Większość emocji związanych z World Series of Poker już za nami. Zanim November Nine
ponownie zasiądzie do stołu walcząc o zwycięstwo w Main Evencie telewizja ESPN, od lat
relacjonująca WSOPa, pokaże nam wszystkie najciekawsze turnieje rozegrane w Las Vegas
w tym roku. A że pierwsze z odcinków już się pojawiły postanowiłem je omówić patrząc na
nie moim subiektywnym, krytykanckim i złośliwym okiem. A więc do dzieła!
Już na sam początek organizatorzy zafundowali wszystkim nie lada wydarzenie czyli World
Champioship Pot Limit Holdem z wpisowym w wysokości 10.000$. Taki turniej musiał
oczywiście skupić całą światową czołówkę, a więc skład stołu finałowego nikogo nie mógł
dziwić. Jednak to co się działo już od samego początku gry musiało wywołać u wszystkich
wielkie emocje! Phil Laak tak przeżywał swój drugi FT podczas WSOP w karierze, że
zachowywał się jak dziecko, któremu ktoś kupił nową kolejkę elektryczną albo dał torbę z
cukierkami. Nawet jego dziewczyna, Jennifer Tilly (której notabene z roku na rok przybywa
kolejnych kilogramów i już dawno nie wygląda tak dobrze jak w swoich wczesnych filmach)
patrzyła na niego z lekkim zażenowaniem. Ale takie są w końcu prawa telewizji – trzeba się
pokazać, jak już się na ten stół telewizyjny trafiło. Choć akurat trochę się dziwię, że na głowę
padło akurat Laakowi, który w TV jest akurat dość często…
Nie wiem też co tak cieszyło Phila, bo dotarł na FT jako jeden z shortów. Najmniej na stole
miał Patrik Antonius i właśnie z nim zmierzył się od razu gadający wciąż jak nakręcony Phil
Laak. Jego JJ miały co prawda niewielkie szanse z KK Antoniusa, ale już po flopie A J 2
pulchna Jenny zerwała się z siedzenia i jej ciche i nieśmiałe ?Come on Phil…? zamieniło się
w głośne ?Yes, yes, yes? a?la nasz były premier. Na szczęście jest jeszcze trochę sprawiedliwości
na tym świecie, więc król na river pozwolił wygrać lepszej ręce. Najciekawsza była reakcja
Antoniusa ? przez całe rozdanie Laak biegał dookoła stołu jakby wziął minimum dwie ekstazy,
a Patrik nawet na chwilkę się nie ruszył, jakby wiedział, że i tak wygra. No i wygrał! Jennifer
wyglądała w tym momencie jakby miała czołówkę z TIRem…
Jeśli już jednak Phil zaczął z siebie robić wariata to trzeba było to robić dalej. Gdy po raz kolejny
zobaczył JJ zagrał oczywiście all in, ale po raz kolejny miał pecha, bo znowu trafił na premium
hand u rywala. Tym razem dwa asy miał Nenad Medic. A jak się to skończyło?
Oczywiście niespodzianki nie było i Phil pożegnał się z turniejem. Błagalne kwilenie Jenny z
trybun nie pomogło. Na wszelki wypadek Laak już wcześniej się ubrał i mógł szybko opuścić
okolice stołu. Nie zapomniał jednak pomachać wszystkim do kamer! Bye Phil!
Kolejne rozdania również przypominały scenariusz napisany przez pijanego pokerzystę. No bo
jak inaczej nazwać to rozdanie? Mike Sexton podbija z A T . Siedząca do tej pory na
short stacku Kathy Liebert zagrywa za wszystkie swoje żetony mając na ręku AA, a swojego
all ina gra również Patrik Antonius, który ponownie dostał dwa króle. Sexton w tej sytuacji
folduje i mamy AA kontra KK. Ile razy widzieliśmy już ten widok na stolikach?
Jakiś czas
temu Pokertexas informował o podpisaniu przez PokerStars umowy z Kathy Liebert pisząc, że
tenże pokerroom ?ceni sobie płeć piękną przy pokerowych stołach?. I o ile jestem w stanie
przełknąć taki argument jeśli mowa o Vicky Coren czy tym bardziej Vanessie Rousso, to
nikt mi nie powie, że można tak powiedzieć o pani Liebert. Ja rozumiem, że jest jedną z bardziej
utytułowanych pokerzystek, ale oglądanie jej w telewizji nie należy do przyjemności. Panna
Tilly powinna się zastanowić co ją może spotkać w przyszłości, jak dalej będzie się obżerać…
Ale wróćmy do gry. AA się utrzymało, a Patrik nawet się nie skrzywił (kurde, ten gość zawsze
wygląda tak samo ? czy wygrywa czy przegrywa!! jest niesamowity!!). Kathy cieszyła się
jakby wygrała po cudownym zagraniu, a nie mając petardę na ręku i płatnika z drugą petardą
w dłoniach. Pomachała do kibicującego jej Toma McEvoya, który w czapeczce natkniętej
na sam czubek głowy wyglądał jak idiota (kto mu to kazał założyć w ten sposób??) i jedziemy
dalej. Aha, oczywiście rozdanie wygrałby Sexton, bo na boardzie spadły trzy trefle. Od zawsze
powtarzam, że drzewka trzeba umieć rozgrywać…
Ale jako że Antonius to zawsze Antonius to łatwo dobić się nie dał i za chwilę potroił się z
parą dziesiątek kosztem Liebert i Medica. ?Gruba Kaśka? trafiła nawet dwie pary, co i tak
wobec seta u Patrika było słabe. Cóż mogła więc powiedzieć? Jedynie ?Patrik is hard to kill?.
Na trybunach oszalała ze szczęścia Maya Geller, cudnej urody narzeczona Fina, ale ten jak
zwykle pozostał niewzruszony jak skała.
W końcu przyszła pora, żeby pokazali się i inni uczestnicy finałowego stołu. O ile Phil Laak
odstawił wesołą szopkę, o tyle Mike Sowers jest autorem chyba najgłupszego zagrania w
historii finałowych stołów WSOPa! Pod podbiciu przez Sextona zagrywa raise pot z 9 4 off!
Wow! Zagrywka na poziomie początkującego pogromcy freerolli, a nie gracza grającego
turniej mistrzowski z wpisowym 10.000$! Sexton nawet się nie zastanawiał ze swoimi dwoma
damami i zagrał all in, na co biedny Sowers zaczął tylko szybciej żuć swoją gumę. Nie ma co,
pokazał się! I pomyśleć tylko, że ten gość na co dzień kosi grubą kasę grając głównie turnieje
i cash games w tej odmianie pokera! Po jego odejściu gracze skwitowali odpowiednio jego
zagrywkę, a Antonius po raz pierwszy zmienił wyraz twarzy o mało nie krztusząc się ze
śmiechu. Ale i jemu za chwilkę uśmiech miał zejść z twarzy…
Gdy Patrik podbił z KT wiadomo było, że nie zawaha się użyć reszty swoich żetonów. Z tej
okazji skorzystał kolejny bohater finałowego stołu Andy Bloch. Gdy patrzę na Blocha cisną
mi się na usta tylko dwa słowa ? O RANY!! Co ten gość wygląda… W tym swoim wsiowym
kapelusiku wygląda bardziej jak pastuch pasący kozy czy owce niż profesjonalny pokerzysta.
Jego twarz ma taki wyraz jakby nigdy nie zmusił się do wysiłku jakim jest myślenie. A tu od
jakiegoś czasu okazuje się, że grać to chłopak trochę w tego pokera potrafi! I nie tylko w pokera!
Czy wiecie, że ten człowiek z twarzą członka Samoobrony jest jednym z gości rozwalających
kasyna Las Vegas w black jacka? Oglądaliście film ?21?? Tak, to o nim i jego ekipie! Kto by
pomyślał? Żeby zagrać w zeszłorocznym WSOP Europe w Londynie Bloch potrzebował
specjalnego pozwolenia na wejście do kasyn organizujących ten turniej, bo obawiano się, że
znowu zacznie liczyć karty i puści ich na parę funtów.
No, ale wracajmy do naszego stołu. Bloch ze swoimi A 4 (widać zna magię drzewek)
pokonał K T Patrika i pożegnaliśmy zarówno przystojnego Fina, jak i jego piękną
narzeczoną rodem z Izraela. W zamian został nam ?przystojny inaczej? Andy i jego dziewczyna
przypominająca z urody kasjerkę z wiejskiego supermarketu. Po tym rozdaniu Bloch ponownie
został chipliderem wyprzedzając Mike?a Sextona.
I to właśnie ci dwaj gracze byli bohaterami
kolejnego rozdania, a zagrania Różowego Mike?a nie zrozumiem chyba do końca swojego
życia! Andy mając na batonie parę dziesiątek podbił preflop, a Mike z 7 6 sprawdził.
Na flopie pojawiły się 8 6 2, Sexton czeka, a następnie sprawdza ponownie bet Blocha. Jednak
tego co zrobił potem nie skumałem! Turn to 7, druga para dla Sextona. Zagrywa więc on za
? pota, na co Andy (mając w końcu over parę) oznajmia all in! Za chwilę okazało się, że nie
może zagrać za tyle, ale i tak przebija zagranie Sextona o pot. A co robi Sexton??? FOLD!!!
Jak on to sobie wykombinował, żeby to wyrzucić? Tego nie wiem! Ale spytam tak ? na co liczył
sprawdzając Blocha preflop? Po co sprawdzał jego bet na flopie z samą szóstką, jeśli w
chwili gdy trafia drugą parę na bezpiecznym dla siebie boardzie folduje po dużym przebiciu?
Co musiał mieć Bloch, żeby go pokonać? Albo seta albo T9, ewentualnie dwie pary z ósemką.
Graczy genialnych od dobrych odróżniają dwie rzeczy ? umiejętność robienia świetnych calli
ze słabą ręką i foldowanie swoich świetnych układów, gdy przeciwnik ma lepiej. Według mnie
tutaj Mike zwyczajnie nie wytrzymał ciśnienia. Za to Bloch miał mu później pokazać co to
znaczy big laydown…
W międzyczasie pożegnaliśmy kolejnego gracza. Chris Bell, który od dłuższego czasu siedział
przy stole i wyraźnie się męczył zagrał w końcu za wszystko z A3 i został sprawdzony przez
Medica i jego dwa walety. Rozdanie z cyklu roller coaster ? flop bez pomocy dla Bella, as na
turnie i jego prowadzenie, tylko po to, żeby na riverze Medic złapał 2-outera i wyeliminował
go z dalszej gry.
W tym momencie pierwszym pytaniem przychodzącym na myśl było ?Który
z dwóch shortów poleci najpierw??. Czy Kathy Liebert, która bez asów na ręku jakoś nie była
zbyt chętna do gry, czy Amit Makhija, który również nie przejawiał specjalnej aktywności.
Padło na tego drugiego. Jego A3 nie dało rady A7 Blocha, na pocieszenie wziął jednak prawie
200.000$, więc chyba jakoś mocno zmartwiony nie był. Po tym zwycięskim rozdaniu Andy miał
więcej żetonów niż wszyscy jego przeciwnicy razem wzięci i stał się głównym kandydatem do
pierwszego miejsca i bransoletki. Ale inni poddawać się też łatwo nie chcieli. No i nie ma co
mówić ? sprzyjało im szczęście! Tak jak Medicowi, gdy ze swoim A K w pikach dostał od
razu kolor na flopie, gdy biedny Bloch oglądał swoje dwa króle. Andy co prawda oddał część
swoich żetonów, ale nie oddał ich aż tyle, żeby stracić prowadzenie. Miało więc dojść do
następnych spektakularnych spięć pomiędzy pozostałymi w grze graczami.
Ale o tym w następnym odcinku…


![Co dzieje się na GGPoker we wrześniu? [Wyścigi, WSOP Online, freerolle] Wrześniowe promocje GGPoker](https://pokertexas.net/wp-content/uploads/2026/09/Promocja-GGPoker-wrzesien-100x70.jpg)
