Wtorkowa akcja w Szczecinie miała bardzo głośny wydźwięk w mediach. Głos zabrał również minister Kapica, który zapowiedział uregulowanie sytuacji pokera sportowego.
„Resort finansów zastanawia się jak zalegalizować pokera sportowego, aby gra ta była zgodna z ustawą o grach hazardowych” powiedział minister Jacek Kapica.
Podczas rozmów z dziennikarzami minister podkreślił, że jest w stałym kontakcie z przedstawicielami Polskiej Federacji Pokera Sportowego i wspólnie zastanawiają się nad uregulowaniem sytuacji pokera sportowego. „To temat, który rozważamy przy następnej nowelizacji ustawy o grach hazardowych, jak stworzyć możliwości legalnego uczestnictwa w grze w pokera sportowego” zapowiada minister Kapica.
Informacja ta z pozoru wygląda bardzo pozytywnie. Jednak zanim popadniemy w euforię warto zastanowić się nad dwoma sprawami.
- Po pierwsze – Czym jest poker sportowy? – Nikt chyba nie zna definicji pokera sportowego. Czy to synonim gry turniejowej? Czy może chodzi tylko o freerolle? A może jest to jeszcze coś innego?
- Po drugie – Jeśli ewentualna regulacja „pokera sportowego” miałaby wyglądać podobnie jak obecne uregulowanie pokera w kasynach to tak naprawdę niewiele się zmieni. Zbyt duże obciążenia podatkowe nałożone na graczy plus biurokratyczne wymagania nałożone na organizatorów spowodują, że taka gra i tak nie będzie miała większego sensu.
Zanim więc popadniemy w euforię po słowach Jacka Kapicy warto poczekać na konkrety, który wyłonią się ze wspólnego procesu myślowego resortu finansów i Polskiej Federacji Pokera Sportowego.



