WCOOP 33

Turniej rozpoczął się od dwóch fajnych rąk, najpierw dostałem QQ (villain spasował na flopie), po czym moje JJ zostało przebite przed flopem. Mając cudowne pot odds na seta i dużą szansę na wygranie sporo żetonów od właściciela AA lub KK sprawdziłem. Flop J42 marzenie, niestety przeciwnik najwyraźniej nie miał AA gdyż już więcej od niego nie wygrałem. Potem nic się nie działo, spokojnie obserwowałem przeciwników i grałem spokojnie. Po kilku poziomach, mając 23k przyszła taka ręka:

EP i 2 graczy LP limpuje za 200. Z SB podbijam do 1050 mając AA. Sprawdza tylko EP. Ma 20k i niedawno przegrał sporą pulę, gdy przed flopem tylko sprawdził z AA, a potem dokładał na stole z 4 kierami nie mając samemu żadnego. Z drugiej strony jest dobrym graczem, ma sporo wygrane w turniejach i gra wysokie cash games. Flop 776 (dwa kiery, których nie mam). Jest to dla mnie dobry flop, przeciwnik albo jest bardzo daleko z tyłu albo trafił grubo z np. 66 (co jednak jest rzadkie). Z tego powodu postanawiam okazać słabość przed kolejnymi kartami aby zmaksymalizować szanse na wygranie większej ilości żetonów później i czekam. Za wyjątkiem drawu do koloru wszystkie inne ręce, które teraz ze mną przegrywają, mają mało outów na polepszenie (zwykle 2) więc nie przejmuję się kartą za darmo. Przeciwnik zagrywa za ponad 2k do puli 3k. Mój check raise będzie wyglądał bardzo mocno (dużo mocniej niż bet na flopie) więc kontynuuje udawaną słabość/sugeruje może draw z kierami, i tylko sprawdzam. Przychodzi 2 off, idealna karta. W tym momencie postanawiam zagrać linię zwykle oznaczającą słabość/draw, którą przetestowałem na cash game, i która sprawia, że przeciwnicy się gubią. Zagrywam jako pierwszy 4 tysiące. Ta linia po tylko check/call na flopie jest dziwna, mogę mieć kiery lub inną słabą rękę. Sprawia to, że mój przeciwnik, który jest doświadczonym graczem też wie, że ta linia jest słaba. Może mnie przebić z bardzo szerokim zakresem układów, parami małymi i dużymi, może jakimś drawem (kolor lub str8) licząc, że spasuję. Tak więc zastosowałem linię, która jest podchwytliwa, niestandardowa, lecz ma dużą wartość przeciwko słabym układom i może sprowokować przeciwnika do błędu. Przeciwieństwem tej linii jest po prostu bet na flopie i bet na turn, w tym przypadku linia o wiele silniejsza i po raise na turn od przeciwnika mam dość łatwy fold. Z drugiej strony tracę cały element pułapki i wartość od słabszych rąk, które po prostu spasują.

Kod do rejestracji: POKERTEXAS

Niestety rozdanie okazuje się typowym coolerem. Tak jak chciałem przeciwnik przebija allin na turn. Sprawdzam wiedząc, że biję jego zakres. Przeciwnik odkrywa… 77 i przegrywam z flopniętą karetą!

Kilka rąk później najluźniejszy i najbardziej aktywny gracz na stoliku podbija do 600. Mając 3k i 77 zagrywam allina i… nadziewam się na AA :). No cóż czasem tak po prostu jest, szkoda że w największym i najbardziej oczekiwanym turnieju w sieci.

Podsumowując WCOOP, jestem zadowolony z tego okresu, na 29 turniejów w 6 byłem w kasie, co jest liczbą wyższą niż oczekiwane 16-18%. Niestety żaden z turniejów nie zakończył się na finałowym stole, co może sprawiać wrażenie niedosytu. Z drugiej strony bardzo dużo się nauczyłem, zarówno w grach innych niż Texas Holdem (4 cashe były w innych grach), jak i w samym TH gdzie zagrałem dobry event Head Up high stakes. W czasie WCOOP udało mi się zakwalifikować do EPT Londyn oraz mimo niewielu rozegranych rąk miałem niezłą passę w grach cashowych. Mam nadzieję, co więcej, jestem przekonany, że zdobyte doświadczenie zaprocentuje w przyszłości, może już niedługo, może troszkę później ale na pewno nie pójdzie na marne!

Teraz odrobina urlopu na łowienie rybek, a zaraz po powrocie wyprawa do Londynu na EPT, po którym przyjdą kolejne turnieje w Budapeszcie, Warszawie i Pradze.

Do zobaczenia przy stolikach!

Goral

Kod do rejestracji: POKERTEXAS