Walka o pokera trwa, dzisiaj na posiedzenie Sejmowej Komisji Finansów Publicznych przybyła delegacja Polskiej Federacji Pokera Sportowego, której zadaniem było przekonanie rządzących do faktu, że współczesny poker to gra umiejętności, a gra, w którą gramy nie ma nic wspólnego z Pokerem Karaibskim czy Rosyjskim, w których gra toczy się przeciw kasynu.
W Sejmie obecni są prezes Federacji Paweł Abramczuk, dyrektor Casinos Poland Andrzej Maj oraz znakomity szachista Bartosz Soćko. Cała trójka stara się przekonać posłów do faktu, że poker nie jest hazardem, że pokera nie można wrzucać do jednego worka razem z ruletką. Z pewnością dzisiejsza wizyta PFPS w Sejmie jest istotnym wydarzeniem tym bardziej, że argumentów pokerzystów wysłuchują m.in Michał Boni i Jacek Kapica, czyli dwie osoby odpowiedzialne za nową ustawę hazardową.
Zadanie przed przedstawicielami PFPS jest niełatwe, żeby nie powiedzieć niewykonalne, jak powiedział mi przed chwilą Paweł Abramczuk minister Kapica stwierdził, że poker jest grą losową, grą przypadku bo wszystko zależy od rozdanych kart. Argumenty Polskiej Federacji Pokera Sportowego trafiły do Marka Borowskiego, który podczas dyskusji na posiedzeniu stanął po stronie pokerzystów.
Dyskusja z udziałem członków PFPS jeszcze trwa i miejmy nadzieję, że jeśli nawet nie przyniesie wymiernego efektu już w tej chwili to w głowach rządzących pozostanie niepwność co do tego czy poker aby na pewno jest grą losową.
Polecam Wam również ciekawy artykuł "Wojna o hazard. Potraktowano nas jak faszystów i pedofilów" , który dzisiaj pojawił się na portalu Onet.



