Przede wszystkim należy zacząć od tego, że jeśli mają się dokonać jakieś zmiany na lepsze – zarówno dla graczy, jak i operatorów oraz budżetu państwa – to warunki, które obowiązują dzisiaj muszą zostać w całości wyrzucone do śmieci i muszą zostać wprowadzone nowe rozwiązania. Obecne 12% podatku od obrotu dla firm skutecznie odstraszało kogokolwiek od inwestowania w Polsce. Wczorajsza propozycja to 20% podatku od dochodów i jest to bardzo ciekawa oferta. Ale uwaga!!! Dotyczy to firm, a nie graczy, jak z lubością powtarza zdecydowane grono komentatorów!! Firm, ludzie!! Gdzie było cokolwiek napisane o tym, że to gracze mają płacić taki podatek? Oto cytat z wczorajszego newsa:
– Chcemy oddzielić z ustawy hazardowej zakłady bukmacherskie i gry karciane, takie jak poker. Chcemy zmienić zasady opodatkowania – to już nie ma być 12% od obrotu. Ma to być podatek 20%, ale od dochodów brutto i równocześnie chcemy, żeby te zwielokrotnione środki, które będą wpływały z podatku do budżetu, żeby z nich 10% przeznaczyć na ważne cele społeczne.
Jak zareagowało nasze środowisko? Oczywiście lament!! Matko kochana, tragedia się stała, pokera nam chcą legalizować! Koniec świata! Umrzyjmy, zanim oni nas zabiją!
Wybrałem kilka „najlepszych” komentarzy, które pojawiły się w sieci pod informacją o tym projekcie:
„Operatorzy przerzuca podatek na klientów, jeżeli na nich to spadnie.”
„Dopóki nie będzie jasne, kto zapłaci ten 20% podatek, sprawa jest dalej pod znakiem zapytania.”
„No to jesteśmy w dupie.”
„Lepsze martwe prawo niż złe prawo. Mnie sytuacja odpowiadała…”
„Będzie gorzej niż jest, tyle w temacie.”
Oczywiście pojawiły się też jakież idiotyzmy o zawodzie pokerzysty, odliczaniu sobie kosztów itd., ale tego tematu już nawet nie poruszam, bo to abstrakcja. Zaciekawił mnie z kolei jeden komentarz:
„Świetne info, ale obawiam się, ze ten 'pionek' niewiele będzie miał do powiedzenia, jak Kaczyński tupnie nogą…”
Cóż, od razu widać gołym okiem, że w tym kraju to mało kto interesują się na poważnie polityką, ale specem od niej chce być każdy. Wyjaśnię może tym mniej kumatym – Jarosław Gowin jest wicepremierem i ministrem w rządzie PiS. Jeśli ktokolwiek myśli, że zrobiłby on coś, czego nie konsultował wcześniej z partią rządzącą i na dodatek puszczałby to w eter na głośnej konferencji prasowej z udziałem prezesa najważniejszego związku sportowego w Polsce, to jest naprawdę idiotą. Pytanie, jakie powinno się postawić w tym przypadku brzmi – dlaczego to Gowin, jakby nie było minister edukacji i szkolnictwa wyższego, a nie np. minister finansów składa taki projekt?
Odpowiedź jest bardzo prosta. PiS ma swój żelazny elektorat w zdecydowanej części „moherowego” społeczeństwa, dla którego słowa takie jak hazard czy poker kojarzą się jednoznacznie źle. Nie jest to dobry PR dla partii, a marketingowo mogą na tym jedynie stracić (choć oczywiście zaskarbią sobie wdzięczność graczy i klientów firm bukmacherskich, ale oni mają również swoje poglądy polityczne i nawet za legalizację pokera w Polsce taki przykładowo Góral głosu na PiS nie odda). Co więc robi PiS w takiej sytuacji? Wiedzą doskonale, że w legalizacji i normalizacji sytuacji hazardu w Polsce tkwią olbrzymie rezerwy dla budżetu, a im kasa jest potrzebna teraz jak tlen. Projekt wychodzi więc od Gowina, który nie jest członkiem PiS, na dodatek był również w rządzie Tuska, więc gdyby co, gdyby jak – rączki mamy czyste, to nie my, to robota Gowina. Oczywiście propozycje te są już dawno klepnięte „na górze”, teraz trzeba je jedynie uzgodnić z zainteresowanymi stronami (stąd właśnie obecność Bońka, który od dawna nawołuje do legalizacji bukmacherki i pokera). Ostatnie poprawki, projekt do Sejmu, szybkie głosowanie, ustawa przechodzi oczywiście głosami PiS i kasa zaczyna spływać do budżetu. Proste? Proste! Gadanie więc o „zablokowaniu ustawy przez PiS” to jakiś absurd.
Wróćmy do komentarzy po prezentacji projektu. Bardzo się cieszę, że na naszym fanpage’u na Facebooku pojawiło się mnóstwo lajków, bo to oznacza, że ludzie czekali na tę nową ustawę i teraz cieszą się z szansy na jej wprowadzenie. Według mnie cieszyć się powinien każdy, bo przecież dotyczy to nas wszystkich, ale jak widać po kilku zamieszczonych przeze mnie opiniach, nie każdy się naprawdę cieszy. Moim zdaniem – nie cieszą się, bo nic nie zrozumieli z tego, co przeczytali. Jasną sprawą jest, że podchodzimy teraz już bardzo nieufnie do wszelkich obietnic i projektów, ale – do cholery! – nie rozmawiamy już z Kapicą! Mamy nowy rząd, można o nim mówić dobrze lub źle, ale są to nowi ludzie i mają najwyraźniej zupełnie inne spojrzenie na temat legalizacji, niż rząd PO. A jeśli tak jest, to ja osobiście daję im szansę wykazania się w temacie i tyle. Bo co, ustawa ma być zła, bo to PiS ją wprowadzi, a ktoś PiS-u akurat nie lubi? Przecież to idiotyzm! Nie muszę kochać Kaczyńskiego, Kempy, Maciarewicza czy Pawłowicz, ale jeśli ich partia zalegalizuje mi pokera, to i tak będę im wdzięczny, bo będę mógł wykonywać wreszcie swój zawód – gracza i dziennikarza pokerowego – na normalnych zasadach.
Jeśli minister tego rządu mówi na konferencji prasowej, że chce legalizować pokera online, chce legalizować turniej pokerowe na żywo i nie chce chorych kar dla ludzi, którzy sobie grają „domóweczki”, to ja osobiście mocno mu kibicuję i chcę wprowadzenia takiej ustawy. Jeśli po drodze okaże się, że są punkty, które nam (czyli środowisku pokerowemu) mogą się nie podobać, to wtedy należy negocjować poprzez naszych reprezentantów (choćby byłego posła Artura Górczyńskiego), aby takie punkty w ustawie poprawić na lepsze. Będzie podatek od wygranych, na przykład taki jak jest w Lotto? No trudno, trzeba będzie to przełknąć, bo na pewno lepsze te 10% niż obecne 25%. Ale tego do tej pory nie wiemy i nie ma co się martwić na zapas. Myślmy więc pozytywnie i czekajmy na dalszy rozwój wypadków.
Pisanie jednak o tym, że dotychczasowa sytuacja był w porządku i lepiej ustawy nie dotykać (a z takimi opiniami spotykałem się przez ostatnie lata bardzo często) zakrawa dla mnie wręcz na jakieś świętokradztwo! Takich słów nie może pisać osoba o zdrowych zmysłach grająca w pokera! Jakie w porządku? 25% podatku od wygranych live jest w porządku? Naloty policji na turnieje są w porządku? Zakaz jakiejkolwiek reklamy pokera i firm go oferujących jest w porządku? Praktycznie nielegalna (choć fizycznie możliwa) gra online jest w porządku? Brak możliwości legalizacji wygranych pieniędzy jest w porządku? Ludzie, kto Wam takich pierdół do głów nawsadzał? Kto Wam tak zlasował mózgi?
W najbliższych dniach na poważnie zajmę się tematem nadchodzącej ustawy i przedstawionego projektu. Postaram się o dostęp do pełnej jego wersji, a jeśli nie będzie to możliwe, to przynajmniej postaram się dowiedzieć o kilka najbardziej interesujących nas kwestii. Jeśli macie jakieś pytania – chętnie odpowiem na nie w komentarzach lub postaram się je zadać odpowiednim osobom. Czekam na zmiany w prawie już ponad sześć lat i osobiście uważam, że w tym czasie nigdy nie byliśmy bliżej normalności niż teraz. Pamiętajcie o tym, gdy będziecie pisali kolejne bzdurne opinie.


![Co dzieje się na GGPoker we wrześniu? [Wyścigi, WSOP Online, freerolle] Wrześniowe promocje GGPoker](https://pokertexas.net/wp-content/uploads/2026/09/Promocja-GGPoker-wrzesien-100x70.jpg)
