Czyli zdobycie jak największej liczby informacji o konkretnym przeciwniku. Jak się do tego zabrać?
Wiele razy słyszałem porównanie pokera do innej umysłowej rozgrywki: szachów. Jak błędne jest to porównanie – nie trzeba chyba nikogo przekonywać.
Najistotniejszą różnicą w tych dyscyplinach jest bowiem dostęp do informacji. Szachy pozwalają nam śledzić każdy krok przeciwnika i rezultat jego posunięć. Poker jest w tej kwestii inny, ponieważ zdecydowana większość rozdań kończy się bez pokazania siły rąk uczestników i nasz dostęp do informacji jest ograniczony. Do czego zmierzam?
Każdy przeciwnik jest wyjątkowy
Siła naszej wiedzy na temat zachowań i tendencji przeciwnika jest więc często kluczowa w podejmowaniu odpowiednich decyzji i maksymalizowaniu swoich zysków. Nie możemy ignorować faktu rywalizacji z innymi, zachowującymi się w indywidualny dla siebie sposób graczami. Jest to postanowienie, które w kontekście rozgrywania gier na wielu stolikach na raz, może być kwestionowane.
Jednak pamiętajmy: „Każdy reg jest inny”.
Ułatwienia, usprawnienia…
Prawdopodobnie podstawą szufladkowania i pobieżnego klasyfikowania swoich przeciwników jest popularność programów i stron śledzących akcję na stołach. Mamy iluzję pełnej informacji na temat każdego, dostęp do jego szczegółowych statystyk i historię rozdań. Oczywiście, że jest to duża wartość, ale na ile można opierać się na tych danych i jaka próbka rozdań z konkretnym graczem jest w stanie go określić? Trudno powiedzieć.
Słabość statystyk wynika z ich niewrażliwości na uwarunkowania danej sytuacji, są one bowiem wypadkową całości naszej historii. Dla umocnienia tej tezy dwa wątki:
1) Nie można zaprzeczyć, że styl gry zarówno nasz jak i przeciwników jest dynamiczny i zmienny. Wystarczy rozegrać 200 rąk na 4 stolikach. Najpewniej nasze własne statystyki będą na każdym z tych stolików diametralnie inne. Będzie to wynikiem otrzymywanych kart oraz dynamiki stołu. Oczywiście duża próbka (ale tutaj nasuwa się pytanie „jak duża?”) spowoduje zbliżenie tych wartości. Przeciwnicy jednak również nabywają umiejętności i jeśli nie trzymają się książkowego rozegrania, to ich styl będzie ewoluował.
2) Liczby nigdy nie będą w stanie zaobserwować stanu psychiki gracza. Nagła agresja pasywnego gracza, którego postrzegamy (nasz program postrzega) jako tight passive może być oczywiście związana z posiadaniem premium hand, ale przecież równie dobrze może być spowodowana otrzymanym kilka rozdań wcześniej coolerem, prawda?
Pomijam już fakt, że tak naprawdę rzadko kiedy mamy na tyle dużą bazę rozdań na konkretnego gracza, łącznie z jego aktywnością na poszczególnych ulicach. Przecież na większych stronach pokerowych uczestników gier jest mnóstwo i codziennie spotykamy nowe twarze.
Co może nam pomóc uzyskać więcej informacji, kiedy siadamy do stołu z przysłowiowym unkiem (unknown – nieznany gracz)? Czy jest to niedzielny gracz? Może nowy dla nas regulars?
Czymś co może na pomóc są na pewno pokerowe telle, które możemy wyłapać również w grze online. Kilka takich telli poniżej.
Pierwszy rzut oka
– Stack przeciwnika. Czy gra pełnym stackiem, a może ma w planach SSS (Short Stack Strategy) lub wkupił się za jakąś dziwną sumę. Dużym tellem jest również posiadanie 3-4 krotności maksymalnej wartości stacka.
– Włączony lub nie autorebuy. Jeśli gracz nie dokupuje się po kolejnych rozdaniach, to dla nas mocny sygnał, że raczej nie będzie grał standardem.
– Podgląd innych gier. Przede wszystkim rodzaj gier i ilość stolików. Jeśli ktoś gra 3 stoły w tym: jeden NL FR, drugi PL Omaha i na dodatek turniej to… wiadomo. Liczba stołów to też jakiś tell, ale trzeba to na bieżąco monitorować.
– „Czekanie na BB”. Bardzo prosty tell charakteryzujący początkującego gracza.
Drugi rzut oka
– Akcja na chacie. Jak dużo się udziela i czy są to wypowiedzi zawierające pokerowe słownictwo, czy tylko przekleństwa lub narzekanie na zły los. Można tak określić tiltogenność przeciwnika.
– Stawiane zakłady. Jak ma się to do „poprawnej” gry? Częstotliwość donkbetu (więcej o donkbecie tutaj)
– Pokazywanie kart. Nie ma chyba regularsów, którzy to robią?
– Wiele, wiele innych.
Mam nadzieję, że podzielicie się również Waszymi spostrzeżeniami na temat dobrej obserwacji przeciwników. Istota ludzka jest bowiem zbyt skomplikowana, aby scharakteryzować ją dwoma liczbami 13/9 lub 20/18. Musimy nauczyć się patrzeć na każdego przy stole jak najdokładniej. Poker to przecież gra, w której każda nawet najmniejsza przewaga wydaje się istotna.
Pozdrawiam i czekam na komentarze,
daero_22



