Beznadziejny fold?

Dzisiaj kolejna z rąk, które mogłyby się znaleźć w galerii „Najbardziej kontrowersyjne rozdania w historii polskiego pokera”.

Tym razem wracamy do 2010 roku, a naszym bohaterem jest Artur Wasek, który pół roku po 4 miejscu na EPT Berlin 2010 ponownie pojawił się na stole finałowym European Poker Tour. Tym razem było to turniej w Londynie. Część z Was z pewnością już się domyśla o jakim rozdaniu mowa. W grze pozostawało siedmiu graczy, a cała sytuacja rozstrzygnęła się już przed flopem. Dla przypomnienia jak wyglądało jedno z najczęściej komentowanych rozdań w historii polskiego pokera:

 

 

Beznadziejne to było jedno z najdelikatniejszych określeń jakie pojawiało się w ocenie tego zagrania Artura Waska. Dominowały znacznie bardziej dosadne „idiotyczne”, „kretyńskie” i „głupie”. Rzeczywiście jeśli spojrzymy na tą rękę z punktu widzenia teorii pokera to pas Artura wydaje się co najmniej dziwny. Zakres Vamplewa pushującego z cut-offa jest z pewnością bardzo szeroki, a AQ jest wystarczająco silną kartą, aby to zagranie sprawdzić. Ja jednak postaram się zabawić w „adwokata diabła” i z mojego punktu widzenia uzasadnić co mogło i zapewne kierowało Arturem, a także pokazać, że zagranie to wcale nie było tak głupie na jakie z pozoru wygląda.

Aby pokazać dlaczego zagranie Artura wcale nie jest złe musimy przyjąć do wiadomości, że nie zawsze będziemy grać o zwycięstwo. Może się zdarzyć, szczególnie w turniejach z bardzo dużym wpisowym i bardzo dużymi nagrodami, że grać będziemy o jak największą wygraną finansową przy minimalnym ryzyku odpadnięcia. Chcąc wspinać się po drabinie wypłat poświęcimy wygraną, ale dzięki temu zwiększymy swoje szanse na spore pieniądze. Jak wyglądała sytuacja w Londynie? W grze było jeszcze siedmiu pokerzystów, a wypłaty były następujące:

Kod do rejestracji: POKERTEXAS
Miejsce Nagroda w GBP
1 900,000
2 545,000
3 300,000
4 240,000
5 190,000
6 145,000
7 100,000

Stacki podane w rozdaniu są orientacyjne (nie ma tej ręki w relacji telewizyjnej), ale dzięki informacjom z różnych relacji tekstowych jak najbardziej zbliżone do tych jakie były w tamtym momencie. Artur miał więc w tym momencie gwarantowane 100,000 GBP. Przy stole był jednak Fernando Brito mający stack w wysokości 6 big blindów, a więc szansa na jego szybką eliminację była bardzo duża, a skok o jedno miejsce w kasie oznaczał 45,000 GBP więcej – mało?

Niewielkim stackiem dysponowali również Payman i Marchese, a przetrwanie ich eliminacji oznaczało już nagrodę większą o 140,000 GBP. Co więcej sytuacja Davida Vamplew również nie była komfortowa więc Artur mógł liczyć, że przy bardzo konserwatywnej grze i odrobinie szczęścia może „doczłapać” się do miejsca trzeciego, które premiowane było nagrodą w wysokości 300,000 GBP.

Taka gra, wyczekiwanie na eliminację innych zawodników i pasowanie w sytuacjach teoretycznie obowiązkowego sprawdzenia z pewnością nie jest poprawna z punktu widzenia pokerowej teorii, ale uważam, że każdy z nas może znaleźć się w sytuacji, w której ewentualna korzyść finansowa będzie dla nas ważniejsza niż granie poprawnego pokera.

Czekamy na Wasze ciekawe rozdania, którymi podzielicie się z Czytelnikami PokerTexas. Dorzucać je możecie za pomocą naszego Replayera.

Jak zamieścić rozdanie?

Kod do rejestracji: POKERTEXAS