Przedwczorajsza prezentacja założeń do tzw "ustawy hazardowej" przeprowadzana przez premiera Donalda Tuska wzbudziła wiele komentarzy, zarówno fachowców jak i samych graczy. Również i ja postanowiłem zabrać głos w tej sprawie, a czynię to dopiero dzisiaj, bo konferencja prasowa premiera mocno mnie zdenerwowała i chciałem napisać ten felieton jak już sobie wszystko w głowie poukładam.
Nie będę poruszał dylematów prawnych i ekonomicznych, w tych tematach ekspertem na pewno nie jestem i mądrzejsi ode mnie już głos w tej sprawie zabrali. Zresztą ani ewentualne manko w budżecie, ani kolizja z prawem europejskim to nie są zagadnienia, które mnie zbulwersowały najbardziej.
Zacznijmy więc od początku, czyli od najważniejszych założeń ustawy:
- likwidacja swobodnego dostępu do automatów o niskich wygranych i wciśnięcie ich do kasyn
- zakaz gry online
- wyższe podatki, także dla kasyn i bukmacherów naziemnych
Pierwsza sprawa, czyli automaty o niskich wygranych, tutaj zgadzam się, że dostęp do nich jest zbyt łatwy i rzeczywiście nieletni mogą swobodnie przegrywać kieszonkowe, jednak ci sami nieletni mogli praktycznie bez większych problemów kupować fajki, czy też alkohol, wystarczyła odpowiednia kampania informacyjna i sankcje dla sprzedających i dzisiaj już dostęp nieletnich do tych używek nie jest taki łatwy. Nikt nie wpadł przecież na pomysł zamykania kiosków i sklepów monopolowych. Wystarczy zagrozić prowadzącym puby, stacje benzynowe czy salony gier odpowiednimi sankcjami za dopuszczanie do gry nieletnich i problem rozwiązać podobnie jak kwestie związane z alkoholem i papierosami.
W ogóle pomysł z automatami o niskich wygranych w kasynach pokazuje jak "doskonale" przygotowane jest ta ustawa. W środę rano słuchałem wywiadu z dyrektorem Casinos Poland w Krakowie i zapowiedział on, że żadnych automatów o niskich wygranych w kasynach nie będzie, bo jest to absolutnie nieopłacalne ekonomicznie. Jaki więc wybór pozostanie tym, którzy lubią sobie powciskać guziczki i liczyć na "trzy wisienki", czy inne znaczki. Zamiast gry u siebie na osiedlu w pubie za 50 PLN, będą jeździć do kasyna i grać za 500 PLN. Czy na pewno o to chodzi?
Kolejna sprawa, czyli wyższe opodatkowanie gry u bukmacherów naziemnych. Specem w tej dziedzinie nie jestem, grałem tylko rekreacyjnie i żeby mieć większe emocje przy oglądaniu meczy, ale logicznie myśląc to rozsądna i zarobkowa gra na bukmacherce opiera się według mnie na graniu jednej góra dwóch pozycji na kuponie. Tymczasem jeśli wprowadzony zostanie 25% podatek to jaki sens będzie miało zagranie singla o kursie 1,30, jeśli 25% będziemy musieli oddać państwu? Czy to nie doprowadzi przypadkiem do tego, że gracze zamiast grać mądrze i racjonalnie zaczną gamblować szukając jakiś wysokich kursów, albo będą wysyłać kupony "tasiemce" składające się z kilkunastu pozycji? Czy to aby na pewno jest celem nowej ustawy?
W końcu najważniejsza dla nas rzecz, czyli zakaz gry online. Oczywiście wszystko pod hasłem ochrony nieletnich przed zgubnymi skutkami hazardu. To jest coś co mnie najbardziej wkurza, po pierwsze swoje dzieci sam sobie jestem w stanie ochronić i pomoc Tuska do niczego mi potrzebna nie jest, a po drugie w swoim domu o ile nie robię nikomu krzywdy mam zamiar robić co mi się podoba i politykom nic do tego. Nie rozumiem dlaczego ktoś chce mi mówić co jest dla mnie dobre, a co złe, mam swój rozum i sam wiem na jaką rozrywkę mogę sobie pozwolić. Jeśli po powrocie z pracy mam ochotę zagrać online w pokerka to nikt mi tego nie powinien zabraniać. Ja rozumiem, że po aferze hazardowej trzeba pokazać, że jesteśmy twardzi i bezwzględni, ale od mojego wolnego czasu i od moich pieniędzy wara! Jeśli wieczorem mam ochotę pooglądać gołe laski to będę je oglądał, jeśli mam ochotę grać w pokera to będę grał i dopóki nikomu z powodu mojego hobby nie dzieje się krzywda to wydaje mi się, że wszystko jest w porządku. Nie warto już wspominać o takich "drobiazgach" jak chęć kontrolowania moich połączeń internetowych i przelewów bankowych, a wszystko to wprowadzane przez partię, której się wydaje, że jest liberalna.
Samego siebie pan premier przeszedł jednak, kiedy stwierdził, że obostrzenia nie będą dotyczyły Lotto bo to jest "nieszkodliwy i nieuzależniający hazard". Hmmm jakieś badania na ten temat? Ja sam znam przynajmniej kilka osób uzależnionych od codziennego losowania cyferek, znam ludzi, którzy wydają kilkaset złotych tygodniowo, tylko po to aby łudzić się, że to ich numerki dzisiaj zostaną wylosowane. A to, że ktoś stoi w kosmicznych kolejkach, żeby wysłać kupony jak jest kumulacja to nie jest uzależnienie? Wydawanie ostatnich pieniędzy na kupony nie jest hazardem? Reklamy nakłaniające do codziennej gry w Lotto nie są zachęcaniem do hazardu?
Wypowiedzi na temat Lotto, dodatkowo całkowite pominięcie takich form zalegalizowanego hazardu jak Keno, audiotele i wszechobecne w telewizji niezwykle "skomplikowane" krzyżówki i "zagadki słowne" oraz zdrapki pokazuje wyjątkową hipokryzję Tuska i albo całkowitą nieznajomość tematu, albo działanie z premedytacją, które ma przysłużyć się czyimś interesom. Sam w Lotto nie gram więc nie wiem jak to wygląda, ale jakoś mam wątpliwości czy w każdej budce sprawdzają dowody nieletnim i pilnują, żeby osoby poniżej 18 roku życia nie wysyłały kuponów. Więc jak to jest z tą ochroną nieletnich panie premierze? Dzisiaj prawie każdy nastolatek ma komórkę więc co z audiotele? Co z SMS-owymi losowaniami setek tysięcy złotych i samochodów? To jest w porządku, to nie szkodzi młodzieży, przed tym nie musimy jej chronić?
Zakłamanie władzy i ingerencja w moją prywatność to dwie rzeczy, które całkowicie przekreśliły w moich oczach zarówno Tuska jak i całą Platformę Obywatelską, zapewne nic ich to nie obchodzi, ale obiecuję, że żadna z osób związanych dzisiaj z PO nie dostanie ode mnie już nigdy żadnego głosu. No, ale przecież łatwiej się pokazać i dobrze sprzedać nośny medialnie temat hazardu niż zająć się prawdziwymi problemami takimi jak: służba zdrowia, polskie drogi, bezrobocie itp.
A co do zakazów – róbcie sobie co chcecie, ja i tak będę grał, a Wy i Wasze nieudolne służby i tak nie będziecie w stanie złapać większości ludzi, którzy wolny czas chcą spędzić przy grze umiejętności, która z prawdziwym hazardem nie ma absolutnie nic wspólnego. Na koniec jeszcze tylko jedna sprawa – swoje dzieci zamierzam chronić, ale nie przed pokerem, ale przed zakłamanymi i fałszywymi politykami!
PS: Dosłownie przed kilkoma minutami wysłuchałem wywiadu z wiceministrem finansów Jackiem Kapicą, który jest odpowiedzialny za napisanie tej wspaniałej ustawy. Nadal więc podtrzymuje on, że e-hazard zostanie zdelegalizowany, operatorzy internetowi będą musieli blokować strony świadczące te usługi, a odpowiednie służby będą monitorować nasze przelewy. Co ciekawe nowa ustawa zostanie bardzo solidnie przygotowana, bo jak zapowiedział Kapica ma być ona gotowa już na najbliższy wtorek!!! Wow, tak szybko pisanej ustawy to jeszcze chyba w tym kraju nie było! Państwo policyjne Tuska coraz bliżej…

![Co dzieje się na GGPoker w październiku [festiwale MTT, wyścigi NLH/PLO i inne, freerolle] Promocje GGPoker na październik](https://pokertexas.net/wp-content/uploads/2026/10/promocje-GGPoker-pazdziernik-100x70.jpg)

