Przy szklaneczce JD odc. 33 – Stado baranów i ślepi pasterze

Od kilku dni trwa dziwny amok i panika wśród graczy w polskim środowisku pokerowym. Ale co tak naprawdę zmienia obecnie ustawa hazardowa po 1 lipca? Czytam wypowiedzi i komentarze pojawiające się na naszym portalu czy w pokerowych social mediach i nie mogę pozbyć się wrażenia, że mój tekst „Dlaczego polscy pokerzyści są głupi” powinien mieć jeszcze jedną część…

Ale zacznijmy od początku. W kalendarzu pojawiła nam się data 1 lipca, a to jak wiadomo moment, w którym zgodnie z nową ustawa hazardową miały nastąpić wszelkie blokady w internecie. Zablokowane strony bukmacherów, kasyna online i poker roomy – taka miała być nasza rzeczywistość. Oczywiście rzeczywistość wygląda dla nas – przynajmniej na razie – o wiele lepiej, bo wszyscy już doskonale wiedzą, że dwa największe poker roomy, PokerStars i PartyPoker, zablokowane nie zostały. Zresztą nie ten fakt jest tu najważniejszy. O wiele ważniejszą informacją jest to, że obie te platformy nie postanowiły nagle opuścić polskiego rynku. Mało tego, są już na 99,9% przygotowane na to, że takie blokady kiedyś mogą nadejść.

Rozpętując shitstorm

Ale oczywiście nie brakuje osób, które rozpętują panikę i zapowiadają nadchodzący Armageddon, powodując u większości graczy nerwową sraczkę. Dodam tutaj – panikę, która nie ma za grosz potwierdzenia w faktach! Uściślijmy więc wszystkie te fakty:

– PokerStars i PartyPoker wciąż normalnie funkcjonują i da się grać po 1 lipca

– obie te platformy nie wycofały się z polskiego rynku

– nic też nie wskazuje na to, aby wycofać się miały, wręcz przeciwnie

– tak, 888poker już nie ma, kilku mniejszych poker roomów również, ale powodem ich decyzji było głównie to, że na ich stronach obecna jest również bukmacherka

Na razie tyle, do reszty zaraz wrócimy. Tak, istnieje oczywiście spore prawdopodobieństwo, że strony PS i PP zostaną kiedyś również zablokowane, bo znajdą się w rządowym rejestrze domen do zablokowania. Ale należy wziąć pod uwagę podstawowy fakt – rząd miał za główne zadanie „posprzątanie” nielegalnych buków (pod naciskiem lobby spod znaku STS, Fortuny itd.) oraz zajęcie się tematem automatów stojących na każdym rogu ulicy. I to zrobił, a pokerem się zajmie zapewne wtedy, gdy najpierw ten bajzel zostanie uprzątnięty.

Czyli podsumowując – grać na dwóch największych roomach możemy i póki co nie ma powodów, by się pocić ze strachu, że coś się w tym temacie może zmienić. A jak się zmieni, to wtedy można się zacząć martwić lub zastanawiać co dalej.

Ratuj się kto może!!!

Ale oczywiście mimo wszystko część pokerowych portali musi srać we własne gniazdo i szukać sensacji tam, gdzie jej nie ma. Pojawiły się więc „sensacyjne” i „przerażające” newsy, że oto nagle zostaną nam ucięte możliwości wpłat i wypłat, bo Skrill/Netteler zablokuje polskie konta! Można to oczywiście przedstawić w ten sposób, ale ponownie spójrzmy na fakty:

– Skrill poinformował swoich partnerów (czyli m.in. bukmacherów czy poker roomy), że ze względu na zmiany w polskim prawie zablokuje wpłaty i wypłaty dla polskich klientów

– poinformował jednak również, że zablokowane zostaną TYLKO firmy, które w tym rejestrze domen zakazanych się znajdują

– na liście tej widnieją do tej pory jedynie trzy firmy z pokerem, zajmujące się głównie bukmacherką

– nie ma na tej liście na razie PokerStars i PartyPoker

– innymi słowy Skrill nie blokuje wpłat i wypłat dla polskich klientów na tych platformach, przynajmniej do momentu, gdy w tym rejestrze się pojawią

Ponownie podsumowując –  nic się w tej chwili nie zmienia dla żadnego polskiego gracza tam grającego! Ale oczywiście pożar w burdelu trzeba było wywołać, paniki nasiać, ludzi wystraszyć, nawtykać im pierdół do głów i przede wszystkim wprowadzić ich w błąd!

Tak, istnieje szansa, że zablokują nam kiedyś Skrilla na PS i PP i z pewnością będzie to jakiś problem. Biorąc pod uwagę, że również polskie banki blokują płatności ze źródeł hazardowych, to faktycznie może być to jakiś problem. Zaznaczam – jakiś problem!! Ale nie koniec świata!!

Powiedziałbym nawet, że zapewne blokada Skrilla na poker roomach będzie większym problemem niż zablokowanie samych poker roomów, bo to się da obejść na wiele sposobów (na Party dozwolone są choćby VPN, takiej opcji nie ma niestety na Starsach), ale wiem też z kolei, że np. PartyPoker już pracuje nad rozwiązaniem i tego potencjalnego problemu. A w takiej Rosji PP obchodzi blokady bez problemów już od dawna.

Kod do rejestracji: POKERTEXAS

PartyPokerNie bądź baranem!

Czytam więc tak te komentarze (choćby taki na Pokertexas: „macie dokładnie 2 tygodnie na wypłatę kasy z poker roomów, potem Skrill i Neteller zablokuje takie przelewy” – kompletna bzdura!) i jestem wściekły. Wściekły na graczy, którzy jak to stado baranów idą „na rzeź”, ale tak naprawdę w ogóle nie wiedzą lub nie rozumieją, co się naprawdę dzieje. Oraz wściekły na moich szukających na siłę sensacji, nierzetelnych kolegów po fachu, którzy tych graczy wprowadzają (z premedytacją czy z powodu własnej niewiedzy) w błąd i mieszają im w głowach!

Komu to wszystko ma służyć? Bo na pewno nie polskim graczom, nie naszemu środowisku! Czy Wy naprawdę sądzicie, że my nie wiedzieliśmy o ograniczeniach wprowadzanych na Skrillu? Nie pisaliśmy o tym, bo to po prostu nie jest teraz sprawa, która polskim pokerzystom może spędzać sen z powiek! Nie wywoływaliśmy paniki, bo nie ma nawet teraz takiej potrzeby.

Panie, gdzie to Lotto?

Pada również wiele pytań w stylu „mamy 1 lipca, gdzie ten polski poker room, gdzie to Lotto Poker?”. Rany boskie, ludzie!! Lodu do głowy!! Naprawdę się o to pytacie? Zacznijmy może od sprawy najważniejszej – koszt napisania dobrego (zaznaczam – naprawdę dobrego!) programu obsługującego pokerowy soft to obecnie wydatek rzędu minimum kilkudziesięciu milionów euro!! I raczej 40-50 milionów, niż 20 milionów! Żeby tego było mało, prace nad takim softem trwają jakieś dwa lata, żeby miało to ręce i nogi. Kto mi nie wierzy na słowo, niech zapyta choćby w poker roomach, które na taki krok się zdecydowały. Przypominam w tym momencie, że ustawa weszła w życie wczoraj, a dla Totalizatora Sportowego o wiele ważniejszym tematem jest obecnie produkcja i cała logistyka związana z postawieniem do końca roku iluś tam tysięcy legalnych automatów do gry w całej Polsce.

Czy to oznacza, że nie mamy co liczyć na polski poker room? Tego nie mówię, ale z kolei nie mogę też o tym teraz nic pisać. Powiem tylko tyle, że z moich informacji wynika, że poker jest brany poważnie pod uwagę w planach Totalizatora. O wszystkim zapewne dowiecie się w najbliższych miesiącach.

Użyj mózgu!

Na koniec mam więc dla Was radę, bardzo prostą i od serca. Nie wierzcie we wszystkie plotki, które są obecnie rozsiewane w pokerowym środowisku. Jeśli o czymś usłyszycie, to zapytajcie o to ludzi związanych z tą branżą poważniej niż tylko poprzez granie cashówek na NL5. Potwierdzajcie u źródeł usłyszane informacje. Zapytajcie o to doświadczonych graczy, którzy mają pojęcie o tym, co się dzieje na rynku. Zapytajcie nas, choćby nawet w komentarzach na Pokertexas!

I bądźcie pewni jednego – jeśli cokolwiek na naszym rynku będzie się miało zmienić na korzyść czy też (nie daj Boże!) niekorzyść polskich graczy, to z pewnością Was o tym poinformujemy jako pierwsi i komentarze w stylu „trochę to słabe”, że nie piszemy/nie powtarzamy bzdur z innych portali są naprawdę niekoniecznie na miejscu.

Stado baranów

Kod do rejestracji: POKERTEXAS