Czy Big Blind Ante może przynieść więcej kłopotów niż pożytku?

Big Blind Ante

Każda nowe rozwiązanie przemycane do pokera budzi spore emocje. Niedawno na Twitterze rozgorzała dyskusja na temat formatu Big Blind Ante, który w pewnej specyficznej sytuacji może okazać się rozwiązaniem problematycznym. O co chodzi?

Formaty Button Ante i Big Blind Ante w swoim założeniu mają pomagać w pracy dealerom i znacznie usprawniać grę. W pierwszym przypadku jedyną kontrowersją jest moment, w którym w rozdaniu znajdzie się „martwy button” (zawodnik, który miał wejść na buttona odpadnie z turnieju), wówczas bowiem zwycięzca takiego rozdania otrzyma nieco mniejszą pulę.

Nieco inaczej sytuacja wygląda w przypadku dużej ciemnej, bowiem na pewno w każdym rozdaniu pojawi się on w puli. Problem pojawia się jednak w sytuacji, w której próbujemy wytypować, co zostaje wpłacone najpierw – obowiązkowy zakład w ciemno czy ante za wszystkich zawodników?

Co będzie pierwsze – big blind czy ante?

Aby nieco lepiej zobrazować Wam sytuację, o której mowa, przyjrzyjmy się dwóm wariantom – takiemu, w którym jako pierwszy wpłacany jest big blind i sytuacji odwrotnej. W obydwu przypadkach na blindach 500/1.000 zawodnik na dużej ciemnej posiada tylko 1.000 żetonów (aby wszystko było w porządku, powinien posiadać ich co najmniej 2.000 w celu pokrycia blinda i ante po 111 żetonów za cały 9-osobowy stół).

1. Gracz jako pierwszego wpłaca blinda, który jednocześnie jest jego all-inem. Ośmiu pozostałych zawodników sprawdza jego zagranie, wszyscy przeczekują board. Gracz z big blinda, dysponując najlepszą ręką, wygrywa pulę wynoszącą 9.000 żetonów.

Kod do rejestracji: POKERTEXAS

2. Gracz jako pierwsze wpłaca ante w wysokości 1.000 żetonów, które jest jednocześnie jego all-inem. Ośmiu pozostałych zawodników sprawdza to zagranie, wszyscy przeczekują board. Gracz z big blinda, dysponując najlepszą ręką, wygrywa pulę wynoszącą 1.000 żetonów. Drugi co do siły układ zgarnia side pota 8.000 żetonów.

Głos w tej dyskusji zabrało wielu użytkowników, którzy wspólnie rozważali wady i zalety każdego z rozwiązań. Zastanówmy się zresztą sami – czy zawodnik płacący ante za cały stół powinien „cierpieć” i zgarniać mniejszą pulę tylko dlatego, że akurat na niego przypadł ten obowiązek? Jest to główny argument za rozwiązaniem „Big Blind first”, które forsował m.in. Daniel Negreanu.

Rozwiązanie wpłacania ante w pierwszej kolejności również ma swoich zwolenników, jednak z całą pewnością nie będą do nich należeli gracze rekreacyjni, na zatrzymaniu których zależy przecież zawodowcom. Mamy zatem do czynienia z sytuacją nieco patową, którą z pewnością doczeka się sztywnych regulacji.

Pytanie tylko – w którą stronę owe regulacje powinny pójść? Podzielcie się z nami swoim stanowiskiem w komentarzach!

[Transmisja] Czterech Polaków na stole finałowym Main Eventu Poker Fever Series!

Kod do rejestracji: POKERTEXAS