Wczoraj informowaliśmy o napadzie na byłego, pokerowego mistrza świata. Jonathan Duhamel został napadnięty w swoim domu.
Po opatrzeniu ran w szpitalu Jonathan Duhamel powrócił do domu i wydał oświadczenie, z którego dowiadujemy się więcej o szczegółach wczorajszego napadu.
Mistrz świata napadnięty został w swoim domu przez dwóch mężczyzn. Po usłyszeniu groźby pozbawienia życia oddał napastnikom wszystko co chcieli, a następnie został przez nich kilkakrotnie uderzony w twarz i resztę ciała tuż przed ich ucieczką. Na szczęście obrażenia odniesione przez Duhamela nie okazały się poważne. Przyznaje on jednak, że jest wykończony psychicznie i fizycznie, ale może uznać się za szczęściarza, bo ciągle żyje.
Przestępcy skradli z domu Duhamela pieniądze, głównie banknoty o nominale €500, a także pamiątki związane z największym sukcesem pokerowym Duhamela. W ich ręce wpadła więc bransoletka mistrza World Series of Poker, a także pamiątkowy zegarek Rolex (nagroda od PokerStars). Zarówno bransoletka jak i zegarek miały wygrawerowane imię i nazwisko Duhamela.
Jonathan pisze, że ma nadzieję iż cenne pamiątki zostaną odnalezione. Najbliższe, świąteczne dni planuje spędzić z rodziną i przyjaciółmi i ma nadzieję, że szybko dojdzie do siebie i wkrótce ponownie zobaczymy go przy pokerowych stołach.



