2011

47

PCA

Tegoroczny wyjazd był bardzo fajny i stał pod znakiem bardziej zwiedzania i odpoczynku niż gry. Najpierw z rodzinką pojechaliśmy na prawie tydzień do Miami, gdzie bawił również Warsaw z narzeczoną, by następnie spędzić 10 dni na Bahamach. Pogoda w tym roku może nie była idealna, ale na pewno lepsza niż rok temu. 23-26 stopni w styczniu, głównie słonecznie z okresowym wiaterkiem i chmurkami to i tak niezła sprawa. W Miami zobaczyliśmy park z aligatorami, deptak i plaże w Fort Lauderdale, Miami Beach i pojechaliśmy na wycieczkę do Key West czyli taki ichniejszy Hel ale stworzony z wysp i parę razy większy. Co ciekawe, z najbardziej wysuniętego na południe punktu bliżej jest na Kubę niż do Wal Marta (a to taki bardzo w USA popularny sklepik z różnymi rzeczami). Poza samym Miami, gdzie oczywiście były fajne wieżowce i dużo nowoczesnych bajerków okolica jednak nie zrobiła na mnie aż takiego wrażenia jakiego oczekiwałem. Jak na region huraganów to domki mają tam raczej marne, zwykle dość stare i w stylu bardziej przypominające domki w Nassau na Bahamach niż w innych okolicach USA. W naszych „kurortach” zwykle widzi się sporo nowych inwestycji lub przynajmniej odnowionych budynków a tam, pewnie z uwagi na południowy ciepły i wilgotny klimat jakoś tych nowości nie było widać (może szybko się starzeją?).

Po Miami przyszedł czas na PCA, który zawsze bardzo lubię. Pomimo kosmicznych cen hotelu i jedzenia oraz potencjalnego podatku od wysokiej wygranej (Bahamy leżą poza UE pomimo włączenia tego turnieju do EPT 🙂 ), polecam każdemu pokerzyście aby przynajmniej raz to zobaczył bo wspomnienia zostają na całe życie. Oczywiście poza plażą, basenami, skuterami wodnymi (aż dostałem zakwasów od wodnych szaleństw bo oczywiście musiałem sprawdzić maksymalne osiągi), bajecznymi akwariami i ogrodami był też czas na pokera. W rekordowym Main Evencie zagrało 1560 osób w tym czterech Polaków. Dwóch kwalifikantów online oraz dwóch PokerStars Pro czyli Warsaw i ja. Niestety tylko mi udało się dojść do drugiego dnia, gdzie też niestety poległem. Po 15h gry, mając trochę więcej niż średni stack, dostałem najlepszą rękę turnieju czyli QQ. 3betuję agresywnego gracza, który tylko sprawdza. Flop Q72 same trefle. Pomimo obecności koloru na stole moja ręka jest wyśmienita. Jeśli przeciwnik da mi akcję na tym stole to może tam mieć 22, 77, średnie i wysokie pary z 1 treflem, KK, AA, Acx, Kcx oraz okazjonalnie kolory. Co ciekawe, prawdopodobieństwo flopnięcia przeze mnie top seta na nieskoordynowanym stole w tym samym czasie gdy przeciwnik trafia kolor jest jak 1:3000. Czyli generalnie mam nad jego zakresem wielką przewagę, a nawet jak ma kolor to i tak mam 35% szans na trafienie fula. Robię CBeta i cieszę się na raise przeciwnika. Wsuwam allina i zostaję sprawdzony z T9 w treflach. Niestety stół się nie paruje i odpadam z najlepszą ręką turnieju i w dodatku top setem :).

Zagrałem jeszcze kilka side eventów, i co ciekawe w każdym grało mi się dobrze, byłem zadowolony z decyzji i w każdym miałem między 5 a 10 razy ilość startowych żetonów. Niestety tak się dziwnie ułożyło, że odpadłem na bublu lub przed nim w każdym z nich. Zaliczyłem tylko jeden stolik finałowy… ale akurat w turnieju charytatywnym 🙂 gdzie grali Team Prosi oraz różne VIPy, między innymi Mini Mi, sławny aktor z Entourage, jakaś Play Mate Playboya, Sergio Garcia (top 3 golfa na świecie). Na bublu FT Garcia zapodał mi slow rolla z AA to został ukarany gdy moje KQ od razu trafiło KKx na flopie. Na FT wywalił mnie sam Mistrz Świata Jonathan Duhamel.

Deauville

Po paru sprawach organizacyjnych po raz pierwszy wybrałem się na EPT Deauville do Francji. Pomimo braku wyników zupełnie nie żałuję tej decyzji. W turnieju zagrało prawie 900 osób z czego ponad połowa Francuzów. Turniej ten może śmiało konkurować EPT San Remo o miano najłatwiejszego w całym cyklu EPT. Lokalsi robili czasem takie głupoty przy stolikach, że nawet najbardziej opanowani prosi nie mogli powstrzymać nieśmiałych uśmieszków :). Generalnie grają tutaj agresywnie, ale w złym tego słowa znaczeniu. Blefują zdecydowanie za dużo, oraz koszmarnie grają zbyt mocno średnie ręce. Generalnie nie znają tutaj zagrania typu call na flopie. Obojętne czy jest to blef, słaba para czy monster to zawsze wrzucają raise. Problem w tym, że blef w tym zakresie to 50%, 40% średni układ a tylko 10% to dobra ręka. Wystarczy więc dostać kilka w miarę dobrych układów i zastawiać na takich graczy mądre pułapki i żetony same wpadają do kieszeni. Niestety pomimo dobrego startu, zbieranie żetonów zacięło się. Przegrałem QQ vs AA, JJ vs QQ, AQs vs AK i odpadłem niedługo po rozpoczęciu dnia drugiego. Z drugiej strony wszyscy 4 Polacy (grali jeszcze Jurand, Zuber i Ronoan) przeszli do 2 dnia i widać było, że są szanse na dobry wynik. W drugim dniu jednakże miał pecha Zuber (przegrał dużą pulę AK vs AK i już się nie odbudował) a trzeciego dnia przed bublem na pechową serię setupów trafił Jurand i odpadł. Nie zawiódł jednak debiutant Ronoan i Polska ma kolejny cash na EPT. W tej chwili właśnie trwa dzień 4 i gra o top 24.

Podsumowując Pragę, PCA i Deauville śmiało mogę powiedzieć, że z finansowego punktu widzenia najlepiej dojść raz daleko na FT niż kilka razy mieć duży stack i odpaść na bublu lub zaliczyć minimalny cash. Z drugiej jednak strony podobała mi się sama gra na PCA gdzie tak naprawdę w każdym turnieju walczyłem bardzo długo… ale nigdzie nic nie wygrałem :). Jestem też zadowolony z podejścia i motywacji. Po Londynie długo nie mogłem dojść do siebie aby grać swoją, spokojną grę na moich stawkach i w mniejszych turniejach co niestety często kończyło się tiltem, przerwą w grze i relatywnym spadkiem umiejętności w stosunku do innych doskonalących grę zawodników. Praga natomiast zmotywowała mnie do dalszej pracy, zwycięstw i dobrej gry, a po tilcie nie ma żadnego śladu. Myślę, że to zasługa zarówno sesji z psychologiem sportowym o jakich pisałem jak i większego doświadczenia nazbieranego przez te kilka lat przy stolikach.

Stoły CAP

Sprawdziły się moje nieoficjalne przewidywania i PokerStars zdecydował się na wprowadzenie innego podziału stolików cash. Stoły 20-50 zostaną do 10 lutego zastąpione stołami CAP (gdzie gra się o maksymalnie 20BB a cały pozostały na stole stack nie uczestniczy w rozdaniu), do tego pozostaną stoły 40-100BB (bez nazwy, czyli uznane za główne) oraz stoły deep czyli 100-250BB z ante. Podział ten zlikwiduje paradoks, że 90% gier cash na największym poker roomie na Świecie odbywało się na płytkich stackach, ponieważ większość słabych graczy wybierało właśnie te stoły z racji mniejszego buyina (a co za tym idzie regularni gracze chcąc nie chcąc też musieli tam grać). Teraz słabsi gracze będą musieli wybrać między CAP a buyinem min 40BB i myślę, że teraz podział będzie bardziej zbalansowany i regularni gracze z stołów 40-100 też będą mieli okazję pograć ze słabszymi graczami a nie tylko przerzucać żetony między sobą. Z drugiej strony stoły CAP są idealne wręcz do strategii short stacka. Do tej pory gracz taki musiał zejść ze stołu po podwojeniu z 20 do 40BB lub zmienić strategię. Teraz nadwyżka żetonów nie będzie brała udziału w grze, więc nie trzeba będzie zmieniać stolika. Teoretycznie wygląda to idealnie, z drugiej jednak strony niewykluczone, że nawet słabi gracze dostosują się i będą grali lepiej na tych stołach (na przykład nie robiąc przegrywających otwarć do 3BB tylko do 2BB). Czas pokaże, ale wydaje mi się, że są to zmiany na lepsze.

Nowa ustawa

Kolejna sprawa, o której nie będę się aktualnie rozwodził za dużo, ale należy wspomnieć to szumnie zapowiadane wejście nowej ustawy pozwalającej na zakłady sportowe w sieci, ale zabraniającej pokera. Z jednej strony niepokojący jest fakt, że wbrew naszym oczekiwaniom UE tak do tej pory broniąca otwartego rynku nagle podobno pozwoliła na takie coś, z drugiej strony nic na dzień dzisiejszy to tak naprawdę nic jeszcze nie wiadomo:

• nie wiadomo jaka była treść odpowiedzi UE bo nigdzie jej nie opublikowano,

  • ustawa na razie nie weszła w życie,
  • nie wiadomo czy w aktualnym klimacie politycznym PO będzie chciało przed wyborami poruszać i dyskutować w Sejmie kolejną kontrowersyjną ustawę,
  • po wyborach może wola będzie zupełnie inna bo zacznie się liczyć kasa w budżecie a nie głosy na następnych wyborach,
  • większość posłów PO i tak wie, że lepszą opcją jest legalizacja ale nie chcą nic zmieniać bo lepiej wygląda jak walczą niż legalizują hazard,
  • egzekwowanie tej ustawy wśród całej rzeszy graczy w obecnym kształcie jest praktycznie śmiesznie niemożliwe,
  • koszty egzekwowania są niewspółmiernie wysokie do ewentualnych wątpliwych efektów (koszty, którymi mamy być obarczeni my obywatele poprzez: zlecenie prac providerom internetowym – wyszukiwanie połączeń ze stronami hazardowymi, bankom – wyszukiwanie przelewów od/do stron hazardowych, prokuraturom – prowadzenie spraw karnych, służbie celnej – nadzór nad całym procesem egzekwowania ustawy i sądom – karanie prawie miliona graczy w Polsce),
  • legalizacja zakładów sportowych (polskie firmy naziemne mają w tym interes) przy jednoczesnym zakazie pokera (zagraniczne firmy) jest jak legalizacja polskiej marihuany a zakaz zagranicznej (oczywiście porównanie narkotyków do pokera nie jest do końca na miejscu, ale w oczach MF hazard i poker to takie samo zło jak narkotyki, dlaczego więc legalizują jedną formę zabraniając drugiej?)
  • komisarz UE Barnier chce stworzyć jednolite traktowanie hazardu w całej UE gdyż widzą, jak wielkie koszty i przepychanki z każdym krajem z osobna sytuacja ta generuje,
  • w Europie w większości krajów postępuje w tym zakresie proces legalizacji a nie zakazów,
  • Polska paradoksalnie tak naprawdę nie przystąpiła do krajów, które wystąpiły o wyłączenie hazardu ze wspólnego rynku UE,
  • UE nie pozwoliła Polsce blokowania stron internetowych, to po co miałaby zezwalać na zakaz gry skoro jest on w sumie jako tako tylko egzekwowalny właśnie przez blokowanie stron?
  • skąd będzie wiadomo, że gracz łącząc się z bookiem online będzie grał w zakłady sportowe czy w pokera?
  • skąd będzie wiadomo, że przelew od/do booka online będzie z zakładów sportowych z pokera?
  • większość pokerzystów i tak nie używa kont bankowych do przelewów na grę w pokera, a przelewy na konta mają być dowodem winy,
  • i tak wszyscy przecież gramy (przynajmniej ja!) na PokerStars.net a gra na play money jest przecież dozwolona!

Podsumowując, dopóki ustawa nie zostanie wprowadzona w życie i nie zacznie być rozsądnie i zgodnie z prawem polskim jak i europejskim egzekwowana to nic nie będzie wiadomo. Jeśli zaś zostanie wprowadzona i nieegzekwowana (a na to w obecnym jej kształcie się zapowiada) to będzie to wystarczający powód, aby ją zmienić.

To tyle bloga, jeśli chodzi o plany na przyszłość to najprawdopodobniej nie pojadę na EPT do Kopenhagi gdyż jest to niewątpliwie najgorszy przystanek z całego cyklu. Skandynawowie to najlepsi gracze, Kopenhaga o tej porze roku jest zimna i szara, rake i podatek jest wysoki, gry cash nie mają CAP obowiązkowego 1% napiwku dla dealera a Side Eventy są wykupione na dwa tygodnie przed rozpoczęciem turnieju… Na 99% wybieram się jednak na EPT Snowfest, gdzie można zarówno pograć w pokera jak i pojeździć na nartach w słonecznych Alpach! Wracając ze Snowfestu najprawdopodobniej zahaczę również o WPT Wiedeń oraz WPT Bratysława, które są dokładnie po kolei więc aż żal byłoby ich nie zagrać jak i tak będę przez te miasta przejeżdżał.

Pozdrawiam i powodzenia,

Goral

47 KOMENTARZE

  1. WitamNazywam się Marek Sosnowski. Możliwe, ze obiło sie Panu o uszy, że wygralem 150k$ w Londynie w promocji PartyPokera drive the dream. Wszystko super gdyby nie klopot z podatkiem tak wiec przechodze do rzeczy. Chciałbym zwrócić się do Pana z prośbą o pomoc jako, że Pan musiał się już zdaje sie zmierzyć z tym po wygranej na EPT. Jestem kompletnie zielony w tych sprawach i każda rada bedzie dla mnie bardzo pomocna.PozdrawiamPS. Wiadomość tą chciałem wyslac na priv ale tą opcje Pan odznaczył dlatego zamieszcilem ją tutaj. Jeśli zgodzilby się Pan porozmawiać na ktorymś z komunikatorów byłbym wdzieczny.

  2. Power Holdem Negreanu.Tak testowalem 24stoly jeden na drugim plus satelita do EPT. Wyszlo 4.5k rak w 2.5h :). W sumie pierwszy raz gralem 25 stolow naraz. Generalnie ok ale pare misclickow bylo. EV ciut na minus, wynik wiekszy minus ale to nie ma znaczenia. Wydaje sie ze przy 15-18 stolach nie nachodzacych na siebie jest lepsza kontrola ale 24 na sobie to tez fajna sprawa.

  3. Wiem że moje pytania mogą być męczące ale zapytam jeszcze raz. W 2 dni wygrałem 2 dość dobrze obsadzone turnieje na FTP. Nie przeczytałem jeszcze niestety HOH 1 i 2 ciężko dostać szczególnie 1. Ale sporo naczytałem sie na pokerstrategy jak również w tym serwisie. Czy ta książka jest również dla średnio-zaawansowanych jeśli nie to co możesz polecić?

  4. @Goral czy pojawi sie jakiś twoj artykul dotyczacy gry CAP? I czy strategia odbiega od gry SSS, bo jednak na stole sa same szorty…

  5. widziaem ze dzisiaj Massive Multitabling byl grany… jak poszlo? wizardofahhs chce 2200$ za przewodnik po swojej startegii… i bierze chyba 500$ za godzine coachingu

  6. Ja trochę z innej beczki bo dopiero zaczynam i zwracam się do najlepszych jak to mam zwyczaju w innych dziedzinach życia. Góral jakie byś polecił książki do pokera dla początkujących?

  7. Sam sobie nie moge zmieniać bez ważnego powodu. Pisz do supportu ale cienko to widzę. Grats anyway!

  8. witam Goral.wygralem pakiet na UKiPT Manchester w tym shootoucie dla Polakow,nie planowalem grac satelit do tego eventu(poprostu turniej wlaczyl sie sam-bylem automatycznie zarejestrowany)gdyz pokrywa sie z UO Malta na ktory juz wczesniej zdobylem pakiet.Czy jestes w stanie jakos pomoc w wymianie tego pakietu do Manchesteru np na Edynburg czy Cork(poprostu inny z tej samej serii zebym nie stracil okazji na kolejny turniej live)pozdrawiam.

  9. Będzie zmienione nazewnictwo stolików i zabiorą z nazw te (40-100bb) czy coś się zmieniło w tej kwestii ?

  10. Art mial zachęcić do własnego zglebiania tajnikow tej gry. Sam gram ja okazjonalnie i na bazie jak tam napisałem świetnego wg mnie rozdziału w SS2. Takze polecam go przeczytać a potem praktyka i jeszcze raz praktyka. GL

  11. Góral mam taką prośbę ostatnio zainteresowałem się grą 2-7 Triple Draw i przeczytałem Twój artykuł;))Wszystko git;D może napisał byś coś więcej o tej odmianie, strategii itp. albo jakies linki itp Pozdro

  12. @ #22 nie rozmawialem, wydaje mi sie ze takie rozmowy sa bardziej generalne u nich (poker roomy, czy grupy zrzeszajace roomy) natomiast jesli chodzi o samych graczy to mysle ze amatorom to obojetne bo i tak sobie moga pograc a prosom raczej tez to pasuje bo maja wlasnych graczy ktorzy sa slabsi niz srednia swiatowa. Jednakze takie rozwiazania moga tylko na takich rynkach przejsc duzych, moze jeszcze Niemcy i USA, cala reszta by nie miala zupelnie plynnosci a stale koszty utrzymania takich malych roomow bylyby za wysokie aby to sie oplacalo.Taaa, zapomnialem wrzucic zdjecia tym razem, moze uzupelnie jeszcze tego bloga o nie.

  13. Góral jak możesz to wrzucaj zdjęcia tak jak w poprzednich wpisach, zawsze miło pooglądać niektóre miejsca, szczególnie np. Miami albo Bahamy 🙂

  14. czy podczas wyjazdów zagranicznych miałes okazję rozmawiac na temat regulacji prawnych w ich krajach z Francuzami i Włochami?u nich sie coś dzieje? coś robia? cos walczą? To przeciez duze rynki, ktore chcialyby sie zapewne otworzyc na świat..

    a nie każdy moze sobie pozwolić jak Elky na przeprowadzkę do Londynu.

    Dario Minieri gra tylko na pokerstars.it ?

  15. Obv ze jako ciekawostka i nie ma nic wspolnego z zakresami przeciwnika. A wynika z tego ze majac dwie karty w rece tego samego koloru mamy 0.8% na trafienie koloru, pomnozyc to jeszcze przez 1/8 czyli prawdopodobienstwo trafienia seta i mamy 0.1% czyli 1:1000. A ze bedzie to top set to 1:3000 :).

  16. IMO chodzi chyba o to ze zflopowanie topseta u jednego i koloru u drugiego gracza jednocześnie wynosi wlasnie tyle, bez oceniania zakresów, najprostsza matma.

  17. Drogi Góralu, to raczej ja powinienem być tym instruowanym, ale określanie prawdopodobieństwa 1:3000 jest błędnym rozumowaniem – zakłada, że nie wiesz co masz na ręku w danym momencie. Możesz ocenić jego zakres, gdzie będzie pewnie więcej par + przewaga suited nad unsuited w rekach typu AK AQ itd. i wtedy oceniać szanse trafienia koloru przez jego zakres i wtedy daje to wiarygodny współczynnik flopniecia koloru. Chyba, że intencja podania informacji 1:3000 była w charakterze ciekawostki podana;)

    Nie zmienia to w żaden sposób decyzji, to jest taki no-brainer, że chyba nie wymaga komentarza 🙂

    Mimo wszystko warto na to uwagę zwracać 🙂

  18. Po prostu tam pobieraja 4% od puli nagrod ponad to co pobieraja w rake (tak jak u nas jest 25%), co jest wieksze w porownaniu do innych krajow UE (gdzie zwykle nic nie jest pobierane). Podobnie jest we Francji ale poziom graczy nieporownywalnie mniejszy. 4% niby nic ale wlasnie dodajac wszystkie inne okolicznosci robi sie z tego najmniej EV+ wyjazd.

  19. kolejny dobry wpis. Dobrze że grasz swoją e game i widać że ona przynosi dość fajne dochody. W końcu urwiesz to 1 miejsce na jakimś fajnym EPT :)Ale ja mam pytanie. Dania należy do UE to dlaczego podatek od kasy wygranej stamtąd jest wyższy niż np. z Francji czy z EPT Snowfest? Chodzi mi tylko o EPT main event.

  20. Dzieki 🙂

    ale bede musial jeszcze trochę poczekać na tą nagrode bo narazie jestem za słaby na takie turnieje, aczkolwiek jak sie troche pod szkole to napewno wpadne na drinka 🙂

  21. Hmmm… No jak nic muszę ci postawić przynajmniej drinka za takie dobre odpowiedzi na najbliższym PPT! 🙂 Jak nie dwa!

  22. Wiedziałem, że pytania będą zbyt proste 🙂 Rozwinięcie odpowiedzi w kolejnym odcinku bloga! Konrad1000, gratuluję, wszystkie odpowiedzi poprawne!

  23. Jeżeli już to:

    7. na zakażenie krwi

    Jack obie odpowiedzi z racji byku ort powinny zostać zdyskwalifikowane

  24. 1. Belle of Lincoln, nazwa wzieła sie od przydomku siostry jacka danielsa

    2. numer przewozu kolejowego wybity na beczce lub tez mowi sie, ze mial 7 kobiet, ze to bylo jego szczesliwa cyfra lub tez ze ‘J’ pisal jak ‘7’ gdy sie podpisywal [7asper Newton Daniel]

    3. szesciu

    4. bo obowiązuje tam prohibicja

    5. the rolling stones a sam stworzyl Silver Cornet Band

    6. Al Pacino w flmie ?Zapach Kobiety?

    7. na zakarzenie krwi

  25. 1. Belle of Lincoln, nazwa wzieła sie od przydomku siostry jacka danielsa

    2. bo spotkał jakiegos sklepikarza co chcial miec siec siedmiu sklepow i jackowi sie spodobała ta cyfra (lol)

    3. szesciu

    4. bo obowiązuje tam prohibicja

    5. rolling stons

    6. Al Pacino w flmie “Zapach Kobiety”

    7. na zakarzenie krwi

Comments are closed.