rekreacyjnych. Dzięki temu to był naprawdę przyjemny turniej, bardzo podobała mi się ta mieszanka różnych pokerzystów.

Bicknell była jednym z graczy, którzy skorzystali z wydłużonej późnej rejestracji – trwała ona aż do pierwszych poziomów Dnia 2. Gdy już zapisała się do turnieju, usiadła zaraz obok swojego chłopaka, Aleksa Foksena. Oboje pokerzyści często rozmawiają o strategii poza karcianymi stołami, ale Kanadyjka przyznaje, że przed startem eventu nie prosiła Foxena o żadne dodatkowe wskazówki.

Cóż, mówiąc szczerze, gramy innymi stylami. Wydaje mi się, że nikt nie chce siedzieć z nimi przy jednym stole – mówi pokerzystka. – On walczy o każdą pulę. Wolałabym spotkać się z nim dopiero na stole finałowym, a wcześniej omijać szerokim łukiem.

Ćwiczenia, dieta, dobry sen

Odkąd Bicknell stała się regularnym uczestnikiem sceny turniejów na żywo, jej stosunek do samej gry, ale także codziennych przygotowań, znacząco się zmienił. Obecnie przykłada dużą wagę do spraw takich, jak sen, ćwiczenia czy zdrowa dieta. – Staram się unikać cukru i węglowodanów. Nie są one dobre dla mojego ciała, ale i umysłu. Wiem, że jeśli będą coś takiego jadła, moja gra mentalna delikatnie na tym ucierpi – tłumaczy. I zaraz dodaje: – Naprawdę wierzę również w pozytywną wizualizację. Próbuję być pozytywna przed każdym turniejem – wierzę, że mogę go wygrać i staram się to zwizualizować. Oprócz tego ważne są dla mnie również dobrze przespana noc i ćwiczenia.

Co według Bicknell jest największą pozapokerową słabością większości graczy? Odpowiedź jest prosta: alkohol. – Gdyby ludzie zrezygnowali z alkoholu, ich gra być może nie uległaby bezpośredniej poprawie, ale mogliby za to grać częściej i bardziej regularnie.

Kristen Bicknell (foto: PokerNews.com)

Bicknell od jakiegoś czasu współpracuje z dwoma trenerami gry mentalnej – Jaredem Tendlerem i Elliotem Roe. Interesuje się również dietetyką. Jeśli kiedykolwiek znudzi jej się poker, zostanie prawdopodobnie dietetyczką lub trenerem personalnym. – Gdybym miała wystarczająco dużo pieniędzy, otworzyłabym siłownię albo coś w tym rodzaju. Lubię branżę fitness, lubię biznes jako taki, dlatego chciałabym połączyć te dwie rzeczy.

Melbourne numerem jeden

Kanadyjka powiedziała również kilka słów o swoich ulubionych miejscach związanych z pokerem, do których miała okazję podróżować. Jej numerem jeden jest póki co Melbourne – Bicknell była tam choćby przy okazji styczniowego Aussie Millions. – Podróż tam zaraz po świętach i zamienienie zimowej Kanady na letnią Australię to coś wspaniałego – przyznaje. – To zdecydowanie jeden z moich ulubionych festiwali. Przed Australią byliśmy jeszcze we włoskim Positano. To bardzo piękne i relaksujące miejsce.

Kristen Bicknell awansowała do trzeciego dnia rywalizacji w Main Evencie WSOPE, a w momencie pisania tych słów nadal pozostaje na placu boju.

Shaun Deeb zdobywa tytuł Gracza Roku World Series of Poker!

    Przygodę z pokerem zaczął chwilę po osiemnastce, przygodę z pisaniem - dużo wcześniej. W chwilach wolnych od jednego i drugiego czyta, kibicuje Tottenhamowi i słucha Depeche Mode.