Jonathan Little o łączeniu pracy i pokera

0
Jonathan Little

Jonathan Little często jest pytany czym różni się zawodowy pokerzysta od amatora i jak zarządzać czasem, by starczyło go na pracę, grę i na inne przyjemności. W swoim ostatnim wpisie na blogu zajął się właśnie tym tematem.

Jonathan Little uważa, że profesjonalnym pokerzystą jest ten, u którego gra stanowi główne źródło dochodu. Nie oznacza to, że musi on zarabiać określoną ilość pieniędzy, ale musi to być kwota wystarczająca na swobodne życie. Nie oznacza to jednak, że ktoś, kto nie jest profesjonalnym pokerzystą, gra źle. To, że ktoś w inny sposób zarabia na swoje utrzymanie, nie znaczy, że nie spędził nieskończonej liczby godzin na doskonaleniu swojej strategii. Jednymi z najlepszych pokerzystów na świecie są biznesmeni, którzy dzięki swojej przedsiębiorczości mogą sobie pozwolić na grę na wysokich stawkach, a jednocześnie udowadniają w nich, że nie znaleźli się tam przypadkiem i świetnie radzą sobie z zawodowymi graczami.

Pokerowi amatorzy

Jeśli masz inne źródło dochodu, poker nie jest dla Ciebie aż tak stresującą grą. W grach na żywo najbardziej zestresowaną osobą jest zawsze lokalny gracz zawodowy, który miał kiepski miesiąc. Nawet atakowanie wyższych stawek będzie dla Ciebie łatwiejsze, jeśli wiesz, że straty możesz pokryć innymi przychodami.

Jeśli grą w pokera nie musisz zarabiać na życie, możesz się uczyć i grać wtedy, kiedy tylko masz na to ochotę, a więc wtedy kiedy sprawia Ci to przyjemność i kiedy masz z tego frajdę. Jeśli to, ile zarobisz przy stołach przekłada się na poziom Twojego życia w najbliższym czasie, to niestety musisz się uczyć jak najczęściej i jednocześnie musisz wyrobić odpowiednie volume, by wygrać z wariancją.

Jedną z niewątpliwych zalet nieprofesjonalnego podejścia jest też to, że amatorzy mogą zbudować przy stole wizerunek, który zadziała na ich korzyść. Profesjonaliści często będą foldowali na wysokie podbicie graczy rekreacyjnych, bo nie uwierzą, że mogą oni w danych spotach blefować.

Jonathan Little

Gracze zawodowi

Bycie profesjonalistą też ma oczywiście swoje zalety. Jeśli czas, który normalnie spędzałbyś w pracy, przeznaczasz na naukę i grę, to będziesz rozwijał się szybciej. Jednocześnie w Twoim środowisku pojawi się więcej graczy, którzy również utrzymują się z gry i będą chcieli się z Tobą uczyć lub analizować rozdania. W każdej dziedzinie życia jest tak, że jeśli poświęcisz się czemuś w 100%, to otrzymasz należną Ci nagrodę.

Jeśli dasz się w środowisku poznać, jako dobry gracz, będzie Ci łatwiej sprzedać udziały w swojej grze i będziesz mógł pozwolić sobie na więcej wolności. Dzięki niej będziesz mógł grać kiedy zechcesz i gdzie zechcesz. Zapanowanie nad swoim kalendarzem będzie wtedy trudniejsze, ale warto wspomnieć, że kluczową umiejętnością każdego profesjonalnego pokerzysty jest dyscyplina. Żeby pokazać jak duże ma ona znaczenie, trener opowiedział o swoich zadaniach na każdy dzień.

Zarządzanie czasem

Nie uważam siebie za profesjonalnego pokerzystę. Większość mojego czasu poświęcam pracy trenera. Moje dni są doskonale rozplanowane, bez względu na to, czy jestem w domu czy w podróży. Jeśli mam do zagrania turniej, mój kalendarz powie mi, że jestem zajęty już na półtorej godziny przed jego startem i jeszcze godzinę po ostatnim levelu gry. Przed grą czytam wszystkie maile i odbywam wszystkie spotkania, których wymaga moja praca trenera. Kiedy jest czas na pracę, skupiam się na niej w 110% i daję z siebie maksimum wysiłku. W tym samym stopniu poświęcam się nauce i grze. Muszę mieć pewność, że wszystko załatwiłem wtedy, kiedy był na to właściwy moment. Jeśli wiem, że mam nieprzeczytane maile albo inne niezrealizowane zadania, to ma to wpływ na moją kolejną aktywność, na której nie mogę się wtedy w pełni skupić.

Tak samo Ty nie możesz pozwolić, by różne sprawy nakładały się na siebie. Nadmiar obowiązków zwiększy Twój poziom stresu. Często w ciągu dnia nie będziesz miał wystarczająco czasu, by wywiązać się ze wszystkiego, co na Ciebie czeka. Dlatego też planuj wszystko dzień wcześniej, przed pójściem spać. Im bardziej jesteś zajęty, tym bardziej musisz planować swój czas.

Jonathan Little

Planowanie dnia

W tym roku podczas festiwalu WSOP doszedłem do trzeciego dnia eventu Monster Stack. Zaplanowałem sobie, że wstanę cztery godziny przed startem turnieju, by mieć czas na swój poranny rytuał i znaleźć kilka godzin na pracę. Mój poranny rytuał to dwadzieścia minut medytacji, ćwiczenia fizyczne, śniadanie, kilka spotkań i wyczyszczenie skrzynki z e-mailami. Podczas przerwy w turnieju jeszcze raz zajrzałem do poczty i odpowiedziałem na wszystko, co wymagało natychmiastowej reakcji. Kiedy dzień się skończył, wróciłem do domu, załatwiłem wszystko, co mogłem załatwić natychmiast, po czym medytowałem przez piętnaście minut, żeby się wyciszyć przed snem. Kiedy gram, mój telefon jest wyłączony, żebym mógł się skupić tylko na grze. Kiedy odpadłem z Monster Stacka, celowo pominąłem kilka następnych eventów, by móc poświęcić się pracy. Nie ma nic złego w tym, żeby od czasu do czasu odpuścić sobie albo pracę albo pokera. Kiedy trzymam się planu, jestem bardziej skupiony na tym, na czym właśnie powinienem się skupić. To samo doradzam Tobie. Poświęć się w 100% temu, co musi być zrobione. Nie graj, kiedy jesteś zestresowany albo zmęczony. Dzień wolny zazwyczaj jest wtedy dobrym pomysłem.

Podsumowując, nie ma nic złego w tym, że nie jesteś zawodowym pokerzystą. Bądź zdyscyplinowany i odpowiednio zarządzaj swoim czasem, a Twoje pokerowe wyniki również ulegną poprawie.

Interesuję się pokerem od przeszło 10 lat. Moją drugą pasją jest taniec: bachata, kizomba i salsa.