EPT Wiedeń i nie tylko

68

EPT Wiedeń

Main Event w Wiedniu przywitał mnie nieciekawie, przyszedłem w trakcie drugiego poziomu mając dalej 29.5k z początkowych 30k i od razu w drugim rozdaniu dostałem KK na SB. Starszy gość mający 25k, którego nie znałem i postawiłem na jakiegoś Austriaka (amatora lub zawodowca) próbującego swoich sił w turnieju, podbija z UTG do 525 (Blindy 75/150). Przebijam do 1525, BB pas a przeciwnik myśli i przebija do 3300. W tym momencie oczywiście reprezentuje mocną rękę jak QQ-AA, AK i od czasu do czasu jakieś inne (ponieważ rozegrałem tylko jedną rękę na stole nie mogę ocenić/wykluczyć, że mój przeciwnik nie jest jakimś świrem 🙂 ). Oczywiście nie mam zamiaru w tej fazie stackować się pre flop z KK więc 5bet raczej nie wchodzi w grę gdyż żadna gorsza reka mnie nie sprawdzi a akcję dostanę tylko od AA lub jednej kombinacji KK (i to tez nie na pewno). Jedyne co osiągnę kolejnym przebiciem to dowiem się czy przeciwnik ma na pewno AA, ale stracę wartość od wszystkich gorszych rąk a dodatkowo jeśli przeciwnik ma AA i mnie kolejny raz przebije to stracę szansę na trafienie seta (którą będę miał tylko sprawdzając). Niepokoić może oczywiście wiek przeciwnika, niski 4bet i jego pozycja UTG. Te czynniki sprawiają, że pomimo iż w jego range są ręce jak AK czy QQ, to ilość ich kombinacji należy trochę zredukować w porównaniu do AA. Sprawdzam będąc przygotowanym na spasowanie w przypadku dalszej agresji przeciwnika na flopach typu Axx czy QJx (bo już nie biję żadnej wysokiej pary). Za to generalnie na niskich flopach chce sprawdzić jeszcze jeden bet przeciwnika dokładnie obserwując jego zachowanie, wielkość zagrań i sposób w jaki je robi, równocześnie licząc, że przystopuje na turn. Oczywiście inną strategię mam na wypadek trafienia seta :).

Na stół przychodzi… AdKx9d. Hmmm, trafiam seta, ale oczywiście w niebie nie jestem bo w dalszym ciągu przegrywam z AA. Z drugiej strony liczba kombinacji AA u przeciwnika się zmniejszyła z 6 do 3. Taka sama jest liczba kombinacji AK (bo w talii sa jeszcze 3 Asy i jeden król). Czekam dając przeciwnikowi zagrać. Oczekuję beta wielkości połowy puli, w końcu po co ktoś reprezentujący AA pre flop miałby na takim flopie straszyć większym betem. A skoro AA powinno zabetować pół puli to mniej więcej tak samo powinno się zagrać z innymi rekami, jak AK czy blefy. Niespodziewanie przeciwnik zagrywa za 5700 czyli prawie pot. W tym momencie mam sprzeczne sygnały, mały sizing 4beta, ale bardzo duży sizing beta na flopie. Skłania mnie to bardziej to wykluczenia wysokich umiejętności u przeciwnika i zwiększa szansę na posiadanie przez niego AK, AQ czy innych Asów. Sprawdzam mając nadzieję na więcej informacji na turn. Nie ma żadnego sensu przebijać bo tracę wartość od wszystkich blefów i średnich rąk (Ax) bo sprawdzi mnie tylko AA i (może) AK. Turn to nieistotna blotka, znów czekam a przeciwnik po namyśle raczej niezgrabnie zbiera wszystkie żetony i zagrywa allina za wielkość pota (16k). Oczywiście nie jestem z tego wielce zadowolony, w dalszym ciągu przegrywam z AA, ale za to wygrywam ze wszystkimi innymi rękami. Zadaję sobie pytania czy rzeczywiście przeciwnik mając top seta chce w ten sposób wyciągnąć ze mnie żetony? Czy to jest najlepsza linia? Sposób rozegrania ręki przez przeciwnika nie daje mi jednoznacznych podstaw aby określić go mianem zawodowca wiedzącego dokładnie jak zagrać, w dalszym ciągu może on mieć tam AK i będąc amatorem myśleć, że sprawdzę go z gorszym asem, może być na kompletnym blefie. Generalnie przyjmuje się, że zawsze jest 10% szans, że ktoś blefuje, w tym przypadku okoliczności są bardziej spolaryzowane i myślę, że szansa na blefa tam jest dużo mniejsza, może 2-3% ale zawsze jest. Kilka procent na to, że przeciwnik overplayuje Ax. Obcinając jedną kombinację AK z jego zakresu i licząc 3 kombinacje AA mam między 45% a 50% equity w tym spocie. Za to pot odds to 16k do puli 34k oznaczają, że potrzebuje mieć 32% equity. Mimo wszystko konieczność ryzyka oddania 85% stacka na początku takiego turnieju nie jest przyjemna i dlatego zastanawiam się dłuższy czas na tym sprawdzaniem. W końcu dorzucam i niestety przeciwnik jednak pokazuje to AA a river nie daje mi jednego outa…

Trochę ta ręka przypomina rozdanie Simonka, który najlepiej sobie radził w tym turnieju gromadząc w trakcie dnia drugiego już ponad 300k co plasowało go w gronie chip leaderów. Simonek dostał KK, po podbiciu od gracza A, sprawdzeniu przez gracza B, Simonek robi 3beta. Gracz C robi 4 beta za 40% stacka, na co gracz D (Daniel Negreanu) robi allina za 180k. W tym momencie wszystko zależy od zakresu Negreanu, jeśli są w nim od czasu do czasu takie ręce jak QQ i AKs to equity w tym rozdaniu jest dobre i jest to call. Jeśli natomiast w range Negreanu (co zresztą sam on twierdzi) jest tylko AA (6 kombinacji) i KK (jedna) to jest to fold. Wszystko więc zależy od odpowiednio poprawnego ocenienia zakresu i porównania go z oddsami.

Będąc ostatnio w o wiele lepszej formie jeśli chodzi o kontrolę emocji (o czym dalej) zupełnie nie przejmuję się tą przegraną i przez 5 kolejnych poziomów kontynuuję ostrożną grę na short stacku szukając dobrych okazji to odbudowania stacka. W końcu allinuję się z A5s po limpie fisza, który limpował co 3 rękę. On 400, ja 4800, on myśli, call z 87s i… dostaje od razu flush z flopa. GG 🙂

Oprócz występu w Main Evencie zagrałem jeszcze w 4 side eventach. W turbo Bounty wyeliminowałem 5 przeciwników i miałem solidny stack, niestety przed kasą przegrałem 3 kolejne alliny i odpadłem nie dostając żadnego dużego Bounty. W 1k potroiłem się na początku po czym przegrałem 3 flipy do agresywnego Szweda, w kolejnym turbo Bounty podwoiłem się lecz potem już nic nie szło a w ostatnim turnieju turbo odpadłem na finałowym stole na bublu przegrywając 3 alliny z rzędu :).

W przerwach grałem trochę cash games PLO i tutaj jestem zadowolony z podejścia. Jako, że jest to gra niezwykle swingowa, zwłaszcza na żywo gdzie 3betowanego flopa ogląda ¾ stolika, w przeszłości zdarzało mi się wpadać w tilta i niepotrzebnie grać suboptymalne ręce przez co powiększałem straty. Tutaj nie inaczej było jeśli chodzi o wariancję, grając poprawnie „udało mi się” być już minus 7 buyinów a mimo to nie zacząłem niepotrzebnie gamblować. W końcu moja cierpliwość została nagrodzona i odrobiłem całe straty kończąc w okolicach zera (co po słabym początku jest oczywiście dobrym wynikiem).

Psychologia

Przechodzę w takim razie do kolejnego tematu czyli psychologii. Doszedłem jakiś czas temu do wniosku, że moje wyniki zarówno online, jak i na żywo mogłyby być lepsze gdybym zawsze grał A game (czyli swoją najlepszą grę, w pełni skupiony, podejmując same najlepsze decyzje). Oczywiście nawet najlepsi gracze nie zawsze grają A game, czy to z powodu zmęczenia, czy długotrwałego słabego runu kart, czy jakiś losowych sytuacji w życiu, ale nawet gdy to się dzieje poziom ich gry spada nie dalej niż do B game. Niestety, i tutaj przyznaję się bez bicia, że od czasu do czasu zdarzało mi się grać słabo, czy to z powodu tilta, braku motywacji czy jakiegoś pechowego rozdania i wyraźnie potrafię wskazać różnice między swoją najlepszą a najsłabszą grą. Summa summarum takie sytuacje dodają się do siebie i na koniec PTBB/100 rąk jest niższe, turniej gdzie można było zajść daleko kończy się bez historii po głupim allinie, którego można było uniknąć itd. itp. Postanowiłem więc sobie, że będę pracował nie tylko nad grą ale nad tym aby jak najczęściej grać to A game. Oczywiście łatwo się mówi jak dobrze idzie a trudniej to wykonać jak nie idzie. Ale jak sobie wtedy przypomnę, że tilt i słaba gra obniża moje wyniki i jest to po prostu głupie to umysł powraca na właściwą drogę i o wiele łatwiej sobie poradzić z wariancją. Ostatnio napisał na ten temat bloga znany grinder online Leatherass9 (Team PokerStars Pro Online) gdzie porównując pokera do golfa postawił teorię, że na wysokich stawkach w pokera i u zawodowców w golfa wszyscy grają świetne A Game, ale najlepszy wynik na koniec osiągnie nie ten, który swoje A Game ma wręcz doskonałe, ale ten który to A Game będzie grał największy procent czasu. Skoro więc wynik na najwyższym poziomie zależy w 90% od głowy a nie umiejętności gry to pozwalanie sobie na tilta i grę B, C i D Game jest po prostu głupie i odróżnia chłopców od mężczyzn… Tak więc A Game najważniejsze!

Żeby nie rzucać słów na wiatr wspomnę jeszcze, że to wszystko oczywiście nie jest takie proste i potrzeba nad tym pracować. Dlatego właśnie skrzyknęliśmy grupę pokerzystów z Warszawy i rozpoczęliśmy spotkania ze znanym psychologiem sportowym pracującym na co dzień z Olimpijczykami i Mistrzami Świata. Pomoże on nam w zrozumieniu mechanizmów psychologii oraz będzie się starał pomóc w indywidualnych przypadkach, ponieważ każdy może mieć różne luki, jednemu brak motywacji, drugi tiltuje, trzeci nie potrafi grać swojej gry na wyższych stawkach itd. itp. Pierwsze spotkanie już za nami, czy zrobimy postępy okaże się za kilka, kilkanaście miesięcy.

Poker ogólnie

Żeby nie było za łatwo z tą psychologią od razu zostałem postawiony przed pierwszym sprawdzianem a to za sprawą SSS. Po obiecującym początku przyszedł jeszcze bardziej obiecujący okres gdzie szło doskonale, niestety potem coś się zacięło i wynik względem EV poleciał na łeb na szyję, głównie za sprawą nieudanych shotów na wysokich stawkach gdzie jestem sporo poniżej EV. Jeśli zaś chodzi o BB/100 rąk to wynik mam wyższy od oczekiwanego EV (dzięki dobremu runowi na niższych stawkach) i wynosi w tej chwili 1.0 Big Beta/100 rąk przy czym oczekiwane EV w BB/100 to około 0.7 BB/100 (czyli trochę lepiej niż średnio osiągają Regi grające short stackiem). Podsumowując dobry run na niskich stawkach nie rekompensuje okropnego runa na wyższych. Z drugiej strony i tak powinienem być zadowolony bo grając relatywnie niedużo godzin rozegrałem w miesiącu prawie 50 tysięcy rozdań robiąc dużo ponad 40k VPP (co jest moim rekordem) będąc do tego na plus z gry a do tego oczywiście dochodzi wartość zebranych FPP. Tak więc nie poddaję się i zobaczymy jak to będzie wyglądało po kolejnych 50, 100 tysiącach rąk. Może w następnych próbach na wyższych stawkach wariancja będzie po mojej stronie. Oczywiście można zapytać po co grać skoro tam są lepsi gracze. Odpowiedź jest następująca: po pierwsze tak samo jak przy grze na niższych stawkach musi być wymóg, że na stoliku siedzi przynajmniej jeden fish (a przy aktualnym kodowaniu graczy według kolorów widać fishów już w trakcie przeglądania w lobby) a po drugie (i o wiele ważniejsze) nawet najlepszy reg ma nad graczem short najwyżej minimalną przewagę jeśli ten gra optymalną lub zbliżoną do optymalnej strategię short stacka. Przewaga ta wtedy nie jest na tyle duża, żeby przewyższała wartość jaką ma gracz short z obecności fisha na stoliku. Jest to zupełnie co innego niż gra na pełnych buyinach, gdzie średni gracz pomimo przewagi na fishem dużo traci w starciu z najlepszymi Regami, bo po prostu ma o wiele więcej trudnych decyzji do wykonania za większy stack. Dlatego właśnie strategia SSS może być tak dochodowa dla graczy z relatywnie mniejszymi umiejętnościami gry pełnym stackiem ale którzy przyswoili sobie podstawowe zasady SSS. Dlatego właśnie napisałem ostatnio na ten temat artykuł i postanowiłem własnoręcznie to przetestować. Rozmawiałem też z kilkoma Rosjanami grającymi w ten sposób (bo jest ich na PokerStars multum) i przyznali, że mają tam swojego rodzaju szkołę SSS i dlatego jest to u nich tak popularne. Za to Polaków tak grających praktycznie nie ma (przynajmniej na tych stawkach które gram) a jestem pewien, że mogłoby nas sporo być i z sukcesami budować rolla i zdobywać nawet status Supernova Elite (przypomnę, że gracz WizardofAhhs mający ponad 3mln VPP to właśnie gracz multitablingujący SSS w Texas Holdem).

Na koniec załączam jeszcze graf gdzie czerwona linia to oczekiwane wygrane (dobry run do środka miesiąca a potem stabilizacja) a zielona to wygrane w praktyce (jeszcze lepszy run na początku a potem grubo poniżej EV na wysokich stawkach).

Góral - graf

I jeszcze jedna przyjemna informacja, PokerStars stworzyło kolejny po WCOOP i SCOOP festiwal pokerowy, tym razem jest RCOOP, czyli Regional Championships Of Online Poker . Jak nazwa wskazuje, Świat został podzielony na regiony a my trafiliśmy do Europy Środkowo-Wschodniej i będziemy mieli za rywali graczy z 11 innych krajów w naszym regionie. Nie udało nam się jeszcze zdobyć bransoletki we WCOOP czy SCOOP, tak więc powalczmy z całych sił aby Polacy zdobyli ich najwięcej w RCOOP! Seria 11 turniejów RCOOP dla naszego regionu odbędzie się między 9 a 19 grudnia. Powodzenia!

To na razie tyle ciekawostek, następne plany to EPT Barcelona, potem EPT Praga a potem wyjazd na wspaniałe Bahamy i PCA!GL w satelitkach!

Pozdrawiam,

Goral

68 KOMENTARZE

  1. O dane dotyczące PS nalezy sie zwrócić do PS np przez support. Ja jestem tylko graczem a nie pracownikiem i nie mam dostepu do niczego czego oficjalnie nie maMateriał narazie na pewno tylko dla grupy. Czy prowadzący zdecydowalby sie na cos szerzej? Podejrzewam ze nie ale zapytam

  2. czy z tych spotkań z psychologiem powstanie jakiś materiał, który będzie dostępny szerzej (oczywiscie za kasę) czy tylko do wglądu dla członków grupy badanej?

  3. Witam Panie Marcinie,Piszę do Pana z prośbą o pomoc. Tyczy się on mojej pracy licencjackiej o tematyce pokerowej. Dokładniej chodzi o dane dotyczące PokerStars. Jeśli jest Pan zainteresowany pomocą to bardzo bym prosił o Pańskiego maila lub kontakt na maila [email protected]

  4. @nuskei na pewno jest sens kontynuowania. pokerstars zarabia krocie na tych grach wiec na pewno ich nie wyeliminują. nawet jak wprowadza cap to strategia bedzie taka sama.

    @Góral jaki bakroll byłby odpowiedni na 15-20 tabling 0,5/1 lub 1/2? 100bi to chyba za mało co?

  5. Zgadza sie, bo celem zmian ma byc miedzy innymi wyrownanie liczby slabych graczy miedzy stolami SS a stolami 100BB. Mysle, ze CAP i 35-100 pelniloby ta funkcje lepiej niz jest aktualnie, gdyz czesc graczy nie bedzie wiedzialo o co chodzi w CAP oraz nie bedzie chcialo grac na max 20BB wiec za 35BB pojda na stolik zwykly. Ale zaznaczam ze to moje domysly i po 1 stycznia moze byc cos zupelnie innego.

  6. Wlasnie widzialem te stoly CAP. Dobry pomysl ale pewnie bedzie duzo wiecej “regow” niz fishkow. Chociaz tych drugich spewnoscia brakowac niebedzie to jednak wg mnie niebedzie to juz to samo co na stolach 20-50bb. No ale nic, pozostaje czekac co “gwiazdki” wymysla.

  7. A no i ciesze sie, ze SSS sie sprawdza. ja w tym miesiacu zagralem nieduzo rozdan wiec nie ma o czym pisac. Z gry maly plus, z EV maly minus, ale od poczatku dalej wyniki w BB/100 ciut lepsze niz srednio short stackow (za to wyzej niz gram 100BB i wiecej rak wiec spory zysk z VPP) czyli wszystko zgodnie z planem.

  8. Wiem tyle co inni gracze, ale wiem tez, ze PS testuje stoly CAP na wysokich stawkach gdzie nie mozna miec na stole duzo ale i tak nie wiecej niz 20BB moze w jednym rozdaniu isc do puli, wiec bylby to raj dla SSS. Gdyby zostal wprowadzony podzial CAP oraz 35-100 to bylby wilk syty i owca cala, ale to tylko moje zdanie.

  9. Witam,

    Goral mam do Ciebie pytanie ,jak myslisz, Pokerstars bedzie chcial wyeliminowac gre SSS i wprowadzi tylko stoly 35bb+ czy zostanie tak jak jest?

    Zaczalem niedawno grac ta strategia i niewiem czy jest sens kontynuowania. Wyniki sa imponujace ale jesli Pokerstars zamierza usunac stoly shallow od przyszlego roku to raczej wrocilbym do gry fullstackiem.

    Pytalem Warsawa i mowil ze raczej zostana wprowadzone zmiany i gra sSS niebedzie mozliwa, co Ty o tym sadzisz?

  10. chodzilo mi raczej o cashowe postepy, refleksje, ewntualne poprawki w strategii itp NO I TEN FILMIK Z CASH SESJI!!:)

  11. Hehe.

    A jednak jak nawet się odinstaluje PT3 to rozdania zostają w folderze.Zainstalowałem PT3 na innym dysku i zaimportowałem wszystkie ręce i dało rade!

    Mam wszystko z powrotem, a co najważniejsze dane o przeciwnikach,wyrkres z gry sss i mogę wrzucić wykres na facebooka co zaraz zrobię.

    🙂

  12. Wydaję mi się że 99.99% ludzi sprawdziło by z setem króli. I wg mnie nie ma co analizować oddsów itp bo po pierwsze takich rąk się nie zrzuca 🙂 – to jest tak rzadka sytuacja (kiedy bije nas tylko nutsowy set),a po drugie analizowanie odsów gdy call kosztuje nasz prawie całego stacka nie ma specjalnego sensu (już bardziej kierował bym się tu readami)(w ogóle w turniejach odssy szczególnie w grze deep vs deep mają nie za specjalny sens IMO – w przeciwieństwie do cashy, gdyż w turniejach trzeba bardzo mocno zwracać uwagę nie zdefaultowanie (na poziomie turnieju), podczas gdy w grze cash oddsy to jeden z ważniejszych aspektów gdy

  13. Z tego co rozmawialem do dobrymi graczami MTT z Polski jak i poza, to przy tym opisie rozdania i gracza (nieznany ale w starszym wieku) to i tak zaciskamy zeby i rozgrywamy to KK tak jak ja rozegralem. Call PF i CC flop i turn zeby nie stracic wartosci od wszystkich gorszych rak i blefow.

  14. @rudisf dokupuje od ponizej 8BB bo od 8 moge repushowac jeszcze i liczyc na pas przeciwnikow a przy tym ryzykuje tylko 8BB a nie [email protected] dzieki za update

    Dopoki SB i BB nie 3bet allinuja Cie zbyt duzo to ich callowanie oop z blindow wcale nie jest dla Ciebie takie zle, pozycja to pozycja. jesli do tego pasuja do CBetow to nie masz sie czym przejmowac.

    No niestety na tych stawkach nigdy nie bedziesz mial info o wiekszosci graczy dlatego musisz okreslic sobie sredni profil nieznanego gracza na tych stawkach i pushowac go takim zakresem dopoki nie zdobedziesz wiecej info. przy grze SSS nie ryzykujesz wiecej niz 20BB wiec nie sadze aby przesadne zawezanie rangu w pierwszych okrazeniach mialo sens.

    Jesli w miare tag gracz robi raise UTG to shove 99+ AQs+ i statystycznie i tak jestes do przodu, to ze sprawdza z gorszymi rekami a od czasu do czasu lepszymi to nic bo czesto zgarniasz blidny i jego bet bez showdownu.

    Generalnie na tych stawkach nie beda Cie za duzo 3betowac wiec nie musisz byc az tak agresywny w walce o pule, dodatkowo ich podbicia to pewnie 3-4bb wiec do wygrania masz wiecej niz 2bb co daje lepszy zwrot w porownaniu do ryzyka, wiec lekkie zawezenie range jest ok ale bez [email protected] i Stanko Ilosc stolow to cos do czego dochodzi sie z czasem, na pewno bardzo pomaga table ninja bo klika time banki w momencie gdy jestes zajety zamykaniem i szukaniem nowych stolow. W tej chwili 12 ograniam bez problemu a czasem mam i 18, jestem pewien ze da sie dojsc do 24 jak najlepsze regi. Gram na monitorze 30 12 stolow z lekkim overlapem i 6 dokladam na pionowej 20, przy dwoch 30 wychodzi 24 i kazdy widoczny. Osobiscie nie lubie kaskady a tym bardziej jeden na drugim bo wole widziec co sie dzieje w grubszych rekach w trakcie i po rozdaniu (co mial)[email protected] generalnie po lewej chcesz tag passive ktory bedzie pasowal do stealow z SB, najlepiej jak jeszcze pasuje do CBetow. Przy grze 20BB i schodzeniu po 2up stacki nie graja roli, ale jesli ktos gra tak, ze zostaje po 2up jesli na stole sa fishe, to oczywiscie dobrze nie miec po lewej aggro rega z duzym stackiem ani calling station fisha, dobrze miec natomiast zbyt aggro fisha po prawej z im wiekszym stackiem tym [email protected] blog napisany przed satka, a GL bo wiem ze duzo osob proboje, im wiecej sie dostanie na EPT czy PCA tym razniej [email protected], [email protected], nie ma juz miejsca, narazie jest to pierwsza grupa w Wawie, jesli beda efekty i to sie sprawdzi w praktyce to pewnie bedzie mozna stworzyc kolejne. Zaczynamy od teorii psychologii sportowej, motywacja, koncentracja, kontrola emocji itd, potem rzeczy idywidualne. To nie jest pierwszy lepszy ktos, tylko osoba majaca sukcesy w pracy ze sportowcami a do tego umiejaca grac w pokera.Kiedys online korzystalem z rad psychologa Leatherassa9 Jareda Tendlera na Stoxpoker, ktory sie potem rozpadl, poszukajcie w sieci moze wyklada gdzies indziej teraz

  15. Z tym KK jest też ciekawa sprawa, pewnie zagrałbym identycznie ale to zagranie uważam akurat za częsty błąd. Niby mamy KK ale kompletnie nie wiemy gdzie jesteśmy a do tego oddsów na seta nie ma. W dodatku często może na niskim boardzie wejść mylny read i odpadamy…

  16. ad Goral

    Pewno i tak mi nikt nie uwierzy,ale po Twoim opisie, jakby starczyło mi charakteru i woli wywaliłbym te KK w muck, chociaż pewno nie zrobiłbym takiej dokładnej analizy.

    Parę słów by nie zaszkodziło o psychologii sportowców, po tych spotkaniach.

  17. Góral, możesz powiedzieć na czym polega taka praca z psychologiem ? czy jest to pierwszy lepszy ktoś?czy ewentualnie na takie zajęcia można do was dołączyć?

    Co byś polecił, do pracy na mindsetem i podejściem psychologicznym do gry?

  18. To ja mam pytanie techniczne. Odnośnie zamykania i otwierania stołów. Ostatnio grałem SSS i właśnie jedyny problem był tylko w kwestiach technicznych- przynajmniej najwięcej czasu i skupienia to pochłaniało…

  19. masz co najmniej 35% equity w pocie, ktory wynosi 95%x(20×3+1.5) = 57-58BB, czyli bedziesz break even, ale jest dodatkowo szansa ze powiedzmy raz na 3 razy UTG spasuje. W rezultacie zagranie +EV.

  20. Hallo.

    Po serii twoich artykułów postanowiłem spróbować sss strategii w praktyce w oparciu o twoje wskazówki.Tak jak napisałem na facebooku że dam update więc here we go…

    Rozegrałem na razie 10k rąk na stawkach 0.05-0.10$ 20-50BB. Niestety w sobotę zachciało mi się przeintalować Poker Trackera na drugi dysk i straciłem wszystkie dane(grr), tak to bym wrzucił wykres na facebooka.Ale wiem że miałem do soboty 2.57 BB/100 dzięki pokertablerakings bo na tych stawkach inaczej nie grałem aczkolwiek wariancja bardzo mi sprzyjała i względem wykresu EV powinno być jakieś 1.9 BB/100 plus wczoraj byłem naprawdę dead w kartach,EV- więc obiektywnie mój run jest na poziomie ok 1.5 BB/100.Staty to jakoś 16/15.5,steal 35% 3bet 8.

    Modyfikacje.Główny problem jaki mam to identyfikacja przeciwników, nawet po rozegraniu 10k rąk przy stole siedzi 1 lub może 2 graczy na jakich mam(miałem) jakieś staty.Więc po wkupieniu się do stolika gram bardzo tight przez parę rund by mieć jakiekolwiek pojęcie o graczach.Inny problem to musiałem zawęzić range przez ciebie proponowany, szczególnie na buttonie.Już po 2k rąk było jasne że przeciwnik częściej sprawdzi na SB lub BB niż obaj spasują więć range zawęziłem do ok 30% chyba że mam reada że oni pasują 80% rąk do steala więc wtedy z any two.Na SB raise z any two chyba że calling station jest ok.Inny problem to sytuacje gdzie np.utg robi rasie, ja na utg+1 mam np AQs lub JJ więc robię shove ale za mną jest dalej 4 graczy i wiele razy się zdarzyło że oni callują z np KQ,AJ,99 lub lepiej a UTG call też i często jestem do tyłu w 3way pot.Inna sprawa to koncentracja.Optymalnie mi się gra na 6 stołach.Gdy dokładam 2-3 więcej to złapałem się na tym że przestaje patrzeć na staty graczy a gram tylko kartami i to jest EV-, ale pracuje nad tym.

    Do usłyszenia.:-)

    Dzięki takiej ilości rozdań uzyskałem również status silver gdzie na microstakes to nie jest aż takie proste.

  21. Góral, oglądałem pare minut Twoją grę online, i zastanawiam się, czemu grając SSS nie dokupujesz się, jeśli skrócisz się np. o połowę początkowego stacka? Przeoczenie, czy część strategii?

  22. Maly update z lobby hotelu w Wiedniu. Wlasnie wygralem satelitke do Barcelony zostawiajac sobie 0,5BB jak pekl buble tak wiec takie male zadoscuczynienie za wszystkie przykrisci ktore mnie tu spotkaly ;)))))))

  23. Jack, jak lubisz książki w tym klimacie (sensacyjno-spiskowo-parahistoryczne), to polecam Ci Katherine Neville (czy jakoś tak, z pamięci daję nazwisko) – zwłaszcza “Ósemka” (o poszukiwaniu szachów Aleksandra Wiekiego). Nie wymieniłeś jej, więc może nie znasz a fajnie pisze babeczka. Szczęśliwego Nowego Roku!

  24. A to miał być taki świąteczny odcienk bloga… O futbolu, książkach, filmach… A ilość komentarzy grubo przekroczyła tą z odcinka o rozdaniu z Kiełbaxem… Chyba rekord nie do pobicia… Daniz, to dzięki tobie i twojej głupocie! Dzięki! Już jutro rano kolejny odcinek bloga…

  25. widziałem JD w kafejce internetowej, także całkiem możliwe, że daniz idzie dobrym tropem. JD wie doskonale, że nie może pyskować z czytelnikami, bo Pawcio by go wylał z roboty. W razie czego daniz służe adresem kafejki, jak pogadasz z właścicielem może udostępni ci nagrania z kamer i zdobędziesz 100% dowody świadczące o tym, iż JD podszywa się pod innych. Wydaje mi się również, iż prawiczek to też nick JD, zawsze go broni. Kurde ale afera, mam nadzieję, że dyrektor techniczny strony – Pawcio wyjaśni sprawę szybko.

  26. Zobaczyłem stronę startową i początek odpowiedzi JD. Już mi coś skoczyło, ale po rozwinięciu tematu widzę, że to nie do mnie. Widocznie ostatnio jakiś nerwowy jestem…

  27. Rany, jaki ty bezdennie głupi jesteś to aż boli… Jak mam ci coś do powiedzenie durniu, to ci mówię bez ogródek, podszywać się pod innych nie muszę. A ty w tej swojej bezdennej głupocie już tak brniesz, że powoli się zaczynam zastanawiać co jeszcze jestes w stanie wymyśleć, żeby się “pokazać”…

  28. Tak Daniz, na pewno już od jutra każdy tak na mnie będzie mówił!

    Thomas, to dla ludzi takich jak Ty warto pisać tego bloga. Przynajmniej rozumieją temat i mają dystans do świata. Thx!

  29. Nie znam Jacka osobiście i pewnie nie poznam, za mało gram, jest jednak trochę racji w tym, że jest bardzo pewny siebie i to niektórych razi. Ale huj z tym, nie przyszedłem tu czytać, że inni mają też w życiu hujowo i im nie idzie w pracy, w karty czy jak kto woli. Jack pisze lekkim stylem, pisze o tym czym chce i jak nie podoba się wam to nie czytajcie – tak właśnie działa blog. A ten jest często uzupełniany o nowe wpisy, pisany w fajny sposób, a że pisze go pępek świata to tylko na korzyść… pępka.

  30. Tak Daniz, konstruktywna krytyka tak! Ale za cholerę nie uznam Twoich uwag o tym, że to źle, że napisałem, że zwiedziłem dwa najsłynniejsze stadiony w Europie albo mam bogatą kolekcję filmów za konstruktywna krytykę! Ja na wszystko co mam zapracowałem sobie sam, nikt mi nic w życiu na tacy nie podawał, więc nie widzę powodów, dla których mam o takich rzeczach nie pisać. Potrafię się cieszyć z moich sukcesów, nawet malutkich i nie uważam tego za brak skromności. Skrytukuj mnie za słaby styl, nudną treść bloga, moje słabe zagranie, które opisałem, ale nie za to, że potrafiłem do czegoś w życiu dojść. Bo to nie jest krytyka… A o sympatię ludzi dbał nie będę, ja nikomu nie każę mnie kochać ani podziwiać. Jesli ktoś uważa, że jestem nadętym bufonem, który na każdym kroku się czymś chwali to jego sprawa, nie mój problem. Ja wstaję codziennie z łóżka, robię przedziałek i mówię sam do siebie “Ale ty Gładysz jestes zajebisty kolo!”. I to się nie zmieni…

  31. Co do książek i filmów – o gustach się nie rozmawia. Jak kiedyś mnie natchnie to może przeczytam książkę o podstawach fizyki kwantowej lub obejrzę rumuński dramat psychologiczny. Na razie wolę to co teraz czytam i oglądam. I zdaję sobie sprawę z faktu, że nie tylko ja jestem tak mądry, że umiem czytać czy zrozumieć fabułę filmu. Ale w takim razie w jaki sposób według Ciebie AntyFanie (rozumiem, że mój antyfanie) mam pisać o czymś takim jak moje własne upodobania? Jak przedstawić swoje historie nie będąc posądzanym o egocentryzm? Czy to tak boli, że ktoś ma coś do powiedzenia od siebie? Czy ja komuś zabraniam pisać swojego bloga i opowiadać w nim o swoim życiu? Ten blog jest mój, ja go piszę, więc będzie taki jaki ja jestem. Jak kiedyś uznam, że gówno jest smaczne to tak będę pisał, bo to będzie moje zdanie. Więc jeśli ktoś nie chce być narażony na wieczne “ja” i “mój” w tekście to niech nie czyta, bo tak będzie dalej…

  32. Ale ja nie chcę być pokorny! I mam ochotę pisać o czym mi się tylko spodoba! Mam pisać bloga “poprawnego”? Takiego, żeby wszyscy byli zadowoleni i szczęśliwi? No way!!!

  33. Może daniz jest idiotą, a może tylko się na takiego kreuje, ale w tym wątku na pewno ma rację 🙂

    JD zluzuj szelki, bo nie tylko Ty potrafisz czytać książki (btw: Brown to papka dla mas), bo nie tylko Ty lubisz oglądać filmy (btw: akurat te, które wymieniłeś to chłam 3 kategorii), bo nie tylko Ty jesteś kibicem (btw: zgadza się – derby Milanu ciągnęły się jak flaki z olejem) i w ogóle nie tylko Ty…Także: troszkę więcej pokory i troszkę mniej egocentryzmu i będzie alles gut.A jak nie, to prędzej czy później ten napompowany balon pierdolnie jak chuj…Peace :-)http://pl.youtube.com/watch?v=srs7W8XNZbo

  34. Ja mam do niego wąty tylko wtedy jak on ma do mnie 🙂 Poza tym to go nawet troche lubię… 🙂

  35. tak sobie czytam tę radosną twórczość Jacka Danielsa i przyznać trzeba ,że ma to wszystko ręce i nogi ,pisane z jajem czasami troszkę w stylu : jak kalemu to źle a jak kali (czyt Jack) to dobrze .Ale tak to już natura Jacka i nie ma co nawet próbować jej zmieniać. Druga strona medalu to wieczne przpierdalanie się i zgryźliwości od daniza .Chyba gostek ma jakieś wąty do Danielsa .No ale o tym to chyba wiedzą najlepiej obydwaj.

  36. Przekonania polityczne Łysiaka nie mają nic wspólnego z tym, że jest rewelacyjnym pisarzem, prawda? A że jest konserwatystą? No cóż, kiedyś podobało mi się jak walczył z komuną, teraz już niekoniecznie popieram wszystkie jego poglądy. Nie zmienia to faktu, że pisarzem jest znakomitym!

  37. Daniz, najpierw byłeś trollem na forum. Teraz jesteś trollem na moim blogu. Może ty chcesz zostać też trollem na dworcu? Piszesz mi, że cię nie znam, ale nie napiszesz już, że jednak kilka razy rozmawialiśmy ze sobą i to dość długo. Ciekawe, że w normalnej rozmowie na GG potrafisz być nadzwyczaj normalny. Tylko publicznie robisz z siebie kretyna. Jakby co mam nasze dyskusje do wglądu, mogę ci przypomnieć…

  38. 2. ?Oba mecze rozgrywane były na stadionach, które miałem okazję swego czasu zwiedzić.?

    wersja skromna :?Oba mecze rozgrywane były na stadionach.?Nooo, wtedy to bardzo wartościowa i przydatna informacja, bo myślałem, że na torach kolejowych 😉

  39. “83.000 ludzi na stadionie nie potrafiło nawet na chwilę rozruszać piłkarzy swoim dopingiem.”Pewnie dlatego że kibice Milanu i Interu umówili się że w tym meczu nie dopingują – protest przeciwko walce federacji piłkarskiej z nimi ;). A co do tego który mecz ciekawszy – zależy kto komu kibicuje chyba ;>.

  40. Nie wiem jak w kwesti SanSiro i Nou Camp ale Jack ma szafe wielkości 2×3 metry pełną filmów – nie wiem czy jest tam 500 filmów ale 450 na pewno 🙂

  41. Mnie????? Nie rozśmieszaj mnie! Jesteś za cienki, żeby mi dokuczyć w stopniu choćby minimalnym. Jesteś po prostu jak latająca przy uchu mucha, której za żadną cholerę nie mozna się pozbyć… To wszystko. Boli to ciebie fakt, że ty nie możesz napisać o sobie choć 5% teo co ja… Tylko coś co dla mnie jest normalne, dla ciebie jest nieosiągalne – tym się różnimy…

  42. Daniz, z Twoja skłonnością do rozpatrywania ludzkich wypowiedzi i zachowań to powinieneś zostać psychiatrą. Ale pewnie nawet i to by ci w życiu nie wyszło. Jak zaznaczyłem już w pierwszym odcinku swojego bloga – jeśli będę miał czym, to będę się chwalił. I tego faktu nie zmienisz. Boli mnie to, że nie masz się czym pochwalić w swoim skromnym życiu i z tego powodu przelewasz swoja frustrację na krytykę innych, ale w twojego powodu nie zaprzestanę pisać bloga. Tak Daniz, byłem na wielu stadionach w swoim życiu, bo jestem kibicem. Tak Daniz, mam olbrzymia kolekcję filmów, bo kocham kino. Tak Daniz, czytam mnóstwo książek, bo tego nauczyła mnie moja mama. A na ogłoszenie wpadłem jak najbardziej przypadkowo, choć tłumaczyć ci się nie muszę – było tuż nad wiadomościami sportowymi, które własnie czytałem… I tak Daniz, nie byłem, nie jestem i nigdy nie będę skromny! Bo jeśli człowiek ma poczucie własnej wartości to czuje się lepiej. Tobie tego brakuje, ale niby czym ty mógłbyś się pochwalić…??

  43. a swoją grogą obejrzałem 300 właśnie dziś… i wbrew mojej rodzince, również uważam go za jeden z lepszych filmów powstałych w ostatnich 3 latach…

  44. powodzenia w konkursie… nie czytałem innych blogów ale JD rulez… :p

    a skoro masz tyle filmów to masz “the bascetball diaries” z leosiem Di caprio… film oglądałem parę lat temu ale zrobił na mnie olbrzymie wrażenie i chętnie przegrałbym od kogoś….

Comments are closed.