PRZYSTANEK TRZECI – PRZESIADKA
Dziś krótko i na temat. Przesiadka na przystanku trzecim okazała się jakże potrzebnym kopniakiem. Nie jestem w stanie opisać słowami jak wiele mogą dać filmy szkoleniowe oraz codzienne analizowanie i poprawianie swojej gry. Już po pierwszej sesji naukowej zacząłem dostrzegać sytuacje, o których wcześniej nie miałem pojęcia, iż moga być profitowe. Zmniejszyłem ilość stołów z 30-kilku do 25 granych w ciągu i skupiłem się na wszystkich stackach, które znajdują się po mojej lewicy na SFT i FT. Przede wszystkim przestałem na siłę atakować deepstack'i i zamiast nich zająłem się graczami z podobną do mnie ilością żetonów. Zauważyłem również, że mój steal do bb w późnej fazie wynosił prawie 100, niezależnie od tego do jak wysokiej góry żetonów push'owałem… Ponadto uruchomiłem PokerStove i próbowałem określić zakresy regularsów zależnie od ich zamożności, pozycji i przeciwników, z którymi walczą. Wyniki zaskoczyły mnie… Dzięki konstruktywnej krytyce czytelnika o nicku lolz, zacząłem się zastanawiać jak uzyskać największe value z rozgrywanych rąk. Jedną ze zmian jest niedoceniany wcześniej przeze mnie mini raise. To zagranie w późnych fazach sng jest niczym Święty Graal i daje niezwykłe rezultaty przy minimalnym ryzyku, a przy okazji zachęca graczy do popełniania tragicznych błędów. O reszcie zmian napiszę w kolejnych wpisach. Jedno jest pewne – nieustająca nauka nie dość, że podnosi diametralnie nasz ROI, to dodatkowo poprawia w sposób niezwykły mindset. Od razu stałem się bardziej pewny siebie przy stołach, a i tilt nie dopada, gdy wiem, że zagrałem poprawnie. I kolejna kwestia – im więcej informacji posiadam, tym dobitniej zdaję sobie sprawę z tego, jak długa droga przede mną i jak mizerna jest moja wiedza. A tak na koniec przypomniała mi się definicja obłędu, która pasuje idealnie do mojej wcześniejszej gry:
„Obłęd jest wtedy, gdy wykonujesz cały czas te same czynności, a spodziewasz się innych rezultatów”
Poniżej trochę wykresów i liczb (pionowa kreska pokazuje, w którym miejsciu wróciłem do grindu na $0,5 po nieudanej próbie na wyższych stawkach):
$0,5 90s:
Ilość SNG: 283
ROI: 90,10%
Profit: $127,53
$0,5 45s:
Ilość SNG: 634
ROI: 27,00%
Profit: $85,65
Wykres od początku wyzwania (bez kreski):
CO DALEJ?
W tym momencie mój bankroll wynosi $209,89. Mając na uwadze fakt, jak bardzo zabolał mnie ostatni swing, to powrót na $1-1,5 45-90s uskutecznię dopiero po osiągnięciu $250, a może nawet i $300. Jak pisałem wcześniej, gram teraz mniejszą ilość stołów, ale za to w ciągu i chciałbym mieć komfort psychiczny podczas grindowania. Cały czas zamierzam oczywiście kontynuować naukę i przygotowywać się do przejścia na wyższe stawki. Pewne jest również, że w chwili osiągnięcia założonego na kwiecień celu, czyli dotarcia do $350 na koncie pokerowym, nie zamierzam grać na $3,5 45s, bo jedna gorsza sesja mogłaby mi zjeść połowę bankrolla… Do statusu SilverStar trzeba dobić 225 VPP.
KĄCIK MUZYCZNY
Dziś zespół KISS i jeden z ich największych przebojów – God Gave Rock And Roll To You
„…If you wanna be a singer, or play guitar
Man, you gotta sweat or you won't get far
Cause it's never too late to work nine-to-five…”



