Ustawę krytykują już właściwie wszyscy.
Wczoraj odbyło się posiedzenie Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki. Dotyczyło ustawy hazardowej. Na sali, gdzie odbywało się posiedzenie, pojawili się m.in. przedstawiciele branży gier zarówno z Polski jak i Europy, wiceminister finansów Jacek Kapica, posłowie Artur Górczyński, Jan Tomaszewski, Roman Kosecki.
Przedstawiciele branży bukmacherskiej narzekali, co nie jest dziwne, na obowiązujące prawo. Reprezentanci European Gaming and Betting Association (w jej skład wchodzą m.in. Unibet, bwin Group, Expekt i digibet) sugerowali, że rynek nie jest uregulowany w prawidłowy sposób, opodatkowanie jest niekorzystne, a dodatkowo bukmacherom zależy na tym, aby legalne było więcej gier tak jak w innych państwach – wspomniano tutaj o pokerze. Retoryka polskich bukmacherów nie uległa większej zmianie. Skarżyli się bowiem oni na brak równej konkurencji, sugerując ponownie blokowanie stron internetowych, chociaż pojawiła się też krytyka 12% podatku, który obowiązuje w zakładach w sieci.
Po stronie pokerzystów stanął poseł Platformy Obywatalskiej Roman Kosecki, wiceprezes PZPN. Skrytykował on ustawę, mówiąc, że polski sport stracił ogromne pieniądze. Dodał również – Uważam, że ludzie powinni normalnie grać w pokera w Polsce – powiedział.
Nie będzie zaskoczeniem, że prawidłowe pytania stawiał poseł Artur Górczyński, orędownik walki o zmianę obowiązującego w Polsce prawa. Poseł zwócił uwagę na kolejny z absurdów ustawy (które piętrzą się w zastraszającym tempie), wspominając o firmie, która na plan telenoweli M jak miłość dostarczyła stół do pokera, ale już nie mogła o tym informować, bo w Polsce zabroniona jest promocja hazardu.
Minister Kapica został również skrytykowany przez posła Prawa i Sprawiedliwości Marka Matuszewskiego, który wskazywał na to, że sport w innych krajach Unii Europejskiej skorzystał na hazardzie. Poseł zdecydował się zresztą na dość dosadne słowa: – Niech mi Pan powie, dlaczego nie może u nas być normalnie i żeby korzystał na tym sport? (…) Bij się Pan w piersi. A jak nie da Pan sobie rady (z regulacją), to Panu podziękujemy.
Wiceminister argumentował, że ograniczenie hazardu, podobnie jak reklamowania alkoholu związane jest wyborem społecznym. Na pytanie dotyczące dość głośnej sprawy kradzieży danych polskich pokerzystów z serwisu Hendon Mob, odpowiedział, że Służba Celna nie prowadziła żadnych działań. Te przeprowadzać miał Urząd Kontroli Skarbowej i jego zdaniem, nie łamały one prawa. Jak zwrócił uwagę Jakub Suszka z Wolnego Pokera: – Szkoda, że żaden z urzędników nie wie, że kopiowanie baz danych jest niezgodne z dyrektywą unijną z 1996 roku.
Zapisy wideo z posiedzenia dostępne są tutaj i tutaj.
Źródło: Wolny Poker/Jakub Suszka.



