Nosił wilk razy kilka…

Kilka dni temu Sorel Mizzi doświadczył nieprzyjemnego incydentu podczas turnieju o wpisowym 2200 euro we Włoszech. Przeżycie okazało się dla niego na tyle poruszające, że zdecydował się szczegółowo opisać je na swoim blogu.

Otóż gdy blindy osiągnęły poziom 300/600 ante 75, agresywny Kanadyjczyk otworzył za 1600 z 85o ze średniej pozycji i otrzymał call od przeciwniczki siedzącej na dużym blindzie. Na flopie J 7 6 Włoszka zabetowała za 1600: Mizzi tłumaczy na blogu, że na podstawie obserwacji jej dotychczasowej gry zdążył się zorientować, że zawodniczka przejmuje inicjatywę wtedy, gdy coś na boardzie trafiła, postanowił więc jedynie sprawdzić, omyłkowo jednak wrzucił do puli 2500, krupier wymusił więc na nim miniraise. Przeciwniczka po namyśle zdecydowała się na call, a gdy na turnie spadła kolejna 6, obstawiła za 4,2k. W tym momencie mający jeszcze 15k Mizzi uznał, że Włoszka nie ma zbyt mocnej ręki, postanowił więc zagrać swój all-in w nadziei na wymuszenie foldu, w odpowiedzi na co kobieta zaczyna się długo i głośno zastanawiać, aż w końcu ogłasza niespodziewanie? call? i pokazuje?87.

Kod do rejestracji: POKERTEXAS

Po niczego nie zmieniającym riverze Mizzi gratuluje jej dobrego sprawdzenia i wstaje od stołu, wtedy jednak jeden z włoskich dziennikarzy nagle zwierza mu się, że usłyszał, jak to gracz znajdujący się obok odważnej zawodniczki dwukrotnie powiedział jej: ?sprawdź, miałem J6?. Kanadyjczyk oczywiście idzie ze sprawą do tournament directora, ostatecznie jednak podpowiadacz w ramach kary otrzymuje jedynie sit out na 8 rozdań i gdy krupier nie potwierdza wersji podanej przez dziennikarza, sprawa ? ku wielkiej wściekłości Sorela ? zostaje zamknięta.

Kanadyjczyk w odwecie tak oto podsumował włoskie środowisko pokerowe:

"…jest bardzo małe i wszyscy się znają, co prowadzi do tego, że zmowy i softplay wydają się być tam na porządku dziennym."

W obliczu poprzednich afer związanych z oszukiwaniem z jego udziałem aż chciałoby się rzec: ?o ironio??.

Kod do rejestracji: POKERTEXAS