WCOOP 3&4

Niestety brakło 1-2 wygranych allinów na koniec. Odpadłem na short stacku KQ na czyjeś AA. Gratulacje dla Kilera, który w tym właśnie turnieju dostał się do Budapesztu (a tydzień wcześniej do Barcelony). W sobotnim 300NL zakończyłem też tuż przed kasą, a w kilku innych turniejach pomimo wcześniejszego odpadnięcia obyło się bez większych błędów. Na koniec doszedłem daleko do miejsc płatnych w 4 evencie WCOOP.

Odnosząc się do komentarzy, że dobry gracz powinien wygrywać nawet bez kart mogę tylko zauważyć, że poker to nie tenis gdzie Federer zawsze wygrywa. W naszej dyscyplinie dochodzi się do kasy góra 20% (agresywni gracze sporo mniej, ale już dochodzą to mocno nabudowani). Czy jeśli Daniel Negreanu nie dojdzie do kasy w jakimś turnieju gdzie gra to znaczy, że już nie umie grac? Oczywiście, że nie. A tworząc potem relację z tego turnieju napisze, że podejmował poprawne decyzje tylko po prostu karty ułożyły się tak a nie inaczej. Cudowne zagrania zwykle można oglądać w telewizji gdzie ręce w relacjach są wycięte z setek innych zwykłych rozdań solidnego pokera. I tak właśnie wygrywają prosi, w 95% grając solidnego pokera.

WCOOP 3 ? 200 Limit Holdem

Co do relacji to oba dzisiejsze turnieje były w formule limit. Oznacza to, że żetonów nie wygrywa się pojedynczych dużych rozdaniach, lecz wielu mniejszych, przez co trudno je po prostu zapamiętać. W tym konkretnym turnieju mój stack kilkakrotnie wahał się między 1000 a 5000, co się nabudowałem to mi zabierali :). Wręcz uwielbiam jak w limicie dostaje KK a potem T9 trafia strita bo nie mogę wrzucić odpowiednio dużego beta żeby nie miał oddsów do dociągania… :). Czuje się wtedy jakby mi ktoś związał ręce. Ale taki już urok limita, nie gram go na co dzień więc pewnie w jakimś tam momencie straciłem niepotrzebnie beta nie obstawiając lub sprawdzając za dużo, ale generalnie wydaje mi się, że i ten turniej nie był najgorszy w moim wykonaniu. Skończyłem 966 na 2200 zawodników gdy będąc na shorcie moje AA nie mogło wręcz wygrać z 3 przeciwnikami i na stole KTJ44 mój pogromca (ten od KK z jego stritem) tym razem miał AQ :). W sumie to z wysokich par (a miałem ich trochę) nie utrzymała mi się więcej niż połowa a rozgrywałem je agresywnie bez slow play.

WCOOP 4 ? 200 Limit Triple Draw 2-7 Lowball

Gra w Lowball pomimo długiej nazwy nie jest przesadnie skomplikowana, w skrócie należy skompletować jak najniższy układ, nuts to 23457, 23456 się nie nadaje bo jest stritem. Tak samo nie należy mieć 5 kart w tym samym kolorze gdyż kolor liczy jak właśnie jak kolor. Aby skompletować ten układ mamy 3 tury, w których można wymieniać dowolną liczę kart (tak jak w draw pokerze).

Gra ta nie jest za bardzo lubiana, gdyż z powodu dużej ilości szczęścia (jak sama nazwa wskazuje jest to odmiana pokera gdzie będzie dociągać do dobrego układu) czasem po prostu nie da się nic zrobić jak dobre drawy nie trafiają. Nie oznacza to wcale, że to gra samego szczęścia, tak jak w Holdema, grając poprawnie i podejmując dobre decyzje w długim terminie lepszy gracz wygra.

Na początku nie szło mi rewelacyjnie ale po jakimś czasie odrobiłem straty i zacząłem piąć się w górę. Po zakończeniu satelity do EPT i odpadnięciu z WCOOP 3 wskoczyłem na 6000 przy średniej 3600. W limicie przewaga w żetonach jest ważniejsza niż w No Limit, gdyż nie da się tutaj po prostu szybko podwoić na allinach, lecz trzeba na duży stack po prostu zapracować w wielu pojedynczych rozdaniach. Potem dzielnie walcząc i skupiając się tylko na tym turnieju doszedłem na prawie 10k przy średniej 5k pod koniec piątego poziomu. Muszę przynać, że miałem dość łatwy stolik, jeden gość 4 betowal 9 high po drugim drawie na moje 2nd nuts 7high :). Inni wchodzili z jakimiś dziwnymi rękami typu draw 2 do 368 (to nie jest dobre zagranie). Kolejnym etapem było 20k przy 7k średniej i 1 miejsce w żetonach :). Wygrałem kilka dużych (jak na limita) rąk z rzędu dostając pierwszego nutsa :). Potem wskoczyłem na 23k ale od tej pory przeniosło mnie i przez dłuższy czas raz wygrywałem raz przegrywałem co dało w efekcie długie krążenie wokół 17-20k. Po przerwie i wzroście blindów dostałem monster 23567 przed wymiana! :). Dwóch się zahaczyło, nie dociągnęli i oto miałem ponad 26k. Później do końca tego poziomu wahałem się między 26 a 29k co cały czas stanowiło o 50% więcej niż średnia.

Kod do rejestracji: POKERTEXAS

W następnym levelu przyszła czarna seria, dostałem 3 z rzędu mocne drawy z jedną kartą i ani raz nie trafiłem :(, raz byłem o oczko gorszy, drugi raz doszedł strit (6 do 2345) a za trzecim K a potem sparowało dwukrotnie :(. Mój stack spadł gwałtownie do niecałych 12k i sytacja zrobiła się nieciekawa. W tym momencie odpadł 109 gracz i oto wszedłem do kasy w pierwszym w tym roku evencie WCOOP. Po chwili dosiadł się do stolika inny członek Teamu Poker Stars Pro, Alex Kravchenko. W pierwszej ręce wygrałem z nim pulę moim 87532 na jego 87542 :). Potem przyszło parę fajnych rąk (w tym trafiony nuts na river przy 2 wymienianych! – przeciwnik dał dociągnąć) i znów cieszyłem się 25k żetonów czyli średnim stackiem. Po chwili, tuż przed przerwą przyszło świetne rozdanie i pula dnia. Otworzyłem z 237 a short z 9k przebił. Postanowiłem wrzucić cap. W pierwszym drawie trafiłem 6 a w drugim 4. Przeciwnik dał sobie zabrać cały z 87 high i nagle miałem 34k.

Zmiana levelu i znów busted draws, spadek do 12k :(. Następnie kontynuuje up and down a przy tym mam przyjemną konwersację z jednym z graczy. Po spadku do 8 k, miałem allin double up i jeszcze dwie pule (3ci i 4ty dziś nuts) i znów mam 29k, jednak przy blindach 800/1600 nie jest to dużo. Gram przy tym dużo rąk porównując do innych graczy przy stole, lecz wcale nie więcej niż zaleca Daniel w rozdziale o 2-7TDL w SS2, pozwala mi to dość często kraść blindy za niską cenę. Z drugiej strony ciężko potem spasować drawa jak napotykam opór. Myślę, że te dwie sprawy się równoważą, ale przynajmniej szybko się uczę tej ciekawej gry. W kolejnym poziomie (1/2k) spadam do 22k i zaraz wygrywam dużą pulę z 76532 wskakując na 32k. Długa przerwa się zbliża a ja dostaje dobre ręce i zaczynam powoli czuć jak najlepiej je rozgrywać. Zwiększam stack do 49k, ponad średnią, jednakże po kilku gorszych rękach schodzę na przerwę z 39k i szybko lecę do sklepu po zapas Red Bulli :). Zostało 52 graczy.

Niestety po przerwie coś nie idzie. Przegrałem kilka rozdań o oczko i teraz czekam jak na ścięcie z marnymi 20k 🙂 czyli jednym z najmniejszych stacków przy 45 graczach. No i stało się, po ciężkiej walce i próbie odbicia w końcu oddałem żetony w dobre ręce :). 36 miejsce na 734 graczy nie zachwyca ale jak na pierwszy turniej w życiu w tą grę to chyba jednak muszę by zadowolony.

A tymczasem już jutro dwa duże turnieje! WCOOP 5 10k THNL oraz WCOOP 6 500 THNL. Sam jestem ciekaw jak mi pójdzie w tym dużym turnieju z najlepszymi graczami online na Świecie.

Pozdrawiam,

Goral

Kod do rejestracji: POKERTEXAS