Poranna kawa budzi mnie ze śnieżnego półsnu. Leniwie i sennie ogarniam to, co się dzieje dookoła mnie. Dwie godziny snu… A może lepiej było się nie kłaść? Każdy z nas zna ten smak. Gorzki smak, tej porannej kawy. Nie zawsze przecież da się od razu odespać całonocną sesję.
Na efekty zaspania nie trzeba było długo czekać. Skasowałam pierwszego, nie przeczytanego maila na PokerTexas. Kolega pisał coś o Ostrawie. Bardzo proszę, wręcz nalegam na ponowne przesłanie wiadomości. Ciekawe co jeszcze dzisiaj…..?
Aaa, właśnie, grałam całą noc The Big 4,40$. Niestety nad ranem moje AQ rozbiło się o króle i moja zabawa zakończyła się z marnym profitem 23$. Nie ma co się rozpisywać. Poza tym, że cieszę się, że typowy dla mnie downswing, po jakiejś większej wygranej już się skończył.
Karta żre ^^ ;p Ale szału też nie ma. Ot regularna gra. Przez sesję sporo wahań. Spadki nawet do 10BB… Przez większość czasu równałam do średniej.
Właśnie jakieś dwa zaspane neurony przypomniały mi, że dwugodzinna drzemka przyniosła coś jeszcze. Otóż, pierwszy raz od dawien dawna miałam erotyczny sen 😀 Nie wiem czy powinnam tu o tym pisać. Pewnie nie. Ale było to całkiem zabawne, więc w drodze wyjątku. Śniło mi się, że jakiś chłopak usilnie chciał mnie przelecieć. W sumie to nie miałam nic przeciwko temu, bo całkiem fajny był. Problemem było to, że chciałam się jakoś przygotować, odświeżyć bo byłam po całonocnej sesji, a nie miałam jak. I dramat… ;p Niestety do niczego nie doszło… Wniosek? Poker niszczy moje fantazje erotyczne 😀 Idę się dzisiaj napić….
![]()
Wracając do tematu przewodniego. Do tej pory w Czechach byłam 4, 5 razy. Głównie były to wyjazdy narciarskie. Choć trafił mi się też wyjazd obozowy, jeszcze w podstawówce. Wiąże się z tym ciekawa historia. Wyjazd trwał trzy tygodnie i w sumie średnio byłam z niego zadowolona. Kiedy jechałam w tamtą stronę, to jechałam jeszcze do Czechosłowacji, ale wyjechałam już z czech. Ale według mojego paszportu, nigdy z Czechosłowacji nie wyjechałam.
A teraz idę na fajkę i po drugą kawę, bo zgubiłam wątek i się historia rozsypała….
Ok., wróciłam, ale jakoś już bez weny. L
To na zakończenie chciałam Wam podziękować za fantastyczną aktywność pod pierwszym postem. Jest mi naprawdę bardzo, bardzo miło.

Co do kolejnego odcinka, będzie już nieco więcej o Czechach. Niestety na dzień dzisiejszy jestem nieprzygotowana. Myślę, że zaczniemy wstępnie szacować koszta i wybierać różne, alternatywne opcje.
Miła nutka na koniec…..
http://youtu.be/kMIj5yWTr5Q



