Amerykanie to dopiero potrafią sobie zorganizować ligę. Okazuje się, że już od czterech lat na terenie Massachusetts oraz Rhode Island pokerowi entuzjaści mają szansę regularnie walczyć o chwałę i pieniądze przy stołach w lokalnych barach w ramach cyklu Eastern Poker Tour i choć nie płacą za tę przyjemność ani grosza, organizatorowi Glennowi McCrory udało się stworzyć dla nich nad wyraz atrakcyjny system nagród.
Gra odbywa się niemal każdego dnia w różnych pubach, gdzie grywa średnio od 20-80 graczy (w zależności od miasta), zaś im więcej uczestników pojawia się w turnieju, tym oczywiście większa jest wygrana za pierwsze miejsce (przy 20 graczach do zwycięzcy trafia $75 przy łącznej puli $115; dla porównania: przy 100 zawodnikach za pierwsze miejsce przypada już $400 z łącznej puli $800).
Klasyfikacja prowadzona jest na bieżąco, przebieg której można śledzić na oficjalnej stronie ligi, cieszącej się zresztą niezwykłą popularnością: miesięcznie strona odsłaniana jest ponad milion razy! W dodatku co miesiąc ci najlepsi mają szansę na udział w atrakcyjnych dodatkowych freerollach z pulą $1,200, zaś raz na pół roku czołówka walczy we freerollu $5,000. Oprócz tego również co pół roku wszyscy zwycięzcy poszczególnych turniejów w sezonie (~250 osób) mają szansę ubiegać się o jedną wejściówkę na WSOP Main Event!
To jednak bynajmniej nie koniec ligowych atrakcji: zwycięzcy poszczególnych turniejów bowiem kwalifikują się do tzw. EPT Tournament of Champions, które to wydarzenie jest filmowane, a następnie transmitowane w lokalnej telewizji Comcast Sports New England. Nie trzeba chyba dodawać, że póki co osiąga szczyty oglądalności!
Oby naszej federacji udało się kiedyś coś takiego zorganizować?



