Norweski pokerzysta Andreas Hoivold zasłynął w pokerowym środowisku wygrywając w 2007 roku turniej EPT Dortmund, w tym roku o Norwegu znowu zrobiło się głośniej, bowiem przyjął on zaproszenie do udziału w programie High Stakes Poker i właśnie wyjazd do USA przyniósł bardzo znaczące zmiany w życiu Norwega.
Andreas Hoivold poleciał do Las Vegas na nagrania odcinków nowego sezonu High Stakes Poker, jednak to nie udział w popularnym programie okazał się najważniejszym punktem wyjazdu. Hoivold zakochał się w jednej z krupierek i po zaledwie kilku dniach znajomości zakochani postanowili się pobrać.
W swoim blogu Hoivold pisze, że jest mu bardzo przykro, że skrzywdził swoją dziewczynę, która została w Norwegii, ale kiedy tylko w Golden Nugget Casino zobaczył krupierkę Vicki Ann Sims całkowicie zwariował. Pokerzysta nie potrafił nawiązać rozmowy z krupierką, ale znalazł rozwiązanie tej sytuacji poprzez danie tipa w wysokości $50 i napisania na banknocie swojego imienia i numeru telefonu. Ku jego zaskoczeniu następnego dnia krupierka oddzwoniła, a po zaledwie kilku wspólnych wyjściach Hoivold i jego nowa dziewczyna zaczęli żartować o ślubie, kolejnego dnia żartów już nie było i Hoivold oraz Vicki Ann Sims wzięli ślub.
Andreas Hoivold część swoich pokerowych zysków przeznacza właśnie na kupno apartamentu w Las Vegas, gdzie zamierza się przeprowadzić, aby spędzać więcej czasu ze swoją żoną. Powszechnie wiadomo, że pokerzyści to ludzie zdolni do różnych szalonych działań, ale historia Hoivolda jest z pewnością jedną z najbardziej zwariowanych pokerowych historii mijającego roku.



