Turnieje
Obecnie (głównie dzięki nałożonym ograniczeniom, na szczęście) skupiam się na graniu wszystkich turniejów MTT z wpisowym do $55. Czasem robię shota na $55 1 rebuy 1 add-on, ewentualnie zagram Sunday Million lub inny większy turniej jeśli dostanę się do niego z satelitki. Bankroll management nigdy nie był moją mocną stroną ale teraz jest taki czas że trzeba zacisnąć zęby i trzymać się go mocno. Stąd w moich sesjach często znajdują się mikro turnieje nawet z wpisowym od $2 czy choćby $1 rebuy turbo. Z małą inwestycją, nagrody za pierwsze miejsce w tych turniejach sięgają często $2000 i więcej, a poziom jest niesamowicie żałosny więc myślę że to dobre turnieje dla każdego kto buduje bankroll grając turnieje MTT. Generalnie największe błędy innych graczy które wykorzystuję to granie zdecydowanie zbyt tight na wysokich blindach, moje steale i resteale przechodzą gładko i buduje fajne stacki bez showdownu. Dodatkowym profitem w tych turniejach są punkty TLB do comiesięcznej polskiej klasyfikacji i ogólnego rankingu. W ciągu ostatnich 3 tygodni zaliczyłem naprawdę dużo deep runów (kończąc w okolicach final table bubble w turniejach na 500-5000 osób) i kilka stołów finałowych, niestety jedyna moja ostatnia wygrana to turniej $8.80 turbo na ~3000 graczy. Z jednej strony nastawia mnie to pozytywnie ponieważ jeśli jest sporo deep runów to w końcu wygram tego najważniejszego flipa i wpadnie coś dużego. Z drugiej natomiast daje mi to do myślenia na temat mojego end-game. Muszę przejrzeć swoje hand history z turniejów gdzie dochodziłem deep i przeanalizować swoją grę w końcowej fazie turniejów raz jeszcze.
Swoją drogą, dostałem już kilka maili w których ludzie pytają o downswingi, jak sobie z nimi radzić lub też z pytaniami co grać żeby zacząć zarabiać w turniejowym pokerze. Otóż moim zdaniem najbardziej kluczową sprawą jest tutaj volume. Ludzie grają za mało oczekując zysków, a przecież variance jest naprawdę duży w tych grach więc jedynym sposobem na jakieś konkretne zarabianie na niskich i średnich stawkach wydaje mi się po prostu granie więcej. Dla przykładu weźmy turnieje za $6.50 na 45 osób. Powiedzmy że dobry gracz osiągnie w nich ROI rzędu 15%, więc znaczy to, że średnio na każdy turniej zarabia około $1, więc żeby w miesiącu zarobić $1000 trzeba ich też zagrać tak dużo a nie oczekiwać że zajmiemy kilka wysokich miejsc bo będzie nam sprzyjać szczęście w krótkim biegu i już być zarobionym w miesiącu. Spośród kilku znajomych których uczyłem/pomagałem w grze zawsze cisnę ich o to żeby grali więcej jeśli chcą coś w tym osiągnąć. Jeśli o mnie chodzi to całkiem możliwe że zaciągam to do zbyt dalekiego extreme i gram za dużo godzin / za dużo stołów na raz. Ważną obserwacją jest dla mnie fakt że mieszając turnieje sit & go 180 i 45 osób (czasem 18) razem z turniejami MTT moje wyniki są słabsze i powinienem skupiać się na graniu tylko turniejów z podobnymi strukturami w każdej sesji. Również przez to że z reguły mam monitor zawalony stołami niestety nie poświęcam wystarczającej uwagi stołom finałowym i bubblom gdzie podejmuje się najistotniejsze decyzje. Myślałem że przenoszenie stołów finałowych na drugi monitor rozwiąże problem ale to tylko jeszcze bardziej mnie rozprasza.
Również w związku z tym że przy większej ilości stołów brakuje mi statystyk i readów postanowiłem wreszcie zacząć korzystać z dobrodziejstw HUDa w Holdem Managerze. Do sit&go ich nie używam bo są to dla mnie niepotrzebne informacje, regularsów znam a przeciwko randomom gra jest bardzo łatwa w tym formacie. Natomiast jestem przekonany (i już po 2 dniach to widzę) że statystyki vpip/pfr/af są bardzo pomocne przy multitablingu MTT. Generalnie skłoniła mnie do tego ta ręka . Po małej analizie ze znajomymi zrozumiałem że bez statsów przeciwnika postawiłem się w bardzo kiepskiej sytuacji więc czas to zmienić. Kupiłem również licencje na program TableNinja do sit&go i póki co oswajam się z softem (cały czas korzystałem z zwykłego skryptu autohotkeys), ale widzę już że ktoś zrobił kawał naprawdę dobrej roboty i polecam ten soft każdemu grającemu większe ilości stołów, zdecydowanie ułatwia życie.
Bankroll
Póki co raczej stoję w miejscu, jeśli mam lepszy dzień to połowę profitów wypłacam do banku żeby nie mieć stresów związanych z codziennymi wydatkami. Od zejścia na niższe stawki wszystko wydaje mi się takie powolne, dolary oraz fpp wolno idą w górę i jest mniej perspektyw na spore wyniki i wyjście z dołka ale tak już musi być. Generalnie i tak jestem w takiej sytuacji że nie bardzo mogę narzekać i mimo tortur jakie przeżywam codziennie na PokerStars nadal jestem wdzięczny za możliwość bycia profesjonalnym pokerzystą. Więc na dobrą sprawę staram się codziennie sobie powtarzać o tym że trochę cierpliwości i dyscypliny i wszystko będzie ok:)
Generalnie sporo też myślałem o tym czemu pozwoliłem sobie na taki spadek bankrolla i doszedłem do wniosku że zabrakło mi celu. Wcześniej stawiałem sobie cele takie jak 5cio cyfrowa wygrana, zagranie na EPT a kiedy już to osiągnąłem myślałem że będzie to standardzik i spocząłem na laurach. Także obecnie jako cel postawiłem sobie nabudowanie bankrolla do $50,000 do końca roku 2010 i postaram się podziałać tak żeby to osiągnąć. Z gry live oraz prób kwalifikacji na EPT postanowiłem póki co zupełnie zrezygnować i skupić się na codziennym grindzie i powrocie na wysokie stawki.
Na obecną chwilę moje podstawowe bankroll buildery to satelity za $11 rebuy, $3.30 rebuy, $55 freezout i różne inne do satelit do WSOPa za $370 i $700. Do tego dochodzą oczywiście sit&go 180osobowe oraz mniejsze MTT, głównie turbo. Natomiast dla graczy z nieco niższymi bankrollami polecałbym chyba turnieje za $2.20 na 180 osób, również te za $4.40 (non turbo, trwają po 5 godzin, więc warto to wziąć pod uwagę zanim się do takiego zarejestrujemy), sity za $3.25 45 osobowe no i wcześniej już wspomniane micro MTT.
Live Poker
Pod koniec maja wybrałem się na jeden turniej na żywo w Krakowskim klubie Poker Face. Sama knajpka bardzo fajna, podoba mi się pomysł głównego lokalu i tylnych drzwi do jaskini hazardu 🙂 Muszę przyznać że organizacja mi się podobała, frekwencja niestety nie dopisała ale grało się w miarę miło. Niestety problem jest taki, że kiedy grało się już na Bahamas lub w Monte Carlo to ciężko jest wrócić do małej knajpki i grać 30 osobowy sit & go z rebuyami za 100zł kiedy obok przez cały turniej siedzi podpity gość opowiadający o tragicznych bad beatach za 50 zł zaczynając każde zdanie od 'bo u nas na lidze..' 🙂 Tak czy siak udało mi się zająć 4te miejsce w tym turnieju a potem spędzić całkiem udany wieczór. Cieszę się że mimo nagonki na hazard nadal pojawiają się takie inicjatywy i mimo wszystko nadal da się pograć na żywo w Polsce.
Generalnie rzecz biorąc ciężko u mnie z weną, pisałem ten post 2 dni i cały czas wydaje mi się za krótki i mało treściwy. Kiedy ostatni miesiąc życia wyglądał głównie tak że się budziłem, ogarniałem, czytałem 2+2, grindowałem i spałem, a co jakiś czas wpadała mała imprezka to niewiele mam tematów do opisania 🙂 Dlatego postaram się nadrobić podając linki do kilku według mnie ciekawych postów na 2+2 oraz obiecanymi zdjęciami z wycieczek. Mam nadzieję że obejdzie się już bez tak długich przerw w pisaniu.
2+2
Przewodnik Shauna Deeba do grania sitów 180 osobowych , jest to nieco stary post ale dla niedoświadczonych graczy powinien być bardzo pomocny gdyż opisuje ogólną strategię do tych gier nie skupiając się na konkretnych rękach, w każdym razie mi bardzo pomógł kiedy zaczynałem;
Hand History w przyjemnym formacie do przejrzenia turnieju $3.30 rebuy w którym Deeb wygrał;
Niedawno wyłapany post, dwóch dobrych graczy z którymi rozmawiałem o tej ręce twierdzi że takie zagrania to nie poker 🙂 DJK jest jednym z najbardziej szanowanych graczy MTT a ludzie postujący również mają sporą wiedzę i nie są randomami. Bardzo mi się podoba cała dyskusja na temat tej ręki w całym poście i myślę że nieco daje do myślenia. I ja twierdzę że jest to jak najbardziej poker, czyli wymyślenie sposobu rozegrania tej ręki tak żeby wyciągnąć z niej najlepszy value.
Tak zwany 'Well' TheLipoFund'a, odpowiada na pytania i 'oddaje' społeczności, do tego nakręcił całkiem ciekawy filmik wyjaśniający ogólnie w jaki sposób gra turnieje sit&go bardzo dobry gracz
Zdjęcia

Zdjęcie z pokoju w San Remo, piękna sprawa wyjść na balkon, patrzeć i słuchać morza o poranku 🙂

Widoczek z balkonu, San Remo

Standardowy parking pod hotelem, Monte Carlo

Widok z balkonu w hotelu, Monte Carlo

Pewnego dnia też będę tam miał miejsce 'parkingowe' 🙂

Monte Carlo, było kilka takich 'wystaw' w mieście, ludzkie ciało od wewnątrz


Jedne z wielu ciekawych widoczków w oceanarium, Monte Carlo

I na deser karty z Saddamem 🙂
Skoro już jestem przy wklejaniu obrazów, poniżej kontynuacja mojego grafu blogowego, nie jestem pewien czy sharkscope trackuje wyniki z satelit w których całkiem nieźle mi idzie, ale generalnie widać światełko nadziei w kierunku odbudowania choć nadal długa droga przede mną. Tak czy siak, przeżywam od ponad 2 miesięcy największy downswing swojego życia, to znaczy że niedługo będzie największy upswing?:)

Na koniec coś muzycznego, tym bardziej zdecydowanie szybszego i energicznego, rock-tranceowo, słucham całych płyt w kółko przy wielogodzinnej grze, trzymają mnie w dobrym skupieniu i dają kopa 🙂 1200 micrograms – God of Rock
Pozdrawiam,
NegPL


