Hesop, sukces i kontrowersja

Poker online

Najpierw o końcówce lutego w Lidze ParadisePoker . Niestety luty nie był dla mnie tak udany jak styczeń i pomimo jednej wygranej w turnieju ligowym reszta wyników (tylko jeden stół finałowy) była zdecydowania za słaba żeby powalczyć o coś więcej niż miejsce w trzeciej dziesiątce. Tym razem obeszło się więc bez większej nagrody za klasyfikację miesiąca, ale już w najbliższą niedzielę specjalna satelita o ParadisePoker Tour w Madrycie i może uda się wygrać nagrodę pocieszenia 🙂 

Marzec zaczął się dla mnie znacznie lepiej, pomimo tego, że nie mamy jeszcze połowy miesiąca to zaliczyłem już jedną wygraną, do tego 6 i 12 miejsce w ligowych turniejach i w klasyfikacji marca jestem na razie na 4 miejscu. Powoli pnę się też w górę w klasyfikacji generalnej, niestety wygląda na to, że zbyt duża przerwa jaką zrobiłem sobie pod koniec zeszłego roku (przez 3 miesiące rozegrałem bardzo mało turniejów) pozbawiła mnie szans na walkę o miejsce TOP-8, które pozwoliłoby zagrać w specjalnym turnieju live dla najlepszych graczy Ligi ParadisePoker.

Marzec rozpoczął się też od dobrego wyniku na PokerStars . Udało się wygrać turniej Omaha PL za $3. Na PS-ie grałem ostatnio znaczniej mniej i dość dawno nie wygrałem nic oprócz mini-turków w Home Gamesach więc sukces w turnieju na 700 osób chociaż nie wiązał się z wielką kasą sprawił mi wiele satysfakcji. Inna sprawa, że w końcówce turnieju "żarło" mi tak, że głowa mała, ale takie żarcie też trzeba umieć wykorzystać 🙂

HESOP Ostrawa

Dawno też nie byłem na żadnym wyjazdowym turnieju więc z niecierpliwością oczekiwałem na wyjazd do Ostrawy. I muszę przyznać, że się nie zawiodłem…

Wyjazd super udany, Łysy spisał się znakomicie i załatwił świetne lokum – trzy-pokojowe mieszkanie w przystępnej cenie. Organizatorzy też spisali się bardzo dobrze i turniej przebiegał w niezwykle sympatycznej atmosferze. Kultowa podobno ulica Stodolni również nie zawiodła moich oczekiwań i piątkowa balanga w miejscowych klubach była więcej niż udana. 

Jedyny minus wyjazdu to mój pokerowy występ – był za krótki. Z drugiej strony uważam, że odpadłem po poprawnej decyzji więc nie mam sobie nic do zarzucenia. Na stole, na którym przyszło mi grać nie znałem nikogo, ale szybko okazało się, że losowanie nie było najlepsze i przyszło mi walczyć z naprawdę dobrymi graczami. Początek spokojny, potem przegrałem parę tysięcy z AA, ale udało się trochę odbudować i mając 8,500 na 4 poziomie blindów (100/200) przydarzyło mi się takie oto rozdanie: 

Najaktywniejszy gracz na stole otworzył z hi-jacka do 500, na buttonie, dobry i agresywny gracz zrobił 1,500, a ja na small blindzie znalazłem AQ. Oczywiście call nie wchodził w grę i pierwszą myślą było wyrzucenie kart, w końcu miałem ponad 40 big blindów. Jednak po chwili zastanowienia się uznałem, że jest dobra sytuacja, aby solidnie podbudować swój stack bez showdownu. Pierwszy gracz otwierał bardzo szeroko, a drugi wiedząc o tym mógł również dość szeroko 3-betować light. Zdecydowałem się więc na allin, pierwszy przeciwnik karty wyrzucił, ale drugi szybko sprawdził, więc wiedziałem, że dobrze nie jest. Pokazał AK, lepsza ręka się utrzymała i tak skończyła się moja gra w Main Evencie HESOP-a. Szkoda, ale był potem czas na długie rozmowy z dawno nie widzianymi znajomymi…

Kod do rejestracji: POKERTEXAS

Nieletni w Sunday Million

Zamieszczając newsa o skonfiskowaniu wygranej osiągniętej przez nieletniego Holendra w Sunday Million w żadnym momencie nie podejrzewałem, że temat ten może wzbudzić aż tak gorącą dyskusję.

Krótko przypomnę o co chodziło – 6 miejsce w jubileuszowym Sunday Million osiągnął Holender, który jak się okazało ma 17 lat. Po przeprowadzeniu własnego dochodzenia PokerStars postanowił skonfiskować te pieniądze i rozdzielić pomiędzy innych graczy. 

Oczywiście, że młodego Holendra jest mi bardzo szkoda, nie zmienia to jednak faktu, że dopuścił się on złamania regulaminu, który mówi, że grać może tylko osoba, która ukończyła 18 lat. 

Pierwsza sprawa to – Czy PokerStara ma dowody, żeby skonfiskować pieniądze młodego Holendra. Pewności nie mam, ale jestem przekonany, że bez 100% dowodów PS nie zdecydowałby się na tak szybki i drastyczny krok. Z informacji jakie pojawiały się na zagranicznych serwisach pokerowych wynika, że Holender sam się wystawił, a dowodów, że konto "zeurrr" należało do niego było całe mnóstwo, zarówno na forach pokerowych jak i w serwisach społecznościowych. 

Kolejna sprawa to kara. Pojawiły się głosy, że można byłoby zamrozić te pieniądze i wypłacić je po ukończeniu przez Holendra 18 lat. Tylko co to zmienia? Wygrał je mając mniej niż 18 lat więc wygrał je łamiąc regulamin, który przy rejestracji musiał zaakceptować. Dziwią mnie teksty w obronie Holendra, które padają od polskich pokerzystów. My walczymy o legalizację gry online, a przecież jednym z zarzutów jakie stawiają władze jest fakt, że gra online pozwala na hazard nieletnim. Gdyby PokerStars zostawił "zeurrrowi" jego wygraną to w rzeczywistości przyznałby, że zapis w regulaminie jest martwy i tak naprawdę nieletni mogą grać w pokera. Decyzja o konfiskacie nagrody, jakby nie była bolesna, była jedyną słuszną decyzją.

Na koniec jeszcze tylko jedna, może zbyt ostra uwaga, ale uważam, że osoby, które grają online na nie swoich danych, albo podają fałszywe dane są po prostu debilami! W przypadku większej wygranej, czy też wygrania satelity tego typu sprawy muszą wyjść na światło dzienne. I wtedy co? Winni są wszyscy dookoła tylko nie ten, który oszukał, warto o tym pomyśleć, kiedy wypełniamy formularze rejestracyjne. 

Kod do rejestracji: POKERTEXAS