Mieliśmy 65 zawodników i dwóch Polaków, mamy 21 graczy i ostatniego naszego reprezentanta. Dima Urbanowicz wciąż walczy w Main Evencie!
To nie był łatwy dzień dla członka teamu Silent Sharks. Startował z pozycji chipleadera, zbudował już nawet stack w okolicach pół miliona, ale na horyzoncie pojawił się On, zmora Dimy – Eric Seidel, niedawny przeciwnik z heads upa w Super High Rollerze EPT w Monte Carlo. Stary mistrz w dwóch potężnych pulach pozbawił naszego gracza większości żetonów i zaczęła się dla Urbanowicza ciężka praca nad odbudowaniem swojego stacka.
Ilość wzlotów i upadków tego dnia była bardzo duża, ale ostatecznie Dima zakończył dzień trzeci ze stackiem 414.000 żetonów, co plasuje go idealnie pośrodku stawki, na jedenastej pozycji.
Wspomniany Eric Seidel jest obecnie czwarty, a chipleaderem przed jutrzejszymi starciami został Kevin MacPhee. Jako jedyny przekroczył milion żetonów w stacku. Miejmy nadzieję, że jutro nasz zawodnik odbierze rywalom wszystko z nawiązką.
Czołówka po dniu trzecim wraz ze stackami:
|
Imię i nazwisko |
Stack |
|
Kevin MacPhee |
1.150.000 |
|
Joahnnes Becker |
894.000 |
|
Andrew Lichtenberger |
718.000 |
|
Eric Seidel |
665.000 |
|
Ardit Kurshumi |
577.000 |
|
Kilian Kramer |
557.000 |
|
Mario Sanchez |
550.000 |
|
Conor Beresford |
503.000 |
|
David Lopez |
452.000 |
|
Enver Abduraimov |
434.000 |
|
Dima Urbanowicz |
414.000 |
Drugi z naszych reprezentantów – Bartosz Stasiewicz – odpadł na miejscu 37, poza miejscami płatnymi.
W czwartek kolejny dzień Main Eventu i mamy nadzieję zobaczyć Dimę na stole finałowym!




