No dobra moi drodzy… mamy 25 kwietnia i chyba czas najwyższy stanąć oko w oko ze społecznością PT. Przykro mi ale szampana nie będzie…. Niestety z różnych powodów mniej lub bardziej osobistych (a trochę zdrowotnych) nie zrealizuję kwietniowego planu. Muszę zatem przyznać się do małej porażki. Od chwili dokonania pierwszego kwietniowego wpisu zaliczyłem ponad 40 buinowy downsizing… co na tych stawkach (S&G 1$ 45os.), przy moim poziomie gry w zasadzie nie powinno mieć miejsca… Niestety po mimo zachowania dotychczasowego standardu gry i wprowadzaniu delikatnych korekt praktycznie od początku miesiąca jest coś nie tak. Przegrane flipy, połamane AA, przegrane full vs full to ostatnio norma :). Ostatnio zaczynam się zastanawiać, czy to nie „złośliwy los” tak zarządził ponieważ chwilę temu pocieszałem jednego z graczy, że zjazdy na 50BI to nic strasznego :P, a teraz sam muszę walczyć z tiltem. Oczywiście nie mam do nikogo pretensji ani żalu. To jest Poker i gramy dalej. Najważniejsze, że jestem już po małym zabiegu, wszystko wskazuje na to, że jest ok, coraz mniej boli, a i wszelkie stresy związane „z przed” od razu minęły. Humor i chęć do gry powróciły. Mam nadzieję, że mój wykres znów zacznie zmierzać w odpowiednią stronę.
Otwarcie jednak mogę powiedzieć, że dzięki wpisom kwietniowym jeszcze staranniej zacząłem przeglądać HandHistory i analizować poszczególne rozdania – czyli w tej materii cel osiągnięty. Pierwszy raz poczułem też małą presję związaną z narzuceniem sobie konkretnego zysku z gry w określonym czasie… tym razem nie wyszło ale wszystko przede mną. Kolejny plus, to nawiązanie znajomości z bardziej doświadczonym i lepszym graczem ode mnie, którego uwagi do mojej gry są dla mnie bardzo cenne i z tego jestem najbardziej zadowolony 🙂
Droga do osiągnięcia celu na 2012 rok czyli regularna gra turniejów 180os. za 4,5 oczywiście się nie zmienia. Mam zatem nadzieję, że wkrótce będę mógł opowiedzieć o przejściu na wyższe stawki.
Dzisiaj bardzo krótko… ale przyznacie, że o porażkach chyba nie ma sensu zbyt wiele pisać. W tym miesiącu pozostało jeszcze (według mojego planu) 3 dni gry. Powracam zatem od normalnego grindowania i walczę o jak najlepszy wynik w kwietniu.
Pozdrawiam
TheBlueBlow




