Nr.3 Spotkanie z pokerowym Seagal’em… TKO

Hej.

Chciałbym napisać, że w ostatnich dniach moja gra wyglądała zupełnia inaczej, niż przedstawia ją rzeczywistość. Jednak prawda

jest bardzo bolesna. Z weekendowego challengu wyszło g****, a do tego dostałem niemiłosiernie sponiewierany na PLO2.

Cały profit, który zdołałem ugrać przez ostatnie dni, poszedł się w las grzmocić i aktualnie jestem -2BI. O All-IN EV nie chce za bardzo się rozpisywać,

bo wszystko widać niżej na wykresie.

Jak do tego doszło? Sam nie mam pojęcia. Nie uważam, że grałem źle, ale chyba napieprzanie nienutsowymi kolorami i fullami nie jest profitowe.

Głównie na SD z takimi układami traciłem najwięcej $. Po wczorajszej sesji do mojego umysłu zaczeły napływać myśli:

„Naprawdę chcesz to dalej ciągnąć?”

„Myślisz, że będziesz potrafił grać lepiej?”

„Robisz masakryczne błędy na PLO2 i nie potrafisz pokonać maniaków z VPIP<80”

Kod do rejestracji: POKERTEXAS

„Może pora skończyć z pokerem?”

Ostatnia myśl przeraża mnie najbardziej, ponieważ uwielbiam tą grę. Nie mam zielonego pojęcia, co mógłbym robić po powrocie z pracy, niż

relaksować się przy pokerze. 

Czytam, analizuje i próbuje się czegoś nauczyć. Ograniczyłem stoły do 6, z fishami po mojej prawej stronie, aby ich częściej 3-betować oraz częściej

check-raisować. Szkoda, ze to nic nie daje i ciągle dostaje mocno po dupie. Czytałem dużo o tym, że Omaha to bardzo trudna i szalona rozgrywka, gdzie można być mocno pod EV… Jak to naprawić ? Może przyjdzie korekta, która odda mi moje BI. Może zdarzy się jakiś niewyobrażalny cud i zacznę crushować PLO2 (lol!). Kto to wie…

Pozdrawiam.

Kod do rejestracji: POKERTEXAS