Miałem przyjemność ostatnio współtworzyć relację z EPT Warszawa dla pokertexas.pl. Turniej zorganizowany był wyśmienicie, relację powiem mało skromnie też uważam za udaną (choć na pewno mogła być lepsza nad czym oczywiście pracujemy:). Jednak szczególnie rzuciło mi się w oczy… zachowanie kbiców.
Trzeba przyznać, że publiczność dopisała, zwłaszcza na stole finałowym oraz, jeśli chodzi o Polaków, w momentach kiedy Roni walczył o swoje być albo nie być. Niestety z zachowaniem kibiców było już trochę gorzej.
Pamiętam sytuację kiedy zdominowane walety Roniego złapały seta na river. W tym momencie na sali rozległo się głośne na około 20 gardeł: "taaaaak!!!". Co ciekawe najbardziej powściągliwy był sam Roni, który wynik rozdania skwitował jedynie uśmiechem. Ja natomiast złapałem się na tym, że jedno z tych krzyczących gardeł było moje. Po czym zrobiło mi się zwyczajnie wstyd. Nie tak powinien wyglądać pokerowy doping.
Rozumiem ciężko powstrzymać tak duże emocje – wielki turniej, wielkie pieniądze, przecież gra nasz itp. Jest jeszcze jednak coś takiego jak pokerowa etykieta . Etykieta, która obowiązuje nie tylko przy stole. Sami nie wykrzykujemy nad głową jak to wspaniale jest zgarnąć duża pulę (zwłaszcza jeśli dzieje się to kosztem asów). Tak samo nie narzekamy przez całą resztę turnieju "jak to na pierwszym poziomie jakiś donk…". Oczywiście czasem się zdarza, ale generalnie po prostu nie wypada (chyba, że nazywamy się Mike Matusow). Do czego zmierzam? Nie zachowujemy się tak przy stole nie róbmy tego również obserwując grę innych.
Druga sytuacja miała miejsce już na final table. Moje zdolności językowe nie pozwalają na dokładne określenie pochodzenia grupy kibiców jednak z pewnością byli to południowcy. W pewnym momencie dało się usłyszeć… śpiewy! Tak, właśnie śpiewy, do tego o donośności i rytmice tych ze stadionu piłkarskiego. Komentować chyba nie trzeba – każdy chyba ma świadomość, że nie są to warunki sprzyjające podejmowaniu decyzji w grze o 2 miliony złotych.
Całe szczęście poker nie jest odosobnioną dyscypliną. Kiedyś podobne problemy przeżywał snooker, tam sobie z tym poradzono. Udało się odejść od modelu znanego z piłki nożnej. Nie widzę powodów czemu miało by tak nie być w pokerze. Poza tym wierzę, że są to tzw. przejściowe trudności i wszyscy jako gracze i kibice w porę się zastanowimy i wypracujemy odpowiedni dla naszej dyscypliny model kibicowania.


![Co dzieje się na GGPoker we wrześniu? [Wyścigi, WSOP Online, freerolle] Wrześniowe promocje GGPoker](https://pokertexas.net/wp-content/uploads/2026/09/Promocja-GGPoker-wrzesien-100x70.jpg)
