W dzisiejszym wydaniu „Rzeczpospolitej” ukazał się wywiad z wiceministrem finansów i szefem Służby Celnej – Jackiem Kapicą.
W wywiadzie „Obniżymy napięcie na granicy” oprócz takich ciekawostek jak: badanie celników wariografem, czy też zakaz używania prywatnych telefonów komórkowych przez celników możemy również przeczytać co nieco o pokerze. Minister Kapica nadal aktywnie walczy ze złem:
„Służba Celna zwalcza też nielegalny hazard. Ale czasem bywa jak w Szczecinie: w zwykłej restauracji dżentelmeni grają w karty, a tu wpada oddział celników i przerywa grę, zarzucając łamanie prawa. Czy jeśli się umówię z kolegami na pokera w kawiarni i zagramy o zapałki – też mam się bać akcji celników?
Nieuprawnione jest sprowadzanie tego przypadku do absurdu. Nasza kontrola kieruje się ekonomiką działań i oceną zagrożenia. Akcja w Szczecinie dotyczyła stu osób, a okoliczności i zeznania świadków wskazywały, że był to zorganizowany, nielegalny turniej pokerowy, którego uczestnicy umówili się przez Internet.
No właśnie, przez Internet. Teoretycznie nie można uprawiać tam hazardu, ale bez trudu wchodzi się na zagraniczną stronę oferującą taką rozrywkę. To też da się ścigać?
Urzędy celne wszczęły postępowania wobec organizatorów udostępniających gry hazardowe w Internecie. Jednocześnie zwalczamy proceder udostępniania ich z wykorzystaniem terminali internetowych w miejscach publicznych. W ubiegłym roku Służba Celna zatrzymała 659 takich urządzeń.
W Służbie Celnej powstała nawet specgrupa do zwalczania hazardu w Internecie. Ma jakieś wyniki?
Działa jako wsparcie w Służbie Celnej i współpracuje z innymi służbami. Sama nie wykonuje działań kontrolnych. Zajmuje się analizą zjawisk w obszarze nielegalnych gier hazardowych, analizą orzecznictwa i koordynuje działania kontrolne wykonywane przez Służbę Celną. Dzięki niej wszczęto dwa dochodzenia wobec 12 firm spoza Polski, które oferują polskie wersje zagranicznych stron hazardowych w sieci.”
Cały wywiad w dzisiejszej „Rzeczpospolitej” i na stronie internetowej Rp.pl.



