Pierwszy wpis potraktuję bardziej osobiście i pewnikiem będzie to ostatni tego typu tekst – zarazem najkrótszy, bo nie lubię się za bardzo rozpisywać o sobie 😉 . Większość z was kojarzy mnie z innego miejsca na pokerowej mapie i zastanawiacie się, w jaki sposób znalazłem się na PokerTexas. Aby uprzedzić wszystkie pytania oraz przypuszczenia – nikt nie zrobił mi prania mózgu, nie porwało mnie UFO, a z bardziej przyziemnych akcji, to nie upadłem na głowę (przynajmniej ostatnio).
Mówiąc natomiast całkiem poważnie, zawsze darzyłem wielkimi szacunkiem PokerTexas i jestem niesamowicie szczęśliwy, że mogę być częścią tego serwisu. Mam nadzieję, że przyczynię się do rozwoju portalu oraz społeczności wokół niego zgromadzonej.
W planach jest naprawdę wiele. Oprócz regularnego bloga będę każdego dnia raczył was newsami ze świata pokerowego, wywiadami z ciekawymi postaciami, relacjami z turniejów, a w dalszej przyszłości pewnie … a niech to pozostanie na razie tajemnicą, która zamieni się w niespodziankę.
Zasiadłem dzisiaj rano przed komputerem z zapałem do pracy, którego nie pamiętam od dawien dawna i energią, której smaku już nie pamiętałem. To oczywiście spowodowało niemały uśmiech na twarzy i rozbudziło wielkie nadzieje na przyszłość.
Liczę oczywiście na waszą współpracę przy prowadzeniu bloga. Proszę was o konstruktywną krytykę oraz żywą dyskusję w tematach, które będę poruszał.
OK, obiecałem, że będzie krótko, a się rozpisuję, jak jakiś specjalista od wodolejstwa. Pierwszy normalny wpis już w najbliższych dniach. Bądźcie na bieżąco!
Pozdrawiam,
Fizoloff


