Zmiany na PS – reakcje polskich graczy

Wczorajsza informacja o zmianach wprowadzanych przez Poker Stars w VIP Clubie wywołała burzę w całym pokerowym świecie. Poprosiliśmy o opinie na ten temat najlepszych polskich graczy.

Internet od wczoraj aż kipi od komentarzy graczy na temat wprowadzanych przez Poker Stars zmian. Twitter i Facebook zostały wręcz zasypane dziesiątkami komentarzy zagranicznych, jak i polskich prosów dotyczącymi drastycznych cięć, które ma zamiast wprowadzić największy pokerowy operator na świecie.

O opinie na ten temat poprosiliśmy naszych najbardziej znanych i utytułowanych graczy. Kilku z nich nie chciało się na ten temat wypowiadać. Grzegorz Mikielewicz, członek Teamu Pro Online napisał nam, że nie wgłębiał się jeszcze w propozycje Poker Starsa i nie ma zdania. Wtórował mu Dominik Pańka, który stwierdził, że nie ma jeszcze wyrobionego zdania w tej sprawie.

Z kolei Marcin Horecki, członek Teamu Pro PS napisał nam w odpowiedzi tak:

„Od dłuższego czasu największą bolączką pokerowego ekosystemu jest fakt, że nowi i powracający gracze rekreacyjni coraz szybciej przegrywają swoje środki do zawodowych graczy. Stosowany dotychczas progresywny system bonusów VIP sprawiał, że części graczy profesjonalnych, mających dostęp do wielu programów wspomagających oraz wysokie bonusy, bardziej opłacało się grac na ilość, a nie na jakość, przez co stawali się tak zwanymi rake back pro. Równocześnie gracze rekreacyjni otrzymywali tylko ułamek płaconego rake backu w postaci bonusów i szybko się zniechęcali do dalszej gry. Zmiany wprowadzane przez Poker Stars mają na celu zwiększenie procentowych bonusów dla graczy rekreacyjnych, zmniejszenie przewagi profesjonalistów nad amatorami oraz inwestycje w pozyskanie nowych graczy i powrót starych graczy okazjonalnych. Zmiany te będą korzystne dla wszystkich graczy rekreacyjnych, stanowiących 98-99% wszystkich graczy, zarówno w krótkim, jak i długim terminie. W krótkim terminie zaobserwujemy pewnie spadek generowanego rake'a przez część zawodowców, ale sądzę, że w długim terminie zmiany te będą korzystne również dla większości profesjonalistów, porównując do prognozowanego stanu pokerowego ekosystemu, gdyby żadne zmiany nie zostały wprowadzone. Myślę, że zmiany te w małym stopniu dotkną graczy turniejowych, gdzie generowany rake jest mniejszy w porównaniu do graczy cash games i Sit&Go”.

Porozmawialiśmy również z Marcinem Wydrowskim. Oto, co miał do powiedzenia zwycięzca WPT Praga:

– Czy uważasz, że te decyzje rzeczywiście są pokierowane dobrem graczy rekreacyjnych?

– Nie do końca tak jest. Bo czy obcięcie rake backu dla regularsów na najwyższych stawkach sprawi, że „ryba” poczuje się lepiej? Czy ekosystem pokerowy na tym zyska? Nie sądzę. Straci tylko gracz, który gra na high stakes, a zyska Poker Stars.

– Czy według Ciebie nie zabije to ruchu na PS?

– Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie. Nie obserwuję trafficu na cash games. Myślę, że zmiana nastąpi w tym, że regowie nie będą grać już pod volume przekładający się na punkty FPP, a skupią się na jakości gry. Jeśli chodzi o turniej MTT, to zmiany w ruchu się nie spodziewam. Chyba, że zaczną się zamykać kolejne rynki, a co za tym idzie pula graczy się zmniejszy.

– Jak Ciebie ewentualnie dotkną te zmiany?

– Ciężko powiedzieć, zapytaj mnie po Nowym Roku! Mam tylko nadzieje, że dalej będę mógł używać PT4 i HUDa.

– Czy planujesz grać dalej na PS w związku z tym?

– Hehe! I tu dochodzimy do sedna! Oczywiście, że tak! Nie mam wyboru, bo PS to monopolista. Równie dobrze mógłbyś się zapytać, czy dalej będę używać telefonu, gdyż TPSA zwiększyła cenę za minutę połączenia, kiedy był monopol na usługi telekomunikacyjne.

Kod bonusowy: POKERTEXAS

Na swoje przemyślenia w tej sprawie zdecydował się również Paweł Brzeski, który w odpowiedzi na nasze pytania opublikował na swoim fanpage'u długi post w tej sprawie. Czytamy w nim między innymi:

„Początek tygodnia i kolejne cudowne wieści z obozu właściciela Poker Stars. Tym razem bezczelna Amaya zdecydowała się na kradzież w biały dzień. Bo ciężko inaczej nazwać nadchodzące zmiany. I pomyśleć, że to wszystko zaczęło się w momencie, kiedy większość środowiska była szczęśliwa. Bo oto Poker Stars wykupuje FTP. Bo wielu graczy w końcu dostanie pieniądze zamrożone przez FBI na kontach największego konkurenta. Ja byłem smutny. Bo monopol to coś zdecydowanie gorszego, za monopol płacimy na każdym kroku zdecydowanie więcej. Poźniej następuje wykup Poker Stars przez Amaya. Że niby po odsunięciu braci Sheinberg od władzy łatwiej będzie wrócić na amerykański rynek. A w tle zaciągnięty ogromny kredyt, na którego raty się wszyscy teraz zrzucamy.

Ale wracając do tematu. W przyszłym roku czeka nas sporo zmian. Wszystkie w imię uproszczenia rozgrywki, dbania o graczy rekreacyjnych i dłuższe życie ekosystemu… tak, dokładnie, ludzie z PR mają nas za totalnych idiotów.

Stars Coin automatycznie zastąpią FPP wraz z końcem roku. Nikt jednak nie wspomni, iż ta zmiana wiąże się z utratą 25% wartości zgromadzonych dotychczas punktów. Szacuje się, że w tym momencie wartość zgromadzonych przez graczy punktów to ponad 100 mln USD. A ilu z graczy rekreacyjnych (w imię których wprowadza się przecież tez zmiany) nie wymieni FPP na gotówkę do końca roku? Bo np informacja o zmianach do nich nie dotrze?

Wraz z tą zmianą zabiera się mi marzenie o Porsche. Dotychczas FPP wydawałem sporadycznie, głownie na satelitki FPP path. Resztę gromadziłem (w tym momencie 2 mln), aby pewnego dnia wynagrodzić sobie czas spędzony przed monitorem i wymienić je na wymarzony samochód. I chuj bombki strzelił. Dodatkowo wartość FPP/$ przy Porsche wychodzi ponad 20% lepiej niż w przypadku wymiany na gotówkę. A więc stracę zdecydowanie więcej”.

Paweł w swym wpisie w zasadzie nie zgadza się z żadną wprowadzaną zmianą, a na koniec dodaje jeszcze coś o „kosztach operacyjnych” wspominanych przez Amayę w ich komunikacie:

„Bardzo chętnie zobaczyłbym, ile rzeczywiście wynoszą te całe „transaction costs”. I ile po ich odliczeniu trafi na konta Poker Stars. I jeszcze ta wzmianka o kosztach monitorowania tych gier… Gdzie w tym samym czasie na Poker Stars gra sobie kilkaset, jeśli nie kilka tysięcy botów. A ich wykrywaniem zajmują się sami gracze. Amaya sprawia wrażenie, że problem dla nich nie istnieje. W końcu bot płaci rake… Dużo rake'u”.

Ze zdaniem Pawłą zgadza się również Mikołaj Zawadzki. Na swoim fanpage'u opublikował post Pawła, dodając od siebie między innymi te słowa:

„Muszę się teraz poważnie zastanowić co dalej, nigdy nie robiłem SNE, ale 500k VPP zazwyczaj zbierałem, pomimo licznych wyjazdów. Co teraz nie wiem, ale nadszedł czas trudnych decyzji…”.

Skontaktowaliśmy się również z Jankiem Przysuchą, który akurat udaje się na Battle of Malta. W odpowiedzi na pytanie, czy mógłby krótko skomentować decyzje Amayi odpowiedział krótko:

I tak akcentem można chyba zakończyć dalsze zbieranie opinii w tej sprawie.

Kod bonusowy: POKERTEXAS