Pierwszy miesiąc w Londynie

Pierwsze 2 dni po przylocie poświęciłem na zwiedzanie Londynu. Kolejne kilka dni na zwiedzanie kasyn. Chciałem wybrać najlepsze i mające najciekawsze turnieje/gry cash.

Pierwsze do którego trafiłem to „Cromwell Mint” Genting Casino.

Codzienne turnieje są bardzo ciekawe i mają świetną strukturę. Levele po 20/30 minut. Żetony na start 20K/25K, a dodatkowo za 5funtów napiwku dla rozdającego dostawało się 5K. Praktycznie każdy z tego korzystał więc żetony na start de facto były na poziomie 25K/30k. Do tego czasem jest Genting poker tour i raz w miesiącu 888 super stack.

Gry cash niestety w maksymalnej ilości 3 stołów i to bardzo rzadko. Zwykle tylko 1-2 stoły, a jeśli gra nie była ciekawa pozostawało tylko wziąć taksówkę i przenieść się np do Hippodrome Casino.

Hippo to miejsce to z kolei mekka gry cash jeśli chodzi o Londyn. W praktyce gra toczyła się 24/7. Za to turniejów jak na lekarstwo. Był niedzielny turniej, który zlikwidowali. Był turniej omahy, który także zlikwidowali. Został tylko wtorkowy turniej bounty 50+25+5, w którym poza standardową pulą była też specjalna nagroda bounty za wyeliminowanie gościa specjalnego. Ja akurat trafiłem tylko na 3 wtorkowe turnieje, w których gośćmi byli: James Hartigan, Joe Stapelton i Sam Razavi.

We wrześniu odbędzie się tam trzeci w tym roku turniej UKIPT Series z wpisowym 250+25 (NLHE). Pierwszy w maju wygrał Jake Cody (NLHE), a drugi w lipcu Martins Adenya (PLO).

Kod do rejestracji: POKERTEXAS

Co do pozostałych kasyn to warto zwrócić uwagę na Grosvenor Victoria, Casino at the Empire czy Aspers Westfield gdzie w każdy piątek odbywa się mega turniej za 50+5funta z pulą gwarantowaną 10K (praktycznie zawsze przekraczaną).

Po pierwszej nocy gry w Mint byłem w szoku… Poziom był tak fatalny, że nawet nie da się tego opisać. To samo zastałem w Hippodrome tyle, że o ile w Mincie na 2 stoliki było 2-3 dobrych graczy, a reszta to rekreacyjnie grający emeryci to w Hippo aktywnych stołów było zwykle 6+ i na każdym szybko dało się wyłapać  po 2-3 zawodowców. Zresztą przez cały tydzień spotykałem tych samych graczy, którzy kosili kasę od turystów głównie z USA i Izraela ale także z Azji i Włoch. Szczególnie Włosi oddawali pieniądze bardzo chętnie.

Na początku grałem 1/2 NLHE siadając przy stole żetonami wartości 200funtów. To była bardzo ryzykowana gra bo trzeba zwrócić uwagę na to, że miałem do dyspozycji tylko 5 wpisowych. Podczas kolejnych dni siadałem już z maksimum (500 w Mint i 400 w Hippo).

W ciągu pierwszych 6 dni z 1k zrobiłem 3,7k i zaczynało mi się to podobać coraz bardziej.

Niestety najgorsze było dopiero przede mną…

C.D.N….

Kod do rejestracji: POKERTEXAS