Kim jest Paul Phua?

0
688
Paul Phua

Paul Phua to niezwykle interesująca postać, która znana jest nie tylko ze swojej pokerowej pasji czy rozlicznych hazardowych przedsięwzięć, ale również ze swoich problemów z prawem. Sprawdźcie jego historię!

Paul Phua nazywany jest „legendą świata hazardu” oraz „największym bukmacherem na świecie”. Niegdyś organizował w Makau gry hazardowe na wysokie stawki. W młodości wiele frajdy sprawiały mu wszelkiej maści dyscypliny sportowe – badminton, tenis stołowy, piłka nożna, koszykówka czy kręgle. Uczył się w Singapurze, a potem przeniósł się do Makau, aby poświęcić się branży hazardowej. Podobno zbudował imperium warte przynajmniej 400.000.000$.

Lepiej późno niż wcale

Swoją przygodę z pokerem rozpoczął relatywnie późno, mając czterdzieści kilka lat. Po tym, jak karciane gwiazdy w rodzaju Phila Iveya, Toma Dwana czy Patrika Antoniusa zaczęły pojawiać się w Makau przy stołach high stakes, Phua chciał być tego częścią. Grywał również w kasynach w Las Vegas. W 2012 roku wziął udział w The Big One for One Drop z wpisowym 1.000.000$. Tego samego roku Malezyjczyk odniósł swój pierwszy znaczący sukces – wygrał londyński Aspers High Roller z buy-inem wysokości 100.000£ i zgarnął 1.000.000£. W następnych latach uzyskał sporo 6-cyfrowych wyników, a póki co jego drugim największym sukcesem finansowym jest wygrana 752.700€ za pierwsze miejsce w High Rollerze One Drop Extravaganza w Monte Carlo. Łącznie w turniejach live wygrał 5.116.041$.

W 2016 Phua założył swoją własną stronę z pokerową strategią. Z portalem paulphuapoker.com współpracują bądź współpracowali m.in. Phil Ivey, Daniel Cates, Sam Trickett czy Dan Colman.

Paul Phua jest również największym wygranym niedawnej Triton Cash Game, która odbyła się w koreańskim Jeju. W pierwszym sezonie (No-Limit Hold’em) zarobił 2.044.000$, w drugim (Short Deck) – przegrał 660.000$. Jego łączny bilans to 1.384.000$.

Problemy z prawem

Na pierwszy rzut oka Phua wygląda na przyjaznego i wiecznie uśmiechniętego gracza. Jednak nie brakuje ludzi, którzy nie mają o nim zbyt dobrej opinii. Od dłuższego już czasu pojawiają się plotki, że prowadzi szereg nielegalnych przedsięwzięć hazardowych oraz że jest aktywnym członkiem zorganizowanej grupy przestępczej. W 2014 było o nim głośno po tym, jak został aresztowany podczas World Series of Poker.

Malezyjczyk odniósł się do tych zarzutów w wywiadzie udzielonym portalowi PokerNews. – Nie jestem tym, za kogo uważają mnie media. Pogłoski o byciu członkiem Triady to bzdury – mówił. – Prawda jest taka, że już od dawna nie jestem związany z branżą bukmacherską. Jestem po prostu inwestorem i gamblerem. Podejmuję ryzyka. W przeszłości inwestowałem w wiele różnych biznesów, również w te związane z hazardem online. Jednak przez ostatnich siedem czy osiem lat moje życie obracało się wokół pokera, rodziny i inwestycji w nieruchomości.

Jak doszło do jego aresztowania? Phua przebywał w Las Vegas, ale musiał wrócić na chwilę do Azji. Został złapany krótko po zameldowaniu się w hotelu w Makau. – Dopiero co wylądowałem, a chwilę później policja weszła do mojego pokoju. Nie ma żadnego dowodu na mój związek z nielegalnymi operacjami hazardowymi – opowiadał. Wpłacił kaucję, ale to bynajmniej nie zakończyło jego problemów. Tym razem zatrzymało go FBI. Amerykańska agencja rządowa zadawała pytania dotyczące obstawiania meczów podczas piłkarskiego mundialu oraz danych, jakie znalazła na komputerze Malezyjczyka. W pewnym momencie został nawet oskarżony o udział w ustawianiu meczów Premier League! – To absolutny nonsens. Zwykłe plotki. Obracam się w hazardowych kręgach, stąd tego typu zarzuty. Ale to nonsens.

Paulowi Phua próbowali pomóc m.in. Phil Ivey i Tom Dwan. Dziewięć miesięcy później sędzia Andrew Gordon stwierdził, że przeszukanie FBI było niezgodne z konstytucją. Rząd nie odwołał się od tej decyzji i wycofał się z wszystkich zarzutów przeciwko Malezyjczykowi.

Paul Phua, Daniel Cates Winfred Yu

Miłość do pokera

W 2006 roku otwarto kasyno The Wynn Macau, a Paul Phua przeniósł tam swój biznes. Tam również poznał pokera, który prędko stał się jego głównym zainteresowaniem. Podobnie było zresztą w przypadku wielu bogatych chińskich biznesmenów. – Przez następna dwa lata spałem, jadłem i grałem w pokera. Nic więcej – przyznawał. Niebawem w grach zaczęli również uczestniczyć słynni pokerzyści, a wpisowe często osiągały zawrotne sumy.

Phual wielokrotnie przyznawał, że uwielbia grać w pokera. – Kocham tę grę. Przez ostatnie lata moje życie kręciło się wokół pokera. Przez pierwsze cztery lata nawet nie jeździłem z rodziną na wakacje. Przesiadywanie przy karcianych stołach wiązało się więc z pewnym kosztem. To, co mówiły o mnie media i FBI, jest śmieszne i bezpodstawne.

Miejmy nadzieję, że w przyszłości Paul Phua będzie trafiać na nagłówki portali tylko ze względu na swoje pokerowe osiągnięcia…

Kim jest Elton Tsang?