KARCIANE ROZRYWKI
Przez ostatnie dwa tygodnie prawie nie grałem w pokera. Pykam sobie czasem jakieś sit&go
na Paradise Poker (co nawet nieźle mi idzie, szczególnie podobają mi się turnieje 30-osobowe
po 5 lub 10 euro, polecam!), na żywo zaliczyłem jednego Terminatora i dwie ligowe kolejki
na WLP, ale bez sukcesów. Jednak do Baru Alternatywnego ostatnio nie jeżdżę jedynie na
pokera.
Nową rozrywką grupy ?miejscowych głupków? jest od kilku tygodni (chiński poker
odszedł na razie w zapomnienie?) świetna gra 3-5-8. Rozgrywki odbywają się zarówno na
żywo jak i w sieci (dzięki stronie kurnik.pl) i mają coraz większą rzeszę wielbicieli w środowisku
warszawskich pokerzystów. Oczywiście ktoś musiał zacząć i jak zwykle padło na mnie i Pawcia.
Do kompletu dobraliśmy sobie Adama vel Losadamosa i się zaczęło! Zaraz potem dołączył Mario,
potem Jani i Clipper. W ostatni wtorek Bar Alternatywny odwiedził ?na chwilkę? Góral z żoną.
Podczas gdy Karolina dzielnie walczyła na stoliku z murkami nasz serdeczny kolega Góral
postanowił zmierzyć się z dwoma ?prosami? – Mariem i mną ? proponując od razu wersję high
stakes (nie myślicie chyba, że nie gramy na kasiorkę??). Cóż, w pokera to może Góral grać potrafi,
ale do dobrej gry w 3-5-8 to mu jeszcze duuuuuuużo brakuje i ma sporo nauki przed sobą 🙂
W każdym razie razem z Mariem udzieliliśmy Góralowi srogiej lekcji, a jak wiadomo za naukę
się płaci? Dziękujemy ci Góral! Wpadnij jeszcze kiedyś, damy ci się odegrać! 🙂 W środowy
wieczór również trafił się ?amator – dawca? ? TesseracT. Podczas rozgrywanego finału Masters
WLP i oglądania półfinału Ligi Mistrzów w Alternatywnym znalazło się miejsce również i na
stolik 3-5-8, na którym nasz dzielny Karolek spróbował swoich sił ze mną i Clipperem. Hmmm?
Chyba mu się nie spodobała ta gra, bo w połowie rozgrywki rzucił kartami i powiedział, że więcej
w to z nami nie gra? Nie to nie! Ale kasa i tak przyjmie. I tak gra Górala przy męczarniach
Karolka to był najwyższy światowy poziom 🙂 Nie wiem ile partii 3-5-8 rozegrałem przez ostatnie
kilka tygodni, ale było ich już naprawdę dużo. Doliczając do tego stałe codzienne rozgrywki
Wielkiej Trójki (Mario, Pawcio i ja) na kurniku oraz równie częste ostatnio kierki to można śmiało
powiedzieć, że ostatnio poker jest na mocno drugim planie. Ale już niedługo?
?UKRAIŃSKA? AWANTURA
Wielki filozof Fryderyk Nietzsche napisał kiedyś takie oto mądre słowa: ?Jeżeli ktoś żyje
z tego, że zwalcza wroga, jest zainteresowany tym, aby wróg pozostał przy życiu?. Jeśli to choć
po części prawda to będę żył pewnie z tysiąc lat! Nie będę ponownie pisał tutaj tego, co już
zostało nie raz i nie dwa napisane (w tym przez Pawcia w jego ostatnim odcinku bloga). Nie
będę się tłumaczył ani nic wyjaśniał. Któryś z czytelników PokerTexas wyraził to najlepiej ? tym co rozumieją żadne tłumaczenia nie są potrzebne, a tym co nie rozumieją żadne wyjaśnienia
i tak nie pomogą. Więc żadne kubły pomyj wylewane czy na mnie czy na Pawcia nic nie zmienią.
Jedziemy do Lwowa, aby spotkać się z graczami z innego kraju, pograć, jak najlepiej się
zaprezentować i dobrze się bawić. Mało tego, na prośbę strony ukraińskiej powiększamy skład
do 15 osób. Kto poza osobami wymienionymi w artykule pojedzie z nami jeszcze nie wiadomo.
Rozmowy z graczami jeszcze trwają, ich efekty poznacie za kilka dni.
Nigdy nie sądziłem, że tak fajna inicjatywa spotka się taką wrogością i zajadłym napiętnowaniem.
Zrozumiałbym to może, gdybym za organizację wyjazdu wziął się po cichu, nikomu nic nie
mówiąc, gdyby byli inni chętni gotowi do załatwienia wszystkich spraw związanych z tym
meczem. Ale nie było nikogo! Śmiem stwierdzić, że gdybym nie dogadał się z moim ukraińskim
kolegą Albertem i w organizację nie wciągnął Pawcia to do meczu by po prostu w ogóle nie
doszło! Ale cóż, lepiej wybrzydzać i obrażać nie wychylając się zza swojego komputerka, niż
samemu popracować? Polski noblista, pisarz Władysław Reymont powiedział kiedyś, że siłę
człowieka mierzy się ilością jego nieprzyjaciół. Jestem więc cholernie silnym facetem!
DŁUGI POKEROWY WEEKEND
Tuż przed wyjazdem do Lwowa czeka mnie wypad do Sopotu wraz z całą bandą pokerowych
świrów, na który zaprasza nas Paradise Poker . W planach na Wielką Majówkę (oprócz oczywiście
samej gry, bo bez tego się przecież nie obędzie) moc innych atrakcji, w tym aqua park, paintball
i? bowling!! Mam nadzieję, że moi koledzy dadzą się namówić na parę side betów na kręgielni 🙂
Co prawda dawno już nie grałem i trzeba będzie zdjąć grubą warstwę kurzu z moich kul, ale
chyba jeszcze wszystkiego nie zapomniałem?
A na paintballu wszystkie kulki z farbą mam
zamiar zaaplikować (oczywiście z czystej sympatii!) Pawciowi. Mam nadzieję, że nie będzie w
mojej drużynie, bo wtedy dopiero zaliczę mega bad beata? 🙂

![Co dzieje się na GGPoker we wrześniu? [Wyścigi, WSOP Online, freerolle] Wrześniowe promocje GGPoker](https://pokertexas.net/wp-content/uploads/2026/09/Promocja-GGPoker-wrzesien-100x70.jpg)
