Po wywołanych różnymi czynnikami wpisach na inne tematy, wracam do cyklu o pracy nad mindsetem. Dziś przedstawię podstawowe i najbardziej użyteczne narzędzie do rozwijania swojego podejścia do gry, czyli mental hand history (w skrócie mHH).
Próbując rozwiązać jakiś problemem w swojej mental game, gracze zazwyczaj walczą ze skutkami, a nie z przyczyną. Takie rozwiązania, na przykład próba całkowitego blokowania emocji, czy przerywanie sesji, to jedynie przycinanie problemu i odkładanie go na później. Sprawia to, że wyrasta on jeszcze silniejszy. My chcemy wyrwać chwasta z korzeniami.
Tworzenie mHH polega na opisaniu problemu z jakim się borykamy w pięciu krokach, tak aby zrozumieć dogłębnie z czego on wynika i pozbyć się fałszywej logiki, która nami kieruje. Ważne jest, aby zapisywać to na papierze. W przeciwnym wypadku będziemy mieli za dużo na raz w głowie i niemożliwe będzie dojście do poprawnego rozwiązania.
1. Co stanowi problem?
Pierwszym krokiem jest opisanie problemu. Problemem może być wszystko, co nie jest idealne w naszym podejściu do gry. Przykładowo: „Gdy odpadnę z turnieju, uderzam pięścią w ścianę” albo „Obawiam się, że poker rozwija się w takim tempie, że niedługo przestanie być dochodowy”.
Dla łatwiejszego omówienia kolejnych punktów weźmy całkowicie standardowy problem „Złoszczę się, gdy słaby gracz zagra źle i mnie wyoutdrawuje (fartem wygra rozdanie)”.
2. Dlaczego logiczne jest czucie/postępowanie w ten sposób?
Na pierwszy rzut oka to pytanie może wydać się bezsensowne. Przecież właśnie analizujemy pewne irracjonalne zachowanie. Ale to, że się tak zachowujemy, wynika z tego, że gdzieś na głębszym poziomie (nieświadomej kompetencji) uważamy, że tak właśnie należy postępować. Musimy dotrzeć do tego głębszego poziomu.
W wybranym przykładzie odpowiedzią może być „Gram lepiej od mojego przeciwnika, więc oczekuję, że powinienem z nim wygrywać.”
3. Dlaczego logika z poprzedniego punktu jest błędna?
Nie powinniśmy stosować tu typowych odpowiedzi, takich jak „Wiadomo, że słabsi gracze muszą czasem wygrywać”. Negatywne emocje pojawiają się z jakiegoś powodu i ich pojawianie się samo w sobie nigdy nie jest problemem. Musimy odkryć przyczynę powstawania tych emocji i dostrzec co jest w niej błędnego.
W naszym przykładzie może to być „Ignoruję realia pokera. Nikt nie jest w stanie wygrywać za każdym razem, nieważne jak dobrze by grał, ale ja mimo to chciałbym to osiągnąć. Jest to nierealna fantazja. Gdy widzę, że nie zostaje ona spełniona, reaguję złością.”.
4. Jak to naprawić?
Po raz kolejny, nie chodzi tu o sztampowe odpowiedzi w stylu „Poker po prostu taki jest, muszę przestać się na to złościć”, do których byśmy doszli, gdyby ominąć punkty 2 i 3. Nie mamy zmieniać owoców (naszych reakcji), tylko korzenie (to z czego one wynikają). Potrzebne będą więc tu stwierdzenia, które poradzą sobie z tymi korzeniami.
„Nie mogę wpłynąć na to, jak grają moi przeciwnicy, ani jakie spadną karty. Jedyne, na co mogę wpływać to to, jak gram. Muszę pracować, aby skupiać się na tym, a nie na irracjonalnym marzeniu o wygrywaniu za każdym razem.”
5. Dlaczego naprawa jest poprawna?
Ten punkt może być w niektórych przypadkach nadmiarowym powtórzeniem punktu poprzedniego. Tak czy siak ma on na celu ugruntowanie nowej poprawnej logiki. Ponieważ jesteśmy przyzwyczajeni do tej starej, fałszywej, to wykonanie tej zamiany nie jest banalne.
W naszym przykładzie punkt ten może wyglądać tak – „Tak naprawdę nie chcę wygrywać za każdym razem, ponieważ to zabiło by pokera. Gdy przestanę odruchowo marzyć o czymś nierealnym, czego tak naprawdę nie chcę, skupię się na jedynym na co mam wpływ (tym jak gram) i nie będę reagował złością”.
To działa.. i to nie tylko w pokerze
Mental hand history można stosować nie tylko do pokera. Jedna z moich mHH dotyczyła tego, że „Za dużo gram w Starcrafta”. Wcześniej starałem się to rozwiązywać tak, że zakładałem się z kumplem, że w ogóle nie będę grał albo próbowałem odinstalowywać grę z twardego dysku. Niespecjalnie to działało.
Zrobienie dobrej mHH nie sprawiło, że przestałem grać w ogóle. Rozumiem, że lubię od czasu do czasu zagrać partyjkę w Stara i nie ma w tym nic złego. Ale tak samo rozumiem, na tym głębszym emocjonalnym poziomie, że nie chcę zarywać nocki, czy tracić czasu na długie granie. Więc teraz już nie zdarza mi się „włączyć tylko na chwilę” i oderwać się wiele godzin później. Zawsze po 1-3 grach kończę i jest to dla mnie absolutnie naturalne.
Przestrogi końcowe
Przy tworzeniu mHH należy pamiętać o osobistym podejściu do rozwiązywania problemów. Czasem potrzebne będzie napisanie paru akapitów w którymś punkcie, czasem wystarczy jedno zdanie. Może zdarzyć się tak, że dla tego samego problemu, u różnych osób istniały będą różne błędy logiczne go powodujące. Rozwiązanie też nie dla każdego będzie takie samo.
I jak w przypadku każdej rzeczy, nad którą pracujemy w mental game, nic nie przychodzi od razu. Zrobienie nawet pełnego mHH nie rozwiązuje automatycznie problemu, a jedynie daje naszemu umysłowi narzędzie do walki z nim. Trzeba tego narzędzia używać, poprzez czytanie go, przypominanie sobie w momentach kryzysu, ponowne rozpisywanie, itd. W końcu myślenie w nowy poprawny sposób stanie się tak zwyczajne, jak pasowanie 83o na wczesnej pozycji.
Powodzenia w testowaniu mental hand history
Żyjcie długo i osiągajcie profit
Grasiu
PS – Do osób lubiących zarzucać mi, że moje wpisy o mental game to przepisywanie książki Jareda Tendlera. Nie wymyśliłem mental game, tak samo jak nie wymyśliłem żarówki, ani 3-betowania light. To nie znaczy, że źle robię, gdy opowiem o nich komuś, kto ich nie zna. Od zawsze załączam link do strony Jareda i polecam kupno „The Mental Game of Poker”, z której pochodzi większość mojej wiedzy na ten temat. Tak też robię i teraz 🙂


![Co dzieje się na GGPoker w październiku [festiwale MTT, wyścigi NLH/PLO i inne, freerolle] Promocje GGPoker na październik](https://pokertexas.net/wp-content/uploads/2026/10/promocje-GGPoker-pazdziernik-100x70.jpg)
