W turnieju zagrały 84 osoby – 5 najlepszych wygrywało pakiet EPT Warsaw.
Początek turnieju bardzo dobry w rozdaniu, w którym dostałem dwa asy przeciwnik stawia mnie na allinie przed flopem. Jego JT w treflach okazało się za słabe i szybki double up ustawił mi grę w pierwszej fazie turnieju.
Dalej spokojna gra, utrzymywanie stacku na mniej więcej tym samym poziomie. Bardzo powoli ale jednak inni gracze odpadali i zostawało nas coraz mniej. Kiedy w grze pozostały już tylko dwa stoły zacząłem grać agresywniej, kilka rozdań, w których check-raise po flopie powygrywał mi średniej wielkości pule i mój stack poszybował do góry. Potem jeszcze alliny preflop ja walety, rywal para czwórek i na finałowy stół wchodzę z pokaźnym stackiem.
Tam całkiem dobrze się dla mnie ułożyła gra, kolejnych graczy eliminował ten sam zawodnik i w końcu pozostało nas 6. Blindy 800/1,600 ja miałem jakieś 42,000. Chiplider ponad 200,000. Spośród pozostałych graczy dwóch miało stack zbliżony do mojego i dwóch było shortstackami mieli po około 20,000. Najpierw podwajam shorta moje JJ kontra jego AQ suited i dostaje kolor. Potem bardzo długa gra, podczas której za każdym razem shortstack na allinie wygrywa rozdanie i w końcu to ja znajduje się na najmniejszym stacku. Allin z KJ, sprawdzony przez AT i odpadam na bubblu.
Wielkie rozczarowanie i wielka złość tylko tak mogę opisać swoje wrażenia po wczorajszej grze. Całe szczęście, że opanowałem emocje i mam jeszcze komputer, bo w pewnym momencie groziła mu zagłada!!! Nie udało się tym razem będę próbował dalej, w końcu musi się udać!!!


