Myślenie kluczem do pokerowych sukcesów

Selekcja rąk, rola pozycji, bet sizing, obserwacja przeciwników i wiele, wiele innych elementów pokerowej strategii to elementy, które musimy opanować, aby odnosić sukcesy w pokerowej rozgrywce. To wszystko jednak na nic jeśli podczas gry nie będziemy myśleć…

Być może niektórym może się wydać "oczywistą oczywistością", ale jestem przekonany, że każdy z pokerzystów przynajmniej kilka razy w życiu miał okazję znaleźć się w sytuacji, w której decyzje podejmował na tzw. "auto pilocie" w ogóle nie myśląc o rozdaniu i sytuacji na stole. W takim momencie bardzo łatwo o wpadnięcie w tarapaty i o to, żeby decyzje podejmowane w takim momencie były złymi decyzjami i przynosiły nam przegrane. 

O roli myślenia w pokerze sporo powiedział Tom Dwan w przytoczonym w zeszłym tygodniu tekście z wypowiedziami trzech wielkich światowego pokera (Dwan, Antonius, Ivey). Tym samym tematem zajął się również w grudniowym numerze Poker Player Nick Wealthall. 

Nick pisze, że granie na auto-pilocie nie musi od razu oznaczać gry bardzo złej, ale z pewnością jest to gra daleka od naszej A-Game i musi nam przynosić straty. Im lepsi są nasi przeciwnicy tym bardziej skoncentrowani powinniśmy być i tym aktywniej myśleć o tym jak dostosowywać się do poszczególnych sytuacji. Jeśli w takiej grze wyłączymy myślenie i zaczniemy podejmować automatyczne decyzje to przyniesie nam to spore straty, jednak nawet w grach z mniej wymagającymi rywalami powinniśmy wystrzegać się tego typu podejścia do gry. Na dowód tego typu zachowania Nich Wealthal przytacza rozdanie, którego był świadkiem, była to gra cashowa live w Las Vegas.

Gra na niskich stawkach miała typowy dla tego typu gier przebieg, czyli: przewidywalni przeciwnicy, słaba gra post flop, niewiele agresji, sporo limpowania. Wszystko zmieniło się, kiedy do stołu dosiadł się młody, ultra-agresywny gracz. Wygrał on kilka rozdań i jeszcze podkręcił tempo, do tego momentu grał 80% rozdań, a zaczął grać każdą rękę i każdą rozgrywał super agresywnie. 

Z początku Nick myślał, że ma do czynienia z bardzo dobrym graczem, po pewnym czasie zorientował się jednak, że być może to i jest nawet dobry gracz, ale gra on na włączonym auto-pilocie i po prostu cały czas betuje lub raisuje bez względu na to co się dzieje. Niestety dla siebie Nick zajmował miejsce po prawej stronie agresora i bez kart niewiele mógł zrobić. W pewnym momencie jednak gracz bezpośrednio po lewej od agresora wstał i opuścił stół. Nick w tym momencie natychmiast oznajmił, że zmienia miejsce i się przesiadł. W tym momencie agresywny gracz powiedział coś w stylu "Zmieniasz miejsce, bo chcesz mnie złapać. Co?", ale nadal nie zmienił swojej gry. 

Kod do rejestracji: POKERTEXAS

W końcu przyszło rozdanie, w którym Nick otrzymał A-8, agresor standardowo podbił z cut-offa i Nick postanowił sprawdzić. Oczywiście mógłby przebić, ale jak sam napisał chciał utrzymać w grze przeciwnika, który zapewne ma "any two cards". Flop to K-8-4 (tęcza) agresor zagrywa a Nick sprawdza. Turn to 9 i ponownie bet agresora, a Nick już postanowił, że do samego końca będzie sprawdzał zagrania maniaka. River to Q i ponownie ta sama sytuacja, bet agresora, call Nicka, muck agresora i duża pula trafiła do Wealthalla. 

W tym przykładzie nie chodzi o grę Welathalla, ale o auto-pilota u agresora, który całkowicie przestał myśleć i w ogóle nie brał pod uwagę tego co dzieje się na stole. Chociaż to sam agresor zwrócił uwagę, że Nick zmienił miejsce po to, żeby go "złapać" to i tak w rozdaniu z Wealthallem grał bet, bet, bet nie myśląc w ogóle o tym co oznaczają sprawdzenia przeciwnika i czy w ogóle jest szansa, aby przy swoim imagu mógł go wyblefować. Tymczasem, gdyby agresywny rywal myślał o tym co się dzieje, przeanalizował swoją agresywną grę, zmianę miejsca przez Nicka i jego szybkie calle na flopie i turnie to powinien dojść do wniosku, że blef na river nie ma już żadnego sensu i w ten sposób zaoszczędziłby sobie sporo żetonów. 

Powyższy przykład ilustruje problem jaki w pewnym momencie spotyka zapewne każdego pokerzystę. Jeśli gramy dobrze, wygrywamy kolejne rozdania to łatwo wpaść w pułapkę i przestać myśleć o naszych rywalach, ich zachowaniu i kartach jakie mogą mieć, a włączony auto-pilot spowoduje, że decyzje przez nas podejmowane będą znacznie gorszej jakości i doprowadzi nas to do kolejnych przegranych. Warto więc zdawać sobie z tego sprawę i pilnować się, abyśmy w żadnym momencie pokerowej rozgrywki nie przestali myśleć i analizować sytuacji na stole.

Na podstawie – "Heroes and Villains" Nick Wealthall – PokerPlayer

Kod do rejestracji: POKERTEXAS