Zacznę od nieobecnych. Dwa dni przed zjazdem przedstawiciele wielkopolskiego oddziału, chcieli… przełożenia zjazdu. Wszystko ze względu na prace związane z ustawą hazardową. Wiem, że sytuacja jest niepewna, ale właśnie w takim momencie powinniśmy wszyscy mówić jednym głosem i walczyć o nasze prawa. Wybory nowego zarządu powinny dać do zrozumienia, że na pokerze naprawdę nam zależy i że PFPS nie jest tworem, który za chwilę zniknie. Członkowie zarządu zostali wybrani, więc niech robią teraz wszystko, żeby poker nad Wisłą nie zszedł do podziemia. Nie będzie podchodów wyborczych na zasadzie ja zrobiłem to, a ja tamto, a zrobię jeszcze owamto, a do takiej sytuacji mogłoby dojść, gdyby wybory były w późniejszym terminie. Prezes wybrany, wybory nie zajmują już myśli, więc… do roboty.
Druga sprawa: postawa Michała Wiśniewskiego i tzw. opozycji. Wkład Michała w popularyzację pokera w Polsce jest nieoceniony i zapewne dalej będzie działał w tej branży. I brawo! Ale chociaż Michał wielokrotnie powtarzał, że w jedności siła, to jednak w kluczowym momencie… stanął okoniem. Jego kandydatem na prezesa był znany warszawski tournament director Jani, ale gdy członkowie na czteroletnią kadencję wybrali Pawła Abramczuka, a nowy-stary prezes złożył propozycję bycia wiceprezesem ds. kontaktów międzynarodowych właśnie Michałowi, ten zrezygnował. Zarówno Michał i Jani nie zgodzili się także na członkostwo w zarządzie. No to jesteśmy w jednym teamie czy federacja ma być tworem do załatwiania własnych interesów? Obydwaj są jedynie w komisji rewizyjnej, więc zapewne będą się przyglądali głównie finansowym działaniom nowego zarządu. I właśnie, znowu dochodzimy do pieniędzy. Do końca nie wiem po co taka szopka, ale skoro nie wiadomo o co chodzi, to… Wybór Janiego sprawiłby, że w zarządzie znalazłby się Michał i Kasia Davies, czyli pieniądze na finansowanie działalności dałby zapewne Unibet. Póki co, w Radzie Sponsorów nie ma nikogo. Mam nadzieję, że brak ludzi Michała w zarządzie, nie odbije się na działalności federacji.
Oprócz wyboru prezesa i zarządu, dla mnie najważniejszą sprawą było dalsza wizja rozwoju federacji i pomysły na pozyskanie nowych członków. I tu mieliśmy kolejne starcia. Michał i Jani optują za Pucharem Polski. Kwalifikowaliby się do niego najlepsi pokerzyści w kraju odnoszący sukcesy na arenie międzynarodowej. Pomysł stworzenia takiego rankingu jest jak najbardziej słuszny, tyle, że jest także druga strona medalu. Oprócz Górala w federacji nie ma żadnego topowego polskiego gracza. Skoro ich członkostwo w federacji nie interesuje, powinniśmy zrobić ukłon w kierunku tych, którzy uiścili 100 złotych opłaty członkowskiej (lub mają zamiar zostać członkiem) i są w szeregach PFPS. Dlatego lubelski oddział wyszedł z propozycją zorganizowania czegoś na wzór ligi polskiej. Wszyscy gralibyśmy w swoich ligach, a najlepsi mogliby spotkać się w wielkim finale, dzięki temu wyłonilibyśmy mistrza Polski pod szyldem PFPS. Oczywiście formuła jest do dyskusji, ale zgodnie ze słowami Michała powinniśmy działać, a nie gadać. Taka liga to kwestia decyzji. Robimy? No to robimy ? ja nie widzę żadnego problemu. Ale na miłość boską RÓBMY COŚ!
Federacja funkcjonuje już ponad rok, a krajowych rozgrywek jak nie było tak nie ma. Ludzie zapłacili 100 złotych i czują się nabici w butelkę, bowiem nic z tego nie mają. Członków federacji jest niewielu ponad 200, gdy przyjdzie do płacenia składek na kolejny rok, będzie ich jeszcze mniej. Chyba jednak zależy nam, żeby PFPS np. w rozmowach z rządem była głosem tysiąca, dwóch, a nie garstki? Niestety podczas walnego mimo, że cztery razy zadałem to samo pytanie, nie dowiedziałem się, co członkowie dostaną w zamian za opłacenie składki członkowskiej. Wróć… Padła odpowiedź, że będzie można zagrać w bliżej nieokreślonym… freerollu. Tak więc od soboty funkcjonuje nowe znaczenie freerolla: freeroll za stówkę (lol!).
Z tą stówką to w ogóle jaja i nie mogę przejść obok tego obojętnie. Członków ponad 200, a oficjalnie w kasie federacji tylko 18500 złotych. Wychodzi więc na to, że ktoś nie zapłacił (uchwała o zwolnieniu z opłaty 19 członków założycieli została przegłosowana dopiero w minioną sobotę). Ileś tam osób nie zapłaciło i wyszedł minus po roku działalności związku. Użyłbym w tym miejscu ostrzejszych słów, ale że może to czytać młodzież powiem tylko: NIE LEĆCIE SOBIE W KULKI! Jak mamy zachęcić nowe osoby do członkostwa w PFPS, skoro już teraz są przekręty?
Na zakończenie: dobrze, że federacja jest! W tym momencie tak naprawdę nie jest ważne, czy prezesem będzie pan X czy pan Y. Wszystkim powinno zależeć, żeby w Radzie Sponsorów był pokerroom X, pokerroom Y i pokerroom Z. Każdy niech robi co w jego mocy, żeby w końcu zmienić wizerunek pokera w Polsce. Co do stówki: jak przyjdzie do płacenia składek ? zapłacę. Ale jeśli znowu będzie wałek i nic z tego nie będzie wynikało, to wolę tego Jagiełłę przegrać niż komuś dać za friko. Będzie uczciwie…


