Malta dla pokerzystów nie jest zupełnie obcą wyspą. Na Malcie odbywają się pokerowe turnieje a szereg e-gamblingowych firm ma na wyspie swoje siedziby bądź adresy. Na pewno każdy z Was zna kogoś na Malcie, a jak nie zna, to na pewno kiedyś pozna. Malta jest blisko i jest tam wesoło. Jednym słowem – Malta fajna jest.
Zanim nauczyliśmy się rozróżniać kolory w kartach, Malta kojarzyła nam się wyłącznie z czarnobiałym filmem z Humphreyem Bogartem. „Sokół Maltański” to film-klasyk, historia poszukiwania drogocennej figurki, jeden z lepszych filmów detektywistycznych. Czymże naprawdę był ten maltański sokół? Otóż kiedy cesarz Karol V Habsburg nadał Maltę Joannitom w 1530 roku, zażądał od nich za tę przysługę drobnej zapłaty: co roku w dzień Wszystkich Świętych do Włoch wędrowała złota figurka wysadzana drogimi kamieniami, jako, powiedzmy, coś w rodzaju lennej daniny.
Trwała ta maltańska sielanka dość długo, jeśli nie liczyć odpartej wizyty Turków w roku 1565. Potem już tylko na chwilę zajrzeli na Maltę Francuzi w roku 1798 i już za dwa latka mamy protektorat brytyjski. I ten okres (koniec XIX i początek XX wieku) nas zaczyna interesować troszkę bardziej.
Ameryka w tym okresie lizała rany po secesyjnej wojnie. I jak to po wojnie, czas najlepszy nastał dla wszelkiej maści cwaniaczków. Jednym z większych był niejaki Jackson Crane. Dyscypliną, w której się wyspecjalizował, było kantowanie przy pokerze. A że kanciarskich wygranych było mu mało, pobierał opłaty za pokazy swoich szulerskich trików urządzane mniej utalentowanym szulerom. I ludzie płacili ciężkie pieniądze, aby mieć tylko szansę ujrzenia mistrza w akcji i podpatrzenia jego sekretów. Crane był jednak tak szybki, że na nic się to zdało. Nowojorscy szulerzy płacili, oglądali pokaz i wychodzili bez żadnej z tego korzyści. No dobrze, tylko co to ma wszystko wspólnego z Maltą?
Będący na liście płac Scotland Yardu pewien angielski matematyk nazwiskiem Ramsey zainteresował się umiejętnościami Crane’a. Dzięki funduszom swojego urzędowego protektora udało mu się skłonić sztukmistrza do wyrażenia zgody na sfilmowanie pokazu….
I to był koniec czarów. Ramsey namówił największe kasyna ówczesnego świata do założenia akademii pokera, mieszczącej się na Malcie, w willi La Valetta. Taśmy Crane'a były tu jedną z licznych pomocy naukowych, przy pomocy których kształcili się najlepsi krupierzy i właściciele jaskiń hazardu przełomu XIX i XX wieku. Absolwentów tej jedynej w swoim rodzaju szkoły nazywano Sokołami Maltańskimi.
Złote czasy szulerów minęły bezpowrotnie, przynajmniej tych oszukujących w kasynach. Chociaż – i tacy się później trafiali. Ale o tym innym razem.



