
Potężne zamieszanie w Teksasie. Kilka dni temu policja wraz z komisją TABC najechała na klub The Lodge Card Club, prowadzony przez pokerzystów, pośród których jest Doug Polk.
Co stało się w Round Rock w Teksasie? O tym właśnie od kilku dni dyskutuje świat pokera. Tuż po zakończeniu jednego z festiwali policja i członkowie TABC (Texas Alcohol and Beverage Comission) weszli do klubu pokerowego Douga Polka – The Lodge Card Club. Klub więc aktualnie nie działa.
Według opisu sytuacji na Reddit, gracze zostali poproszeni o zabranie swoich żetonów ze stołów i przyniesienie ich, kiedy poker room zostanie otwarty ponownie. Pokernews próbowało dowiedzieć się, o co chodzi. Pojawiły się bowiem głosy, że obecność komisji wydającej pozwolenia na alkohol, sugerowało, że sprawa związana jest właśnie z koncesjami. Niestety dziennikarze niczego nie zdołali się dowiedzieć.
Turnieje odwołane, Polk uspokaja
Dość szybko po zamknięciu klubu odwołano festiwal World Poker Tour, który miał zostać tam rozegrany w połowie marca. Doug Polk napisał na Twitterze, że wszystkie fundusze są bezpieczne i nazwał sytuację „polowaniem na czarownice”. Tutaj rykoszetem dostało się również Tomowi Dwanowi, który zasugerował, że Polk powinien w tej sytuacji zastanowić się co pisze, bo wielokrotnie sam komentował podobne wieści ze świata pokera.
W końcu również The Lodge Card Club wydało oświadczenie. Dowiadujemy się z niego, że trwa śledztwo. Wszystkie aktywa klubu oraz konta bankowe są zamrożone. Tymczasem zamknięcie klubu miało wpływ nie tylko na samych graczy, którzy na razie mają żetony, zamiast gotówki. Również na 200 pracowników klubu, którzy przecież utrzymują swoje rodziny.
O co może chodzić w całej sprawie? Pokernews podało wcześniej, że TABC poinformowało, że chodzi o „podejrzenia prania pieniędzy i nielegalny hazard”. W Teksasie nie można organizować typowych gier cash. Działają kluby, które pobierają opłaty członkowskie i tak funkcjonowało The Lodge. W oświadczeniu można jednak przeczytać, że właściciele nie znają szczegółów. Nie ma żadnego oskarżenia. Nie wiadomo również, kiedy klub zacznie ponownie działać.


