Wczoraj w kasynie w warszawskim hotelu Hyatt odbyła się ciekawa impreza pod nazwą Pokerowe Oskary. Poniżej nie będzie jednak standardowej relacji z tej imprezy. Zamiast tego przedstawię zakulisowe gierki, które się odbyły…
Sama koncepcja tej imprezy jest ciekawa, impreza z udziałem celebrities podczas, której wręczone miały zostać statuetki "Pokerowe Oskary" dla osób i firm, które przysłużyły się rozwojowi pokera w Polsce. Nie będę tutaj rozwodził się o wielu minusach organizacyjnych (brak pokerzystów na tej imprezie itp.) bo nie to jest najważniejsze. Impreza odbyła się po raz pierwszy i wszelkie niedociągnięcia organizacyjne można wytłumaczyć, zdarzyło się jednak jedno czego ja wytłumaczyć nie umiem i nie rozumiem.
Jak już napisałem najważniejszym punktem imprezy były statuetki. Statuetki musiał ktoś przyznać. Organizatorzy imprezy, czyli Betsson, Casinos Poland i Stowarzyszenia "Mariasz" postanowili powołać jury. Do jury został również zaproszony PokerTexas. Obrady jury odbyły się w piątek i wtedy to dokonaliśmy wyboru laureatów. Wydawało się, że wszystko przebiegło normalnie, jednak do czasu…
Jak łatwo się domyślić problem wzbudziła kategoria "Najlepszy pokerroom". Przy czym nie chodziło o najlepsze miejsce do gry, ale o firmę, która swoimi działaniami najbardziej przyczyniła się do rozwoju pokera w Polsce. Podczas dyskusji przed głosowaniem jury uznało, że nagroda w tej kategorii nie będzie zamknięta w ramach czasowych 2008 roku, ale będzie nagrodą za zasługi "od początku" pokera w Polsce. W związku z taką interpretacją jury zdecydowało o przyznaniu nagrody dla ParadisePoker. Tak było w piątek…
W sobotę telefony, rozmowy i nagle okazuje się, że jednak ParadisePoker dostanie nagrodą specjalną za całokształt, a kategoria "Najlepszy pokerroom" ma obejmować tylko 2008 rok. Przy okazji jeden z członków jury zrezygnował z udziału w tej imprezie więc okazało się, że całe głosowanie będzie powtórzone. Nie trzeba było być Einsteinem, żeby zrozumieć na czym polegał problem. Ale odbyło się kolejne głosowanie i tym razem w kategorii "Najlepszy pokerroom 2008 roku" zwyciężył PokerStars. No cóż wyniki głosowania jury mogą się jednym podobać innym nie, ale jeśli ktoś zdecydował się bawić w wybory z jury to powinien je chyba uszanować. Jak się okazało tak być nie musi…
Już w niedzielę, dzień przed imprezą okazało się, że sponsor imprezy firma Betsson jest nie do końca zadowolony z wyników głosowania. Wydaje się, że od bycia niezadowolonym do strzelania sobie samobója droga daleka, jednak nie w przypadku tej firmy. Przyszedł poniedziałek wieczór i czas wielkiej oskarowej gali. Kategoria "Najlepszy pokerroom" and the winner is…. Betsson. Przedstawiciel firmy Betsson uśmiechnięty odbiera "zasłużonego" Oskara.
Niesmak wzbudziła również kategoria "Kobieta roku". Jury zdecydowało o przyznaniu nagrody Ani Wiśniewskiej. Tymczasem podczas samej imprezy kategorię "Kobieta Roku" w ogóle pominięto, a jakiegoś specjalnego Oskara przyznano Agnieszce Rylik. Po co powoływać jury skoro i tak rozdział nagród zależy od uznania firmy Betsson?
Ocenę tych wydarzeń pozostawiam Wam, ja napiszę tylko tyle, że najpierw ktoś zajmuje mój czas, potem robi ze mnie idiotę, a na koniec jeszcze mi mówi, że wszystko było ok. Wow!!! Gratuluje świetnej imprezy i dobrego samopoczucia, ja Oskara dla PokerTexas już zwróciłem (podobnie zrobił również Michał Wiśniewski), nie potrzebuję sztucznego dowartościowywania siebie i swojego serwisu. W mojej opinii cała impreza zamieniła się w farsę, podczas, której Betsson chciał zrobić sobie dobrze. Czy mu się to udało to już inna sprawa…



