Ktoś mnie niedawno zapytał, czy jestem graczem rekreacyjnym. Nie byłem pewien co ma na myśli ale doszedłem do wniosku, że jestem. No bo jak nie jestem jak jestem. Wtedy wydawało mi się to raczej błahe. Ot tam po prostu nie jestem pro i tyle, nie jestem też semi pro czy też aspirujący pro bo ani nie grinduje ani nawet nie staram się stwarzać takowych pozorów..
I jak tak minęło trochę czasu zacząłem się zastanawiać, jak ktoś, kto jest świadom znaczenia słów „long run”, może oczekiwać jakichkolwiek efektów/wyników jednocześnie twierdząc, że jest graczem rekreacyjnym? Jeśli gram raz na jakiś czas, to tak naprawdę przez ponad 2 lata styczności z grą mogę cały czas jechać na jakimś upswingu albo downswingu i być przekonanym o swojej zajebistości/marności. Na szczęście, nie gram aż tak rzadko więc jeszcze potrafię rozróżnić te dwie fazy ale dało mi to do myślenia.
Praca
Ze względu na charakter swojej pracy bardzo często gram turnieje których grać nie powinienem, zmieniam gry jak rękawiczki by poznać to w co gracie Wy i nie raz i nie dwa gram zupełnie dla zabawy bez głębszego pomyślunku. I nie ma w tym nic złego …. gdyby nie to, że gdzieś tam w środku kryje się mały ambitny airwee który chce więcej.
Stety niestety jako pracujący samozatrudniony moja praca nie zamyka się 8 godzinach czy 5 dniach w tygodniu i nie raz i nie dwa robię kilka projektów naraz. Z tego też względu w 2 letniej karierze mojej grze towarzyszył excell, word, google docs, google talk, skype, telefon, photoshop a czasem w ramach rozerwania się call of duty (tak, da się grać jednocześnie w turnieju i w Call of Duty).
Aktualnie jednak jestem już po wielu „zmianach” w nawykach życiowo/pracowych. Znalazłem czas na treningi akrobatyki, zacząłem regularnie jeść i w miarę regularnie spać. W małej główce airwee'go zaświtało.. że może jednak jest dla niego nadzieja 🙂
Wyniki
Choć statystyki „cashowe” widoczne publicznie nie są dla mnie zbyt pochlebne to wg historii wpłat/wypłat jestem graczem „wygrywającym”. Minimalnie ale w grze cash jestem na plus. W grze turniejowej za to wszystko zmieniło się w grudniu minionego roku kiedy to zafascynowany wynikami Deestination (która ni stąd ni zowąd zaczęła wygrywać ładne sumy w turniejach $27 Knock-Out) postanowiłem samodzielnie zagrać w takim turnieju.
I stało się. Zagrałem w turnieju Step 1 za $7 i z niebywałą lekkością go wygrałem. Chwilę potem mając już step 2 byłem zarejestrowany do turnieju $27 Knock-out Turbo. Popatrzyłem na zegarek – byłem umówiony do kina – zobaczyłem, że mam czas i wyłączyłem wszystko inne poza filmem.. w tle leciał Transformers 3 (ważne!).
W pewnym momencie, jak już było dość wysoko i zauważyłem, że mam szansę zgarnąć $100 w filmie rozpoczęła się scena bitewna. Połączenie dubstepu z odgłosami wojny robotów dość pozytywnie wpłynęło na poziom mojego skupienia w grze i ustawiło równie odpowiedni poziom agresji. Nim się zorientowałem byłem na stole finałowym i nagle zamiast o $100 mogłem walczyć o $1000 … niestety tak też wtedy pomyślałem, i w momencie jak dotarłem do HU i zobaczyłem, że mam już $1k zrobiłem coś strasznie durnego i skończyłem 2. Niemniej, był to mój pierwszy tysiąc który zmienił wszystko…Po weekendzie jak już się otrząsnąłem z samouwielbienia i zachwytu zacząłem przeglądać ten turniej i doszedłem do wniosku, że podjąłem wiele bardzo trafnych i mądrych decyzji – co mnie zaskoczyło bo niektóre w moim odczuciu były naprawdę pro.
Zacząłem się zastanawiać, czemu dopiero teraz? Przecież tak mało trzeba, wystarczy się skupić i podejść do gry na poważnie .. i z należytym szacunkiem…
Pieniądze niestety musiałem wypłacić bo kilka dni przed tym zdarzeniem miałem wypadek i poszło na pokrycie vatu z odszkodowania ale myśl w głowie pozostała…
Fanteam Crew
W ramach naszej ekipy codziennie rozmawiamy o grze, o promocjach, o materiałach edukacyjnych etc. Zależy nam na tym, by z naszej wspólnej pracy powstawały treści dla wszystkich wartościowe i w miarę możliwości edukacyjne. Pojawił się nowy koncept. Bankroll Builder dla turniejów sit and go 180 osobowych w formule Turbo. Pomyślałem, że to są turnieje które mógłbym grać i razem z graczem Crim44 postanowiliśmy podjąć wyzwanie.
Moja gra jak wiecie do rewelacyjnych nie należy ale jestem graczem świadomym teorii więc uznałem, że taki duet może wypalić. Crim gra te turnieje już od jakiegoś czasu i ma w nich naprawdę solidne wyniki. Jeśli zatem razem zdołamy zrobić materiał, który sprawi, że JA będę graczem o solidnych wynikach to znaczy, że odnieśliśmy sukces a co za tym idzie, będzie to materiał z którego KAŻDY nauczy się jak w tych turniejach odnosić dobre wyniki.
Bankroll Builder – SnG 180 os $2,5 Turbo.
No ok, to od czego zacząć? Najważniejsze jest przygotować odpowiednie środowisko pracy. Nie można się uczyć czy pracować w otoczeniu, w którym panuje niezrozumiały dla nas chaos (jak ktoś lubi bałagan to ok, jego sprawa, ja nie mam nic przeciwko bałaganowi chyba, że uczę się czegoś nowego, takie tam skrzywienie zawodowe) więc zacząłem od ogarnięcia swojego biurka. Aktualnie moje miejsce pracy wygląda tak :
W drugiej kolejności nastawienie psychiczne, przygotowanie teoretyczne i wiedza wiedza wiedza wiedza. Zacząłem oglądać filmy szkoleniowe ze 180. Obejrzałem mnóstwo filmów, przeczytałem kilkanaście razy szkolenie Bankroll Builder, spędziłem dużo czasu w PokerStove próbując zrozumieć zakresy i inne cuda i co najważniejsze, zacząłem grać.
Uznałem, że na początek muszę popracować nad podejmowaniem decyzji. Gdzieś tam w głowie tli się wizja „romantycznego pokera” gdzie gra się graczami, aktorstwem i innymi cudami i kombinuje.. i nie jest to złe, tak w zasadzie, tylko, że tracę przez to bardzo dużo spotów gdzie powinienem był wsuwać bo „przeciwnik rzadko kiedy sprawdzi a mogę zgarnąć znaczącą ilość żetonów„. Takiego nastawienia mi brakowało.
Dla wprawy pograłem trochę turniejów hyper turbo $5,10 z jednym całkiem miłym wynikiem.
Wynik o tyle szczęśliwy, że podbił mi rolla na grę naszych 180 (i kupiłem PokerTracker3). To ważne, bo turnieje te potrafią być bardzo swingowe (z downswingiem do 50BI nie ma problemu podobno). Uspokaja mnie jednak fakt, że…
Jeden na 49.
Wystarczy wygrać jeden na 49 turniejów 180 osobowych $2,5 turbo, żeby być „na zero” (czyli nie być stratnym). Każdy „cash” w międzyczasie i mamy już profit. Problemem jest dla mnie tak zwane „granie pod volume” czyli ilość gier. Crim grywa po 70 turniejów w sesji, ja po 8 (max 6 naraz)? Na tym etapie staram się po prostu skupić na fazach, decyzjach i obserwacji innych graczy. Z czasem jednak będę je dokładał ale takie szczegóły będziemy opisywać w ramach serii.
Na tym etapie mogę jeszcze tylko dodać, że mój hud wygląda tak :
I zawiera następujące dane :
– VPIP – czyli procent rozgrywanych rąk
– PFR – procent rąk które były „podbijane” przed flopem przez gracza
– BB – ilość blindów w danym momencie (do pobrania stąd : link)
– Hands – ilość rąk
No i to tyle ode mnie tytułem wstępu. Codzienne sesje gram w okolicach godziny 23. Jesteśmy w tym czasie z Crimem na TeamSpeaku .
Zapraszamy gorąco wszystkich do dyskusji na temat naszych planów, postępu i artykułów które będą się pojawiać (Informacje ogólne o turniejach, Wczesne fazy i statystyki już w przyszłym tygodniu!) na forum! Będziemy się starali brać pod uwagę wszelkie sugestie, pomysły i krytykę dotyczące tworzonych materiałów i z Waszą pomocą je poprawiać i sprawiać, by były lepsze. Ta seria będzie powstawać dla Was ale i dzięki Wam.
Link : https://pokertexas.net/forum/list_post/pokerstars-sng-180-turbo-25/pokerstars/



